Zarobki w Ekstraklasie
11.09.2021

Zarobki w Ekstraklasie oczywiście mocno odstają od zachodnich standardów w czołowych europejskich ligach. Większość klubów nie dysponuje dużymi budżetami i nie jest zwyczajnie w stanie zaoferować dużych pieniędzy swoim graczom. Nie dotyczy to jednak wszystkich drużyn. W niektórych z nich piłkarze mogą liczyć na naprawdę duże pensje w porównaniu z ligowymi standardami.

Choć polskim klubom wciąż daleko finansowo i marketingowo nawet nie tyle do europejskiej czołówki, co do europejskiej piłkarskiej klasy średniej, to zmniejszając skalę i dopasowując ją do naszego krajowego podwórka zasada jest taka sama – większych stać na więcej.

Ile zarabiają piłkarze Ekstraklasy?

To, ile zarabiają piłkarze Ekstraklasy wcale nie jest tak łatwą do ustalenia kwestią. Kluby raczej się tym nie chwalą, a opinia publiczna dowiaduje się tylko tyle, ile uda się ustalić dobrze poinformowanym dziennikarzom.

Pewne jest natomiast jedno: czołowe kluby, które walczą o mistrzostwo Polski, mają większych sponsorów i lepiej wyrobioną markę, mogą liczyć na lepsze pieniądze i są w stanie płacić swoim piłkarzom o wiele więcej niż ligowi średniacy i beniaminkowie. W tym aspekcie w lidze dominuje już od dłuższego czasu Legia Warszawa.

Z informacji, które w ubiegłym roku podał Krzysztof Stanowski i które stanowią najnowszy punkt odniesienia w kwestii zarobków piłkarzy w Ekstraklasie wynika, że najlepiej opłacanym ligowcem jest Artur Jędrzejczyk. Za nim, zgodnie z późniejszymi doniesieniami mediów, plasują się inni gracze Legii: Filip Mladenović oraz Artur Boruc.

Zawodnik Klub Zarobki (miesięcznie)
Artur Jędrzejczyk Legia Warszawa 200 tysięcy złotych
Filip Mladenović Legia Warszawa 150 tysięcy złotych
Artur Boruc Legia Warszawa 112-150 tysięcy złotych

 

Kwestia zarobków piłkarzy jest jednak na tyle problematyczna do precyzyjnego ustalenia, że podane kwoty są szacunkowe. Możliwe też, że wymieni zawodnicy, z racji cięć w klubowych budżetach z powodu pandemii koronawirusa, aktualnie otrzymują niższe wynagrodzenia.

Jaką część budżetu kluby przeznaczają na pensje?

Zgodnie z danymi zawartymi w ostatnim raporcie „Piłkarska liga finansowa – rok 2019” – edycja 2020, autorstwa firmy Deloitte, zajmującej się audytem finansowym różnych przedsiębiorstw, wiele polskich klubów wciąż przeznacza zbyt dużą część budżetu na pensje.

Jako optymalny wskaźnik wynagrodzeń analitycy Deloitte uznali próg 60%, argumentując to tym, że jest on najczęstszym punktem odniesienia na całym świecie. Najgorzej w całym zestawieniu wypadła Wisła Płock, gdzie wskaźnik wynagrodzeń bez uwzględnienia przychodów transferowych wyniósł 158%.

Za płocką drużyną znalazła się Arka Gdynia z 84%, a za nią Górnik Zabrze i Pogoń Szczecin z 80% wskaźnikiem wynagrodzeń. Wyznaczony próg przekroczyły też Lech Poznań, Jagiellonia Białystok, Śląsk Wrocław, Zagłębie Lubin, Lechia Gdańsk, Piast Gliwice, Raków Częstochowa i Korona Kielce. Budżety na pensje w normie miały więc tylko cztery zespoły:

  • Legia Warszawa: wskaźnik wynagrodzeń na poziomie 58%
  • Cracovia: 57%
  • Wisła Kraków: 45%
  • ŁKS Łódź: 36%

Od czasu ostatniego raportu firmy Deloitte, m.in. ze względu na pandemię koronawirusa, ale także z uwagi na ruchy transferowe poszczególnych klubów, sytuacja z pewnością uległa zmianie, ale na najnowsze dane przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Budżety klubów Ekstraklasy

Największym budżetem w Ekstraklasie dysponuje Legia Warszawa. Szczegółowe dane przedstawiają się następująco:

  • Legia Warszawa: 124 mln (złotych)
  • Lech Poznań: 73 mln
  • Pogoń Szczecin: 47 mln
  • Lechia Gdańsk: 38 mln
  • Raków Częstochowa: 37 mln
  • Wisła Kraków: 36 mln
  • Zagłębie Lubin: 34 mln
  • Jagiellonia Białystok: 33 mln
  • Śląsk Wrocław: 32 mln
  • Piast Gliwice: 32 mln
  • Cracovia: 30 mln
  • Górnik Zabrze: 30 mln
  • Wisła Płock: 23 mln
  • Górnik Łęczna: 14,5 mln
  • Radomiak Radom: 14 mln
  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza: 13 mln
  • Stal Mielec: 12 mln
  • Warta Poznań: 10 mln
200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO