Liga Mistrzów: Które „Orły” wzlecą w górę w Atenach?
01.10.2018
kurs 2.0
Liga Mistrzów
AEK Ateny - Benfica Lizbona (obie strzelą)
+

Benfica przegrała ostatnie cztery wyjazdowe spotkania w Lidze Mistrzów, nie zdobywając w nich nawet gola. Ma też niezwykle deprymującą serię porażek w fazie grupowej Champions League. Sięgnęła już 8 spotkań i niebezpiecznie zbliża się do wyniku Dinama Zagrzeb, które w grudniu 2016 roku dobiło do 11 porażek z rzędu.

 

Tymczasem kibice  w Atenach powoli schodzą na ziemię. Po wyeliminowaniu w kwalifikacjach Celtiku i Vidi, szczęście znów się do nich uśmiechnęło. Oczywiście Bayern wydawał się poza zasięgiem, ale wszystkich ekip. Za to z Ajaksem i Benfiką była teoretyczna szansa powalczyć o awans. Jednak wizyta w Amsterdamie, mocno sprowadziła ich na ziemię. Teraz „Dwugłowy Orzeł” z Grecji zmierzy się z „Orłami” z Portugalii i kolejna porażka oznacza przekreślenie szans na awans choćby do LE.

 

Dla Benfiki, to najlepsza okazja do przełamania fatalnej passy. Zwłaszcza, że ich ostatnia wizyta w Grecji wiąże się z miłymi wspomnieniami. W końcu w kwalifikacjach „Orły” wyeliminowały PAOK Saloniki. Trzeba przyznać, że Benfica w eliminacjach poradziła sobie ze zdecydowanie trudniejszymi rywalami, bo poza greckim przeciwnikiem ograła też Fenerbahce. Ewentualne punkty zdobyte w Atenach postawią ich w dobrej sytuacji przed dwumeczem z Ajaksem.

 

To jeden z trudniejszych meczów tej serii spotkań Ligi Mistrzów. Przecież ani forma obu ekip, ani ich ostatnie statystyki nie podpowiadają żadnego typu. AEK na przykład w eliminacjach Ligi Mistrzów zawsze bramkę traciło i zdobywało, za to w lidze greckiej albo wygrywa do zera, albo tak przegrywa. Benfica z kolei jest niby w znakomitej formie, bo w pierwszych 5 kolejkach ligowych zdobyła aż 13 punktów, ale w czwartkowy (!) wieczór zremisowała w Chaves. Naszym zdaniem goście wszystko podporządkowali pod ten mecz i uda im się zdobyć choć jednego gola. Co ciekawe będzie to ich 100 trafienie w Lidze Mistrzów. Gospodarze do takiej liczby mają jeszcze daleko, ale według nas nie zaliczą pierwszego domowego meczu bez gola od grudnia 2017 roku. Dlatego gramy „obie strzelą” za 2.0 wystawione przez Fortuna.

Komentarze