Ekstraklasa: Czy Pogoń Szczecin “połknie” kolejnego rywala?
05.10.2018
kurs 1.67
Ekstraklasa
Pogoń Szczecin - Wisła Płock (obie strzelą gola)
+

Pogoń Szczecin najpierw przestała w Ekstraklasie przegrywać (remisy po 1:1 w Zabrzu i z Koroną u siebie), a następnie zaczęła wygrywać (2:1 z Wisłą Kraków i 2:0 z Zagłębiem w Lubinie). Dzięki temu Portowcy odbili się od dna ligowej tabeli i teraz mogą powędrować jeszcze wyżej. Tylko czy zespół trenera Kosty Runjaica (na zdjęciu) stać na trzecie z rzędu ligowe zwycięstwo? Bo obecnie w Ekstraklasie regułą jest, że gdy któryś zespół zaczyna notować dobre wyniki, to zaraz potem szybko zalicza kolejną wpadkę…

Szczecinianie zaczęli notować coraz lepsze wyniki mimo tego, że zespół ciągle boryka się z kłopotami kadrowymi z powodu różnych urazów i chorób piłkarzy, którzy mieli być filarami drużyny w tym sezonie. Oprócz pauzujących napastników Soufiana Benyaminy i Adama Frączczaka, szkoleniowiec Pogoni w meczu z Wisłą Płock nie będzie mógł skorzystać jeszcze przynajmniej z czterech piłkarzy.

– Adrian Benedyczak z powodu choroby nie będzie w kadrze na mecz z Wisłą. Jeśli chodzi o Michała Żyro, to on już trenuje, ale jeszcze nie jest w pełni sił by zagrać w ligowym spotkaniu. Również Spas Delew powoli wraca do pełnej dyspozycji, ale z jego ponownymi występami w Ekstraklasie musimy jeszcze poczekać. Za to lekki uraz leczy Tomasz Hołota, który ma problemy z plecami. Natomiast to, czy w sobotę zagra Tomas Podstawski, powinno się wyjaśnić dopiero dzień przed meczem – tak trener Kosta Runjaic mówił o bieżącej sytuacji kadrowej zespołu Portowców na konferencji przed spotkaniem z Wisłą Płock.

Mimo tego osłabiona kadrowo Pogoń potrafiła ostatnio pokonać Wisłę Kraków i Zagłębie Lubin. Temu pierwszemu rywalowi oba gole strzelił Adam Buksa, wychowanek… Białej Gwiazdy. Napastnik zaliczył też dobry występ w Lubinie, gdzie grał przez półtora roku. On również na początku sezonu nie mógł grać z powodu kontuzji. – Chciałem jak najszybciej wrócić i pomóc drużynie. Trochę to trwało, ale już jestem i teraz staram się wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Co do tego jak zachowuje się na boisku, jestem sam na pozycji numer dziewięć. Jedną z moich ról jest, by piłkę utrzymać, dać odpocząć kolegom lub wywalczyć jakiś faul. W ostatnich meczach nie wyglądało to najgorzej, ale wiem że jestem w stanie grać dużo lepiej – powiedział Buksa, który niedawno otrzymał powołanie do reprezentacji Polski U-21.

Trafiam do reprezentacji na dwa kluczowe spotkania. Jedziemy do Danii, gdzie ewentualne zwycięstwo da nam duże szanse na awans na Mistrzostwa Europy, które odbędą się w przyszłym roku. Zmotywowany i pełen radości jadę na zgrupowanie, ale zanim to nastąpi, czeka nas bardzo istotny mecz z Wisłą Płock, który chcemy wygrać – dodał piłkarz. Wspomniana Wisła obecnie nie ma aż tak dużych kłopotów kadrowych, a i nastroje w obozie Nafciarzy poprawiły się po pierwszym domowym zwycięstwie w tym sezonie. W dodatku z mocną Lechią Gdańsk. Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił napastnik Karol Angielski.

– Tak naprawdę mieliśmy mecz pod kontrolą, bo tak jak trener powiedział ustawiliśmy się w defensywie, byliśmy wszyscy blisko siebie i czekaliśmy na swoje sytuacje, które mogliśmy wykorzystać już w pierwszej połowie. Wpadła jedna bramka, którą strzeliłem i cieszę się bardzo, powiem szczerze kamień spadł nam z serca, bo długo czekaliśmy na wygraną u siebie. Teraz jedziemy do Szczecina, musimy się przygotować i wyjść tak samo skoncentrowani jak na Lechię, być drużyną na boisku i zwyciężyć po raz kolejny – zapowiada piłkarz Wisły.

Zdaniem ekspertów to jednak Pogoń ma większe szanse na końcowy triumf w tym spotkaniu. Na przykład bukmacherzy z firmy Fortuna wystawili kurs 2.1 na zwycięstwo Portowców, a wygraną Wisły wycenili na 3.6. W przypadku typów na ilość bramek takich różnic już nie ma. Na przykład w zakładach na to, czy w meczu padnie poniżej lub powyżej 2.5 gola, na oba zdarzenia analitycy wystawili identyczne kursy (po 1.85).

Według nas to mecz, w którym może paść każdy wynik. Co ciekawe, Wisła Płock dopiero w dziesiątej kolejce zanotowała pierwsze spotkanie bez straty gola. Za to Pogoń w tej samej serii gier po raz drugi w tym sezonie zachowała czyste konto. Bo obie drużyny zarówno potrafią regularnie strzelać gole, jak i je tracić. Dlatego w meczu Pogoń – Wisła stawiamy typ obie strzelą gola po kursie 1.67 z oferty firmy Fortuna. Jeśli mielibyśmy zaryzykować, to polecamy typ obie drużyny strzelą i powyżej 2.5 gola (kurs 2.15). Oba zakłady możecie zagrać TUTAJ.

Komentarze