Milan przegrywa z Liverpoolem i żegna się z europejskimi pucharami
07.12.2021

AC Milan uległ przed własną publicznością Liverpoolowi 1:2 i tym samym pożegnał się nie tylko z Ligą Mistrzów, ale także z szansą na kontynuowanie swojej przygody w Lidze Europy. Jedyną bramkę dla gospodarzy strzelił Tomori. Po stronie The Reds do siatki trafiali Origi i Salah. 

Pierwsza połowa na remis

Przed spotkaniem wszyscy spodziewali się, że mecz Liverpoolu i Milanu będzie obfity w emocje i bramki. Pierwszy kwadrans zupełnie jednak tego nie zwiastował. Gra toczyła się częściej na połowie Liverpoolu, ale żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej sytuacji do zdobycia bramki. W dziewiętnastej minucie uderzenia z daleka próbował Oxlade-Chamberlain, ale jego strzał został zablokowany. Z biegiem czasu to piłkarze The Reds zaczęli przejmować inicjatywę.

Przez pierwsze pół godziny gry podopieczni Jurgena Kloppa kilkakrotnie mieli okazję, by zagrozić bramce Milanu po rzucie rożnym. Dośrodkowania nie były jednak wystarczająco celne, by mediolańczycy musieli się obawiać o stratę gola. Nie zmienia to faktu, że to Liverpool częściej był przy piłce i to Liverpool coraz bardziej zbliżał się do pola karnego gospodarzy. Cały czas brakowało jednak konkretów.

Milanowi wystarczył jednak zaledwie jeden rzut rożny, by pokonać bramkarza rywali. Po ostrym dośrodkowaniu piłka zmierzała w światło bramki i dość niefortunnie odbił ją Alisson Becker. Futbolówka wylądowała pod nogami Tomoriego, który pewnie wpakował ją do siatki. Zaledwie cztery minuty później przed szansą na wyrównanie stanął Origi, ale Belg uderzył wprost w interweniującego Maignana.

Golkipera Milanu uderzeniami z daleka stale nękał Alex Oxlade-Chamberlain. Po jednym ze strzałów Maignan zdołał jedynie sparować piłkę do boku. Skrzętnie wykorzystał to Mohamed Salah, który z bliskiej odległości wpakował piłkę pod poprzeczkę bramki Milanu. Do końca pierwszej połowy wynik nie wydarzyło się już nic znaczącego i gdy obie ekipy udawały się do szatni na przerwę, na tablicy widniał rezultat 1:1.

Milan poza europejskimi pucharami

W 50. minucie spotkania w polu karnym Liverpoolu upadł Franck Kessie, ale sędzia nie uznał, że jest to sytuacja warta uwagi i nie zdecydował się skorzystać z pomocy systemu VAR. Pod bramką Liverpoolu przez chwilę zrobiło się jednak gorąco. Niespełna pięć minut później bohater zmienił się w antybohatera. Tomori, który wyprowadził Milan na prowadzenie, w 55. minucie popełnił poważny błąd. Obrońca stracił piłkę w okolicach własnego pola karnego. Futbolówkę przejął Mane, którego uderzenie zostało wybronione przez golkipera Milanu. Maignan był już jednak bezsilny przy dobitce Origiego i na San Siro zrobiło się 1-2.

Milan wziął się do odrabiania strat, bowiem ze względu na to, że Atletico prowadziło z Porto 1:0, mediolańczycy znaleźli się poza 1/8 finału Ligi Mistrzów. Uderzenia z daleka próbował Krunić, ale jego strzał nie znalazł drogi do bramki. Milan starał się stworzyć zagrożenie pod bramką Liverpoolu, ale z miernym skutkiem. Dodatkowo gospodarze musieli uważać na groźne kontry wyprowadzane przez piłkarzy The Reds.

W 85. minucie spotkania Milan stanął przed znakomitą szansą na wyrównanie wyniku spotkania i powrotu do gry o pozostanie w Lidze Mistrzów. W sytuacji sam na sam z golkiperem Liverpoolu pomylił się Franck Kessie i wywalczył dla swojej drużyny tylko rzut rożny. Rossoneri podejmowali się coraz bardziej desperackich ataków, ale nie przynosiły one zamierzonych skutków. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i tym samym Milan pożegnał się już w tym sezonie z europejskimi pucharami.

AC Milan – Liverpool 1:2 (1:1)

1:0 Tomori 29′

1:1 Salah 36′

1:2 Origi 55′