Inter wygrywa po golu 120. minucie i zgarnia podwójną koronę!
12.01.2022

Nie ma żadnych wątpliwości, że Inter to obecnie zdecydowanie najmocniejsza włoska ekipa. Kilka miesięcy temu mistrzostwo kraju, teraz prowadzenie w lidze oraz ponad dwumiesięczna seria zwycięstw na krajowym podwórku. Dzisiaj ekipa Simone Inzaghiego wygrała Superpuchar Włoch pokonując Juventus 2:1. Decydującego gola Neroazzurri strzelili w ostatniej minucie dogrywki!

To nie było tak porywające spotkanie, jak przebiegający w podobnym czasie półfinał Superpucharu Hiszpanii. W El Clasico kibice zobaczyli pięć goli, zaś w Derby d’Italia o dwa mniej. Jednak emocji zdecydowanie nie zabrakło. Pierwsze pojawiły się już po kilku minutach, gdy gospodarze domagali się karnego po interwencji Giorgio Chielliniego. Zresztą spornych – z perspektywy gospodarzy – sytuacji było aż nadto w pierwszych 45. minutach. Zanim jednak kolejne dwie, najpierw do głosu doszli goście.

Kapitalne dośrodkowanie Alvaro Moraty i precyzyjny strzał Westona McKenniego. Można powiedzieć, że to Hiszpan powinien być na miejscu Amerykanina. Wtedy jednak kibice Starej Damy nie mieli pretensji na taką zamianę. Prowadzenie zwycięzcy Coppa Italia długo nie potrwało. Dziesięć minut później Lautaro Martinez posłał bombę z jedenastu metrów do bramki Mattii Perina. Wcześniej głupi faul w polu karnym popełnił Mattia De Sciglio. Niewiele brakowało także, by doszło do kolejnego karnego. Tym razem w szesnastce padł Marcelo Brozović, który domagał się jedenastki po interwencji Dejana Kulusevskiego. Szwed jednak nie dotknął Chorwata i można było grać dalej.

W drugiej połowie, a także w dogrywce, z każdą minutą zarysowywała się coraz wyraźniejsza przewaga gospodarzy. Inter prowadził grę, próbował stwarzać sobie sytuacje, Tych jednak zbyt wiele nie było. Najlepszą miał Denzel Dumfries, który główkował po jednym z dośrodkowań. Pewnie jednak wybronił tę sytuację Mattia Perin, który pod nieobecność Wojciecha Szczęsnego zaliczył niezłe zawody między słupkami Juve.

Gdy wydawał się, że zobaczymy rzuty karne, wówczas do akcji wkroczył duet brazylijsko-chilijski. Alex Sandro zagrał klatką piersiową na tyle nieudolnie, że piłkę przechwycił Matteo Darmian, a z najbliższej odległości Alexis Sanchez zapewnił zwycięstwo gospodarzom. Inter zdobył bramkę dokładnie sekundę po upływie czasu dogrywki!

Inter – Juventus 2:1 (1:1)

0:1 McKennie 25′
1:1 Lautaro kar. 35′
2:1 Alexis 120′