W Ameryce Południowej nadal walczą o mundial. Czy Urugwaju zabraknie w Katarze?
26.01.2022

Do końca południowoamerykańskich eliminacji do mistrzostw świata pozostały jeszcze cztery kolejki. Komplet finalistów poznamy dopiero w połowie czerwca tego roku, bowiem właśnie wtedy zaplanowano spotkanie barażowe, w którym wystąpi piąta drużyna eliminacji strefy CONMEBOL. W Ameryce Południowej realna rywalizacja toczy się jeszcze o ostatnie miejsce gwarantujące awans na mundial oraz o miejsce zapewaniające udział w barażach. Różnice punktowe są bardzo niewielkie i walka trwać będzie aż do końca marca. 

Bazylia i Argentyna zapewniły już sobie udział w katarskim mundialu. Piłkarze z kraju kawy triumfowali w jedenastu eliminacyjnych spotkaniach, dwukrotnie zremisowali i ani razu nie schodzili z boiska pokonani. Pozwoliło im to zostawić daleko z tyłu resztę stawki i błyskawicznie zdobyć bilety do Kataru.

W bardzo podobnej sytuacji znajduje się Argentyna, z tym że piłkarze Lionela Scaloniego znacznie częściej niż Brazylia dzielili się z rywalami punktami. Nie zmienia to jednak faktu, że obie reprezentacje przeszły przez eliminacje jak burza.

Ciekawie robi się dopiero za plecami wspomnianej dwójki. Patrząc na tabelę, z umiarkowaną dozą optymizmu co do finalnych rozstrzygnięć podchodzić może także reprezentacja Ekwadoru. Podopieczni Gustavo Alfaro plasują się na trzecim miejscu w tabeli i mają sześć punktów przewagi nad czwartą Kolumbią.

Ekwador czekają jednak jeszcze w tych eliminacjach trzy trudne przeprawy. Już w czwartek przyjdzie zmierzyć im się z reprezentacją Brazylii. Jeśli reprezentacji Ekwadoru udałoby się w tym meczu zgarnąć pełną pulę to zrobiliby ogromny krok w kierunku awansu. Piłkarzy Gustavo Alfaro czekają jeszcze bowiem starcia z reprezentacjami Argentyny i Peru, które z pewnością nie będą spacerkiem. Z włączaniem reprezentacji Ekwadoru do grona finalistów mistrzostw świata musimy się więc jeszcze chwilę wstrzymać.

Sześć reprezentacji, a miejsce tylko jedno

Arcyciekawie robi się jednak za plecami Ekwadoru. Czwartą w tabeli reprezentację Kolumbii i dziewiąty Paragwaj dzielą bowiem zaledwie cztery punkty. Oznacza to, że na cztery kolejki przed końcem eliminacji sześć reprezentacji ma jeszcze realne szanse na uzyskanie bezpośredniego awansu a mundial.

Reprezentację Kolumbii czekają w ciągu tego tygodnia dwa kluczowe starcia. W piątek zmierzą się z Peru, a w środę z Argentyną. Nawet cztery punkty wywalczone w tych spotkaniach sprawiłyby, że Kolumbia znalazłaby się w dość komfortowej sytuacji, bowiem w marcu czekałyby ich jeszcze dwa pojedynku z mniej wymagającymi rywalami.

Podopieczni Reinaldo Ruedy nad wyraz często dzielą się punktami z rywalami, w wyniku czego ponad połowa spotkań reprezentacji Kolumbii w tych eliminacjach zakończyła się remisem. “Los Cafeteros” potrafili na przykład bezbramkowo zremisować z Brazylią, ale również stracić punkty z reprezentacją Boliwii. Z wyrokowaniem na temat losu Kolumbijczyków również musimy się więc wstrzymać do marca.

Na potknięcia “Los Cafeteros” oczekiwać będą między innymi Peruwiańczycy, którzy na przestrzeni czternastu kolejek zgromadzili dokładnie tyle samo punktów co Kolumbia. Na korzyść Peru działa z pewnością fakt, że mają już za sobą starcia z reprezentacjami Argentyny i Brazylii. Najtrudniejszymi z pozostałych do końca eliminacji spotkań wydają się być dla podopiecznych Ricardo Garecy wyjazdowe starcia z Urugwajem i właśnie Kolumbią. Rezultaty tych meczów mogą być kluczowe w kontekście końcowych rozstrzygnięć.

Mundial bez Urugwaju?

Mecze eliminacyjne strefy CONMEBOL obfitują w niespodzianki. Po serii siedmiu spotkań bez zwycięstwa i trzech wygranych osiągniętych z rywalami z dołu tabeli Chile wróciło do grona kandydatów do wyjazdu na katarski mundial. Podopiecznych Martina Lasarte czekają jednak jeszcze cztery spotkania, spośród których trudno wskazać takie, które mogłoby być dla reprezentacji Chile mniej wymagające.

Przed Chilijczykami między innymi wyjazdy do Boliwii, skąd trzy punkty wywiozły w tych eliminacjach tylko trzy reprezentacje oraz do Brazylii, gdzie czeka ich jeszcze trudniejsza przeprawa. Oprócz tego reprezentację Chile czeka również starcie z Argentyną oraz desperacko poszukującymi punktów Urugwajczykami.

Urugwaj bowiem w ostatnich kolejkach znacznie oddalił się od wyjazdu do Kataru. O ile dwie porażki z Argentyną i jedna z Brazylią można wytłumaczyć, o tyle ostatnią klęskę z Boliwią już niekoniecznie. Urugwajczycy zaprezentowali się w tym spotkaniu fatalnie i nawet czerwona kartka, którą ukarany został jeden z Boliwijczyków nie pomogła. Na cztery kolejki przed końcem eliminacji Urugwaj zajmuje więc dopiero siódme miejsce.

Ze wszystkich południowoamerykańskich reprezentacji, które nadal walczą o katarski mundial, Urugwaj ma na tapecie zdecydowanie najmniej wymagających rywali. Najtrudniejsze ze spotkań – z reprezentacją Peru – podopieczni Diego Alonso zagrają przed własną publicznością. Możemy się więc ze strony Urugwaju spodziewać mocnej końcówki i próby ataku na ostatnie z gwarantujących bezpośredni awans na mundial miejsc.

Grono drużyn, które nadal liczą się w walce o wyjazd do Kataru zamykają Boliwia i Paragwaj, chociaż trzeba obie otwarcie powiedzieć, że nie bez kozery plasują się one na ósmym i dziewiątym miejscu w tabeli. Boliwijczycy dobrze prezentują się u siebie, ale na wyjazdach nie potrafili wygrać ani jednego spotkania. Paragwaj z kolei strzelił w całych eliminacjach zaledwie dziewięć bramek. Z taką skutecznością trudno raczej myśleć o grze na mistrzostwach świata. Na domiar złego obie reprezentacje mają przed sobą dość ciężkie mecze i trudno sobie wyobrazić, by w końcówce eliminacji mieli rozdawać karty.