Zwycięstwo na starcie Ligi Narodów. Polska 2-1 Walia
01.06.2022

Za nami pierwszy mecz reprezentacji Polski w nowej edycji Ligi Narodów. Podopieczni Czesława Michniewicza wygrali we Wrocławiu z Walią 2-1. “Biało-Czerwoni” zanotowali przeciętny mecz z kilkoma przebłyskami. Debiutanckie trafienie zanotował Jakub Kamiński. Z kolei decydującego gola strzelił Karol Świderski. 

Zbliżający się mecz w barażach o mistrzostwa świata spowodował, że selekcjoner Walijczyków nie wybrał najsilniejszego składu. Z kolei w szeregach naszej ekipy od początku spotkania zobaczyliśmy wielu kluczowych zawodników, w tym Roberta Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego czy Grzegorza Krychowiaka.

“Biało-Czerwoni” rozpoczęli mecz w obiecującym stylu. Już w 4. minucie spotkania do siatki powinien trafić Piotr Zieliński, ale pomocnik Napoli nie wykorzystał bardzo dobrego podania od Mateusza Klicha, uderzając tuż obok słupka Walijczyków.

Z biegiem czasu Walijczycy zaczęli dochodzić do sytuacji. Z kolei w szeregach reprezentacji Polski zaczęły pojawiać się coraz większe problemy z atakiem pozycyjnym, co bardzo często wykorzystywali rywale. Większość groźnych akcji Walii wynikała z kontrataków.

W 21. minucie meczu Polacy byli bliscy zdobycia bramki. Świetną indywidualną akcją popisał się Robert Lewandowski, który w środku pola z łatwością minął jednego z rywali, poradził sobie z drugim przeciwnikiem, a następnie błyskawicznie zameldował się w polu karnym Walii, wykonując obiecujący strzał. Z tym uderzeniem poradził sobie Danny Ward.

Dość aktywny na lewej stronie boiska był Tymoteusz Puchacz. Problem w tym, że zdecydowana większość dośrodkowań defensora nie znajdowała adresata. Jedyną obiecującą piłkę Puchacz posłał pod koniec pierwszej połowy, ale Adam Buksa nie zdołał dojść do futbolówki, by wykonać strzał.

Gol Walijczyków

W przerwie spotkania selekcjoner Walijczyków zdecydował się na trzy zmiany. Na boisko wszedł m.in. 21-letni Rabbi Matondo. Napastnik Club Brugge zaczął sprawiać spore problemy naszym defensorom. Matondo stanął przed szansą na zdobycie bramki już cztery minuty po rozpoczęciu drugiej części rywalizacji.

W 52. minucie mieliśmy 1-0 dla Walijczyków. Strzał zza pola karnego wykonał Jonathan Williams. Z uderzeniem nie poradził sobie debiutujący w dorosłej reprezentacji – Kamil Grabara. Golkiper Kopenhagi powinien zachować się zdecydowanie lepiej w tej sytuacji.

Premierowy gol Kamińskiego

Stracony gol nie zadziałał błyskawicznie na “Biało-Czerwonych”. Przez pierwszy kwadrans po trafieniu Williamsa podopieczni Czesława Michniewicza mieli spore problemy, by skonstruować odpowiednią akcję.

Po godzinie gry na murawę wbiegł Jakub Kamiński, który zmienił Jacka Góralskiego. Jest to o tyle istotne, że 19-latek trafił do siatki w 72. minucie rywalizacji po podaniu Tymoteusza Puchacza.

Trafienie Karola Świderskiego

Końcówka spotkania należała do reprezentacji Polski. Ponownie pewien udział w bramce miał Jakub Kamiński, który tym razem rozpoczął akcję “Biało-Czerwonych” po lewej stronie boiska, podając do Roberta Lewandowskiego. Po pewnym zamieszeniu w polu karnym Walijczyków do futbolówki dopadł Karol Świderski, który nie miał większych problemów ze strzeleniem gola.

Do końca meczu nie zobaczyliśmy już bramek. Tym samym piłkarze Czesława Michniewicza rozpoczynają zmagania w nowej edycji Ligi Narodów od zwycięstwa.

Polska 2-1 Walia

0-1 Williams 52′

1-1 Kamiński 72′

2-1 Świderski 85′

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO