Lechia Gdańsk po raz trzeci w pucharach. Czy ekipa Tomasza Kaczmarka jest gotowa na Ligę Konferencji?
07.07.2022

Trzy lata temu trafili na Brondby. Teraz losowanie im trochę pomogło, przynajmniej w I rundzie. Lechia Gdańsk rusza do rywalizacji w europejskich pucharach. Rywalem Akademija Pandeva. Poza groźną nazwą, raczej nie powinna przestraszyć czwartego zespołu Ekstraklasy. Czy biało-zieloni są gotowi na Ligę Konferencji?

Lechia Gdańsk jako jedyna nie dokonał transferu “do klubu” spośród pucharowiczów latem. Przyszedł Dominik Piła z Chrobrego Głogów, ale jego przyjście było “zaklepane” już zimą. W drugą stronę za to pojawiły się ruchy. Może nie były to wielkie osłabienia, ale jednak kadra raczej się skurczyła niż powiększyła. Odszedł Tomasz Makowski do Zagłębia Lubin. Last minute, tuż przed meczem z Akademiją Pandeva doszło także do zaskakującego ruchu. Spośród zarejestrowanych piłkarzy w UEFA wykreślony został Joseph Ceesay. Pomocnik może nie był gwiazdą zespołu, ale podstawowym zawodnikiem. W ostatniej chwili odchodzi do szwedzkiego Malmoe. Zamiast grać o Ligę Konferencji, zagra o Ligę Mistrzów. Tymczasem Lechia pozostaje z Davidem Stecem jako jedynym prawym obrońcą w kadrze…

Jeszcze przed chwilą mogło dojść do innego transferu wychodzącego. Łukasz Zwoliński wzbudził spore zainteresowanie w Izraelu. Chętnym do pozyskania “Zwolaka” jest Hapoel Beer-Szewa. Oferta na 750 tysięcy euro jednak została odłożona w czasie. Wszystko przez potencjalne zmiany właścicielskie. Gdańszczanie są w ich trakcie, więc sprzedaż takiego zawodnika nie wchodziła w grę. Warto jednak pamiętać o kilku aspektach tego ruchu. Zwolińskiemu pozostał rok kontraktu w Gdańsku. Brak sprzedaży teraz, oznaczać będzie brak zarobku w przyszłości. Ponadto sam zainteresowany bardzo pozytywnie wypowiedział się na temat tego transferu.

Nowy kontrakt bramkarza

Głównie Tomasz Kaczmarek musiał korzystać z dotychczasowego stanu posiadania. Do dobrych informacji można na pewno zapisać przedłużenie kontraktu przez Dusana Kuciaka. Słowacki golkiper ma swoje lata, ale nowa umowa to zapewnienie sobie usług czołowego bramkarza ligi na kolejne dwa lata i spokój między słupkami. – Nad przedłużeniem umowy z Lechią nie musiałem długo się zastanawiać. Znam klub, ja i moja rodzina jesteśmy w Gdańsku bardzo szczęśliwi. Wiem, czego mogę się spodziewać. Cały czas odczuwam radość z piłki, co jest dużą zasługą trenera Pawła. Mam sportowe marzenia i chciałbym je wszystkie spełnić z Lechią – powiedział Słowak po przedłużeniu kontraktu.

Stała ekipa

Brak wzmocnień może utrudniać pucharową, ale też ligową drogę. Z drugiej strony Tomasz Kaczmarek ma zespół, który dobrze znał. Praktycznie nikogo nie trzeba wprowadzać, ale też zanotował niewielkie – jak do tej pory – ubytki. To może być broń obosieczna. Z jednej strony nikt nie wzmocnił zespołu i brakuje mu odświeżenia, które mniej więcej następuje, co pół roku lub co sezon. Ale też można skupić się na doskonaleniu dotychczas wypracowanych elementów.

Widziałem mnóstwo rzeczy, które mi się podobały, ale również jedną, którą musimy natychmiast wyeliminować, czyli tracenie bardzo łatwych bramek. Z Wisłą tracimy bramkę po własnym aucie i rzucie rożnym. Z Rakowem z kolei po szybko rozegranym rzucie wolnym i bezsensownym rzucie karnym. Jeżeli nie będziemy zachowywać się odpowiedzialniej, to nie będziemy wygrywać ważnych meczów – powiedział Tomasz Kaczmarek na łamach strony klubowej.

Na pewno tak, wszyscy zostaliśmy razem i moim zdaniem to bardzo fajna sprawa, że ci co wywalczyli awans do europejskich pucharów mogą w nich zagrać, bo sytuacja w której jedni piłkarze pracują na awans, a inni grają nie jest korzystna. Na pewno będą jakieś transfery, ale naszą siłą jest to, że zostaliśmy wszyscy razem – dodał Mario Maloca w wywiadzie dla WP Sportowefakty.

Przewidywany skład Lechii: Kuciak; Stec, Nalepa, Maloca, Conrado; Kałuziński, Gajos, Durmus, Terrazzino; Zwoliński, Flavio

Trzecie podejście do pucharów

Lechia Gdańsk wbrew pozorom praktycznie nie ma pucharowej historii. Do tej pory tylko dwukrotnie występowali w Europie. W 1983 roku jako wygrany Pucharu Polski, wystąpili w Pucharze Zdobywców Pucharów. Trafili na ultramocny wówczas Juventus. 0:7 w Turynie oraz 2:3 w Gdańsku. Jak się potem okazało, aż 36 lat trzeba było czekać na kolejny start. W 2019 roku Lechia zagrała w Lidze Europy… znowu jako zwycięzca PP. Dwumecz z Brondby przyniósł sporo emocji. W Gdańsku było 2:1 dla Lechii, a w rewanżu podobnym wynikiem zakończył się mecz w regulaminowym czasie gry. Niestety, w dogrywce Duńczycy dorzucili dwa gole i wygrali 4:1. Co ciekawe wówczas w barwach Brondby grał m.in. Jesper Lindstrom, czyli zdobywca ostatniej Ligi Europy z Eintrachtem Frankfurt.

Teraz Lechia Gdańsk zagra w kolejnych rozgrywkach. Rywalem Akademija Pandeva w pierwszej rundzie. Gdańszczanie znają jednak potencjalnego przeciwnika w kolejnej. Będzie nim – oczywiście w przypadku zwycięstwa – Rapid Wiedeń. Żeby awansować do fazy grupowej trzeba przebyć aż cztery rundy.

***

Początek meczu Lechia Gdańsk – Akademija Pandeva o godzinie 20:15. Transmisje z Polsat Plus Areny przeprowadzi TVP Sport. Warto dodać, że rewanż odbędzie się za tydzień w Skopje. Wówczas spotkanie rozpocznie się o 17:00, a pokaże je platforma Viaplay.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO