Robert Lewandowski tuż przed debiutem w Barcelonie. Co go czeka?
23.07.2022

Ogromne oczekiwania z pewnością będą ciążyć na osobie polskiego napastnika. Robert Lewandowski sprawi, że ponownie Barcelona będzie miała jedną z czołowych gwiazd LaLiga. To oznacza wiele przyjemności, ale sporo obowiązków. Głównym: strzelanie goli.

Kwestie marketingowe to jedno. Robert Lewandowski zyska mnóstwo rynków. Fani Bayernu mogą się spierać, ale koniec końców teraz “Lewy” otwiera sobie rynki hiszpańskojęzyczne, których w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej nie brakuje. To jest kwestie wtórne wobec tego, co się wydarzy na boisku.

Od biedy do bogactwa w ataku

2 stycznia 2022, gdy Mallorca grała z Barceloną chyba będzie uchodzić za jeden z kluczowych dni w kontekście odbudowy Blaugrany. Wówczas w ataku na ligowy mecz na Balearach wyszedł po prostu… skład węgla i papy, mówiąc po polsku. Ilias Akhomach, Luuk de Jong i Ferran Jutgla. Żaden z nich wtedy nie zasłużył, żeby grać w pierwszym składzie tak wielkiego klubu. Mogło się tak jednak zdarzyć, dzięki fatalnej sytuacji finansowej. Dodajmy do tego w drugiej linii Ruquiego Puiga i Nico Gonzaleza oraz Oscara Mingueze w defensywie i mamy naprawdę bardzo biedny skład, jak na tamten czas. Z ławki weszło m.in. Alvaro Sanz czy Estanislau Pedrola.

Porównajmy to z obecnym stanem posiadania, choćby pod kątem samej ofensywy. Na skrzydłach: Dembele, Raphinha, Ansu Fati i Ferran Torres. Na “9” obecnie mogą grać Robert Lewandowski, Aubameyang czy nawet Memphis Depay, który jest na wylocie z klubu. Siedmiu klasowych piłkarzy. Oczywiście można mówić o kłopotach ze skutecznością Ferrana, kruchym zdrowiu Dembele i Fatiego, ale po to jest głębia składu, żeby z niej korzystać.

W tym momencie Xavi ma takie bogactwo, jakiego nie ma nawet Carlo Ancelotti pod kątem głębi składu. Jakość to już inna sprawa. Nie ma jednak wątpliwości, że udało się zasypać dziurę w postaci różnicy dziewiątek na zdecydowaną korzyść madridistas. Benzema vs Lewandowski to będzie jedna z najciekawszych rywalizacji. Mowa o pojedynku dwóch najlepszych napastników świata i może najlepszych piłkarzy świata. Lewandowski był najlepszy w poprzednich sezonach, Benzema to obecnie kandydat numer jeden do Złotej Piłki.

Ogromne oczekiwania

Pojawią się zatem spore oczekiwania. Na pewno pod kątem liczby strzelonych goli. Tutaj Barcelona potrzebuje bramkostrzelnego zawodnika, który zapewni im wiele bramek. LaLiga i Liga Mistrzów to miejsce, gdzie musi Robert Lewandowski strzelać. Wszyscy będą patrzeć, wszyscy będą porównywać z wynikami z Bayernu. Dodatkowo w Barcelonie i Madrycie cały czas, bez względu na możliwości klubu, trwa rywalizacja pomiędzy tymi rywalami. Skoro ostatnio Karim Benzema zgarnął koronę króla strzelców, to teraz fani Blaugrany będą chcieli mieć ją u swojego zawodnika. Taki sam cel będzie z pewnością przyświecał także Lewemu.

Presja sportowa i finansowa

Dodajmy do tego presje sportową. Wiadomo, że na Camp Nou sezon bez trofeów, to sezon stracony. W minionym zakończyli z pustą gablotą. Liga szybko przegrana, podobnie jak Liga Mistrzów. Do tego wpadka w Lidze Europy czy Pucharze Króla. Sezon przejściowy sezonem przejściowym, ale kibice w stolicy Katalonii są przyzwyczajeni do trofeów. Jeden rok mógł się przydarzyć, ale każdy kolejny może budzić coraz większe niezadowolenie na trybunach. Zatem od początku będzie ciśnienie na zdobycie czegoś poważnego. Tym bardziej z obecną kadrą, która wygląda znacznie lepiej niż wyglądała pół roku temu.

Do tego takie odpadnięcia z Ligi Mistrzów, jak ostatnio generują także kłopoty finansowe. Budżet klubu zakłada przecież spore przychody z tytułu europejskich pucharów. Tutaj takowych zabrakło. Zatem ewentualne wpadki sportowe mają ogromne przełożenie na to, co się dzieje na koncie bankowym. To także Joan Laporta i Mateu Alemany muszą dobitnie przekazać zespołowi. Wygrywanie to nie tylko część potwierdzenia sportowej klasy klubu, ale także okazja na… ratunek klubowych finansów.

Pierwszy klasyk

Ten już najbliższej nocy. Oczywiście miejsce i czas rozgrywania – Las Vegas towarzysko przed sezonem – obniża jego rangę. Z drugiej strony każda okazja do tej odwiecznej rywalizacji budzi ogromne zainteresowanie kibiców. Tym bardziej teraz, gdy Robert Lewandowski zadebiutuje. Podtekstów nie zabraknie, zwłaszcza że Florentino Perez swego czasu mocno zabiegał o Polaka. Sam RL9 był zainteresowany takim ruchem. Do niczego nie doszło i z dzisiejszej perspektywy chyba Lewy nie powinien żałować.

Dzisiejszej nocy będzie idealna okazja nieco oswoić się z atmosferą. Allegiant Stadium nie odda tego, co zaproponuje Camp Nou i Santiago Bernabeu w trakcie sezonu. Niemniej jednak arena, która ugości finał Super Bowl w 2024 roku powinna być godnym miejscem na takie przedsezonowe wydarzenie.

***

Start meczu o godzinie 5:00 czasu polskiego. Spotkanie transmitować będzie Polsat Sport, a także Polsat Sport News. Dla tych, którzy nie będą chcieli zrywać się nad ranem, będą mogli obejrzeć powtórkę kilka godzin później – 10:00.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO