Kochergin strzela i przypieczętowuje awans Rakowa
11.08.2022

Raków Częstochowa pokonał Spartaka Trnawa 1:0 i tym samym przypieczętował swój awans do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Kibice zgromadzeni na stadionie przy Limanowskiego dość długo musieli czekać na pierwszego i jak się okazało jedynego gola w tym meczu. W 68. minucie do siatki trafił Vladislav Kochergin. 

Wyrównana pierwsza połowa

Po zwycięstwie w Trnawie Raków był w dość komfortowej sytuacji przed rewanżem. Podopieczni Marka Papszuna musieli jednak od samego początku mieć się na baczności. Pomimo że częstochowianie przeważali i wydawali się być nieco groźniejsi od przyjezdnych, to Spartak również potrafił zbliżyć się w okolice pola karnego. Ekipa z Trnawy miała również swoje okazje ze stałych fragmentów gry, jednak Raków skutecznie niweczył poczynania ofensywne gości. W 30. minucie spotkania goście mieli swoją szansę na otwarcie wyniku spotkania, ale dobrą interwencją popisał się Trelowski.

Momentami Spartak zdawał się przejmować kontrolę nad spotkaniem. Częstochowianie często cofali się do defensywy i próbowali swojego szczęścia w kontratakach. Podopieczni Marka Papszuna podeszli do tego meczy bardzo pragmatycznie i skupiali się przede wszystkim na tym, żeby nie stracić bramki. Z tego względu Raków wydawał się być nieco bardziej konkretny w swoich poczynaniach i kilkakrotnie zmusił golkipera przyjezdnych do interwencji. W pierwszej części gry żadna z drużyn nie zdołała jednak przełamać defensywy rywala i piłkarze schodzili do szatni przy bezbramkowym remisie.

Gol, który przypieczętował awans

W pierwszych minutach drugiej połowy ponownie żadna z drużyn nie potrafiła zbliżyć się do zdobycia gola otwierającego wynik spotkania. Po kwadransie gry bliski szczęścia z rzutu wolnego był Ivi Lopez, a chwilę później silny strzał w stronę bramki Spartaka posłał Kun, ale piłka ominęła obramowanie bramki od zewnętrznej strony. Z minuty na minutę częstochowianie zbliżali się do końcowego sukcesu, ale podopieczni Marka Papszuna nie mogli sobie pozwolić na zlekceważenie przeciwnika.

W końcu zawodnicy Rakowa dopięli jednak swego. W 68. minucie Ivi Lopez zagrał piłkę do Kochergina, który z pierwszej piłki uderzył pomiędzy nogami golkipera i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Tym samym awans był już na wyciągnięcie ręki. Z tego powodu w kolejnych minutach Marek Papszun zdecydował się zmienić swoich kluczowych zawodników, a kibice w Częstochowie oczekiwali już na końcowy gwizdek.

Raków Częstochowa – Spartak Trnawa 1:0 (0:0)

1:o Kochergin 68′