Zbigniew Boniek: “Barcelona zgłaszała się po mnie dwa razy”
31.08.2022

Robert Lewandowski został niedawno pierwszym polskim piłkarzem, który trafił do FC Barcelony. W rozmowie z Przeglądem Sportowym, Zbigniew Boniek potwierdził jednak, że podczas swojej piłkarskiej kariery dwukrotnie stanął przed szansą transferu do “Dumy Katalonii”. 

“Nie chciałem wyjeżdżać z Polski”

Przenosiny Roberta Lewandowskiego do Hiszpanii wiążą się z ogromnym zainteresowaniem mediów i kibiców, bowiem dla całej piłkarskiej Polski jest to wydarzenie historyczne. Okazuje się, że polski piłkarz mógł wystąpić w barwach Barcelony jeszcze w ubiegłym wieku. Zbigniew Boniek zdradza, że przedstawiciele “Dumy Katalonii” zgłaszali się po niego dwukrotnie.

– Przyjechał do mnie były legendarny piłkarz i trener Barcy Helenio Herrera z tłumaczem. Namawiali, żebym przeszedł z Widzewa do Barcelony. Miałem wtedy 24 lata i słowo daję, nie chciałem się wtedy ruszać z Polski, nie myślałem o transferze. Powiedziałem, że jeszcze przynajmniej dwa lata gram w kraju, a wyjadę, jak skończę 26 lat – mówi Boniek w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

“Lewandowski to fantastyczny piłkarz”

Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej zaznacza przy tym, że nie był to jedyny raz, gdy o jego usługi zabiegała FC Barcelona: – Drugi raz zapukali do mnie, kiedy widzieli, że szykuję się do wyjazdu. Ale ja byłem nastawiony i ukierunkowany na Italię, bo wtedy piłka włoska była najlepsza na świecie. Barcelona nie była jeszcze tak wielka, jak jest dzisiaj. Przyjeżdżali po mnie nie tylko z Katalonii, lecz także z paru innych kierunków – np. z Anglii – dodaje.

Zbigniew Boniek pozostaje także optymistą w kwestii transferu Roberta Lewandowskiego i uważa, że polski napastnik odnalazł w Katalonii swoje miejsce na ziemi: – Po jego twarzy, uśmiechu, zaangażowaniu, żywotności widzę, że zmiana była mu potrzebna i czuje się szczęśliwy. Teraz nastąpi pewien okres weryfikacji. Jestem przekonany, że indywidualnie poradzi sobie w każdej drużynie na świecie, bo to fantastyczny piłkarz — zakończył.