Bartosz Bereszyński może zmienić klub z potencjalnego spadkowicza na potencjalnego mistrza!
15.12.2022

Miał wrócić do klubu po udanym mundialu i walczyć o utrzymanie w Serie A. Tymczasem Bartosz Bereszyński lada moment może przeskoczyć osiemnaście pozycji w górę i trafić do Napoli. Lider ligi włoskiej jest wg tamtejszych mediów o krok od dopięcia transferu reprezentanta Polski.

Po 15. kolejkach Serie A Sampdoria zajmuje przedostatnie miejsce z marnym dorobkiem 6 punktów. Tuż za nimi Hellas Werona(5pkt), a przed nimi beniaminek Cremonese(7pkt). Wielu wieszczy, że Sampa pójdzie śladem lokalnego rywala sprzed kilku miesięcy i spadnie do Serie B. Jednak to może nie być już zmartwieniem reprezentanta Polski. Bartosz Bereszyński zanotował przed chwilą bardzo udany mundial w roli lewego defensora. Jak się okazuje może dzięki temu zmienić kompletnie otoczenie.

Od kilku dni bardzo głośno o potencjalnym transferze do Napoli. Największe tuzy transferowego rynku są przekonane, że lider Serie A sięgnie po Polaka. Jedynymi wątpliwościami jest forma tej transakcji w skład, której ma wejść zawodnik Napoli – Alessandro Zanoli. Celem lidera jest półroczna wymiana obu zawodników. Dzięki temu udałoby się zabezpieczyć prawą defensywę oraz ograć swojego zawodnika na poziomie tej samej ligi. Jednak Sampdoria chciałaby klauzuli obowiązkowego wykupu Bereszyńskiego oraz prawa pierwokupu Zanoliego. Jeśli kluby się dogadają, prawdopodobnie jeszcze przed świętami możemy oczekiwać potwierdzenia tej wymiany.

Przejście na ławkę

Bartosz Bereszyński rozegrał, jak do tej pory 186 meczów w barwach Sampdorii, w której jest jednym z kapitanów. 30-latek nie ma kłopotów z regularnym graniem, ale to się…  skończy wraz z przejściem do Napoli. Luciano Spaletti ma bowiem niezniszczalnego zawodnika na prawej obronie. Giovanni Di Lorenzo dysponuje końskim zdrowiem oraz opaską kapitańską, co również będzie jego atutem. Trudno będzie mówić o jakiejkolwiek rywalizacji. Tym bardziej z zawodnikiem, który w tym sezonie opuścił boisko na łącznie… 21 minut, licząc Ligę Mistrzów oraz Serie A! Po drugiej stronie defensywy są także Mario Rui i Mathias Olivera, zatem manewr z reprezentacji Polski nie wchodzi w grę.

Nadzieją dla reprezentanta Polski jest zatem długi sezon na wielu frontach. Napoli świetnie zagrało pierwszą jego część i może spodziewać się dłuższego grania w Lidze Mistrzów, do którego dojdzie rywalizacja o utrzymanie przewagi w Serie A. Już niedługo zespół spod Wezuwiusza rozpocznie grę w Pucharze Włoch. Wiele otwartych frontów to jedyna okazja na jakiekolwiek rotacje i minuty w Napoli.