Liga Europy: CFR Cluj zakończy piękny sen Dudelange. Typ za 2.10
23.08.2018
kurs 2.10
Liga Europy
F91 Dudelange - CFR Cluj
2

Właściciele i piłkarze mieli CFR Cluj mieli inne plany na drugą połowę sierpnia. Teraz mistrz Rumunii miał walczyć o czwarty w historii klubu udział w fazie grupowej Champions League. Niestety, sen o elitarnych rozgrywkach zakończył się bardzo szybko, bo już w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zespół CFR przegrał rywalizację ze szwedzkim Malmoe FF (0:1 i 1:1).

Teraz widać, że miesiąc temu Kolejarze (przydomek drużyny CFR) nie byli jeszcze w optymalnej formie po letnich przygotowaniach do nowego sezonu. Mecze ze Szwedami przedzielili dwoma remisami w rodzimej lidze z przeciętnymi rywalami (Botosani i Dunarea).

Dopiero po dwumeczu z Malmoe piłkarze portugalskiego trenera Toniego Conceicao złapali rytm i wygrali trzy kolejne spotkania w rumuńskiej ekstraklasie, a w III rundzie eliminacji Ligi Europy nie dali szans Alaszkert FC – mistrzowi Armenii. Na Kaukazie CFR Cluj wygrał 2:0, a w rewanżu u siebie rozbił rywala 5:0.

W tym drugim meczu wynik otworzył strzałem z rzutu karnego Argentyńczyk Emmanuel Culio, który w poprzednim sezonie wrócił do CFR po siedmiu latach gry m.in. w tureckim Galatasaray oraz hiszpańskich klubach Deportivo La Coruna, Real Saragossa i RCD Mallorca. Za to dwa gole w spotkaniu z mistrzami Armenii strzelił Francuz Billel Omrani. Ten napastnik trafił do CFR Cluj dwa lata temu z… Olympique Marsylia.

Bo mistrza Rumunii stać na dobre i bardzo dobre transfery, głównie z lig Turcji, Włoch, Francji, Hiszpanii i Portugalii. Latem zespół wzmocnili m.in. węgierski środkowy obrońca Adam Lang z FCO Dijon, lewy obrońca Andrei Radu z Aris Limassol, oraz dwóch środkowych napastników – Kameruńczyk Robert Tambe z tureckiego Adana Demirspor i 19-letni George Ganea z młodzieżowej drużyny AS Roma.

Jednak te wszystkie transfery i tak przyćmiło to, co wydarzyło się w ostatnią sobotę. Oto kadrę CFR Cluj zasilił liczący 36 lat… Julio Baptista. Ten brazylijski ofensywny pomocnik ostatnio pozostawał bez klubu, ale na liście jego byłych pracodawców są takie firmy jak Real Madryt, Arsenal, Roma i Sevilla.

Brazylijczyk raczej nie zagra w pierwszym spotkaniu swojego nowego klubu z Dudelange, ale i tak to mistrzowie Rumunii są faworytem tego meczu. Mimo że zagrają w roli gości. CFR ma po prostu o wiele lepszą i mocniejszą drużynę od warszawskiej Legii, która, jak dobrze wiemy nie dała rady mistrzowi Luksemburga (1:2 i 2:2).

O dziwo, bukmacherzy wystawili dość wysokie kursy na wygraną CFR Cluj w pierwszym meczu (nieco powyżej 2.00) i naszym zdaniem warto to wykorzystać. Z pewnością wpływ na ocenę ekspertów i ich notowania bukmacherskie miał dwumecz Legii z Dudelange, ale to nie rywale byli tacy mocni, tylko mistrz Polski był taki słaby.

Tymczasem mistrzowie Rumunii nie dość, że są lepszą drużyną od Legii, to jeszcze prezentują równą i dobrą formę. W ostatni weekend pokonali 3:1 Dinamo Bukareszt, i tym razem dwa gole zdobył inny napastnik CFR – George Tucudean.

Po prostu w ekipie CFR ma kto grać i zdobywać bramki, dlatego stawiamy na koniec pięknej przygody F91 Dudelange z Ligą Europy i wygraną gości z Rumunii po kursie 2.10 oferowanym przez firmę Totolotek. Naszym zdaniem to nie będzie okazałe zwycięstwo, ale wynik 2:0 lub 2:1 dla CFR Cluj nas nie zdziwi.

Komentarze