Niektórzy nie istnieli na boisku. Oceny po meczu Anglia-Polska

Za nami najtrudniejsze starcie podopiecznych Paulo Sousy w eliminacjach Mistrzostw Świata. Polska przegrała z Anglią 1:2 po bezbarwnej pierwszej połowie i nieco lepszej drugiej. U których piłkarzy powinniśmy doszukiwać się pozytywów, a kto nas zawiódł? Czas na oceny.

***

Wojciech Szczęsny 5/10 – za to spotkanie na pewno nie należy go ganić. No, może przy drugiej bramce mógł zachować się lepiej, ale nie można go w pełni za nią obarczyć. Zaliczył kilka interwencji, aczkolwiek Anglicy nie eksploatowali go aż tak bardzo przez te 90 minut. Nota wyjściowa powinna być adekwatna do jego występu.

Maciej Rybus 3/10 – mało aktywny, a jego zagrania kończyły się często na własnej połowie Polaków. Nie miał jednak zbyt wielu kontaktów z piłką, a lewa strona często była wyłączona z akcji. Był niedokładny i miał trochę szczęścia, że Anglicy rzadko atakowali jego stroną.

Michał Helik 1/10 – niestety był to kolejny nieudany występ piłkarza Barnsley. Po pierwsze, to on sprokurował rzut karny, co samo w sobie oznacza, że ocena dla niego po tym spotkaniu nie powinna być największa. Inną sprawa – 25-latek rzadko był blisko rywali. Może nie zaliczał wielu strat, ale podawał dość niecelnie. Zmiana na początku drugiej połowy jest tutaj jak najbardziej zrozumiała.

Kamil Glik 4/10 – chociaż nie popełniał rażących błędów, nie był to jego mecz. Zdarzały mu się straty i niecelne podania. Szukał możliwości zagrania długich piłek, ale niemal za każdym razie jego próby były nieskuteczne. Co więcej, przegrał większość pojedynków z rywalami. Na plus należy mu jednak zaliczyć kilka wybić piłki podczas sytuacji, które mogły okazać się groźne.

Jan Bednarek 5/10 – trudno mieć do niego jakiekolwiek pretensje o ten występ. Chociaż statystyki często “nie grają”, tutaj należy zwrócić na nie uwagę. Celność podań tego piłkarza wyniosła aż 98% i tylko raz stracił piłkę. Poza tym zdarzało mu się skutecznie wyprowadzić piłkę. Po słabym występie przeciwko Węgrom, z meczu z Anglią piłkarz Southampton może być umiarkowanie zadowolony.

Grzegorz Krychowiak 6/10 – w pierwszej połowie piłkarz Lokomotiwu był jednym z nielicznych dobrych punktów polskiej drużyny narodowej. W ciągu całego meczu 30-latek zaliczył jednak kilka bezsensownych strat w środkowej strefie boiska. W drugiej już nie zachwycał, ale wciąż zasługiwał na pochwały za udane zagrania. Najlepszy na boisku? Można tak powiedzieć.

Jakub Moder 6/10 – można powiedzieć, że 21-latek rozegrał w tym meczu dwie nierówne połowy. W pierwszej był widoczny bardziej – o ile w ogóle się pokazywał – na własnej połowie aniżeli na połowie Anglików. Po przerwie zobaczyliśmy jednak zupełnie innego zawodnika – ustawionego często nieco wyżej, szukającego podań do kolegów wychodzących na wolną pozycję. I oczywiście strzelił gola, co podwyższa jego notę za ten występ.

Piotr Zieliński 2/10 – kolejny mecz reprezentacji, w którym trudno powiedzieć, co wniósł ten piłkarz. Może po przerwie grał lepiej niż w pierwszej połowie, ale wciąż notował wiele strat, rzadko podawał celnie i trudno mówić o tym, by jakoś wpływał na rozegranie zespołu. Pod tym względem na pewno ustępował Grzegorzowi Krychowiakowi i Jakubowi Moderowi. Zasłużona dwójka.

Bartosz Bereszyński 3/10 – piłkarz Sampdorii miał przed sobą trudne zadanie – grał naprzeciwko Raheema Sterlinga. Nie oznacza to jednak, żeby spojrzeć na niego z taryfą ulgową. W tym spotkaniu zaliczył sporo strat i niecelnych podań. Aż 36 jego kontaktów z piłką kończyło się stratą, co powinno rzutować na jego końcową notę.

Karol Świderski 2/10 – po błysku z Andorą przyszło trudne spotkanie, a w nim zawodnik PAOK-u nie pokazał prawie nic. Miał trzynaście kontaktów z piłką, z czego osiem kończył stratami. Na usprawiedliwienie można co najwyżej powiedzieć, że nie miał zbytnio miejsca do rozegrania.

Krzysztof Piątek 2/10 – ten występ w wykonaniu napastnika Herthy był taki sam jak przeciwko Andorze. Znowu kilka razy był dobrze ustawiony, ale przeciwko Anglikom było mu jeszcze trudniej się przedrzeć. I efektem tego są liczne przegrane pojedynki i straty piłki. Poza tym celność jego podań wyniosła 59%, co też jest po prostu słabym wynikiem. Dlatego niska nota dla niego jest tutaj zasłużona.

Kamil Jóźwiak 5/10 – kolejny dość udany występ zawodnika Derby County. Tym razem piłkarz nie wpłynął na wynik meczu, aczkolwiek konkretne elementy w jego grze zasługują na pochwały. Należą do nich na pewno celność podań, przerywanie akcji rywali i powroty do defensywy. Zasłużył na piątkę, ale jest to piątka z plusem.

Arkadiusz Milik 4/10 – z oceną tego piłkarza po meczu z Anglią można mieć problem. Z jednej strony był nieskuteczny, gdy samemu miał wyjść na klarowną pozycję. Mimo to jednak właśnie on zanotował asystę przy trafieniu Jakuba Modera dzięki przytomnemu zachowaniu przed polem karnym Anglików. Gdyby nie to zagranie, nota byłaby niższa.

Rafał Augustyniak, Arkadiusz Reca i Kamil Grosicki – grali zbyt krótko, by ocenić.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO