Liga Mistrzów: Ronaldo zaczyna swoje prawdziwe zadanie
19.09.2018
kurs 2.60
Liga Mistrzów
Valencia CF - Juventus Turyn (2 i Ronaldo strzeli)
2+

Zapomnijcie o narzekaniach na Cristiano Ronaldo. Po pierwsze już zdobył pierwszą (i od razu drugą) bramkę dla Juventusu. Po drugie nie ma znaczenia co będzie robił w Serie A. Juventus mistrzostwo zdobywał bez niego i teraz też byłby faworytem. Portugalczyk przyszedł do stolicy Piemontu w jednym celu. Ma sprawić, że „La Vecchia Signora” wygra Ligę Mistrzów. Nie bez powodu mistrz Włoch jest typowany na jednego z faworytów obecnych rozgrywek (więcej przeczytacie o tym TUTAJ).

 

Na początek spróbujemy powiedzieć coś miłego dla ucha kibiców Valencii. „Nietoperze” co prawda jeszcze nie grały z tym rywalem, ale inne kluby z Hiszpanii radzą sobie z nim znakomicie. 5 z 6 ostatnich porażek w Lidze Mistrzów Juventus poniósł właśnie z hiszpańskimi ekipami. Bilans ostatnich potyczek Juventusu z klubami La Liga jest słaby (1-2-3). Valencia z kolei z włoskimi klubami gra znakomicie ostatnie 4 mecze jest niepokonana, a w ostatnich 7 przegrała tylko raz. No i to niestety byłoby tyle. Wszystkie inne czynniki nie są zbyt pozytywne. No bo co powiedzieć o drużynie, która nie wygrała jeszcze w lidze, notując ledwie 3 remisy (w tym tylko jeden z ligowym tuzem). Do tego jakby było mało w sobotę straciła jeszcze Geoffrey Kondogbia, który na liście kontuzjowanych dołączył do Francisa Coquelina i Ezequiela Garay’a, mocno komplikując formowanie defensywy.

 

No to wróćmy do Juventusu, który ma tak słabe statystyki w Hiszpanii. Na dzień dobry przypomnimy, że zanotował perfekcyjny start w lidze. Dodajmy, że ta zła statystyka meczów z hiszpańskimi ekipami ma jedno „ale”. Ostatni mecz z drużyną z La Liga, to wygrana 3-1 i to w Madrycie. No i jeszcze jedno. – Znamy jakość Cristiano, jego sposób gry, ale nie jest to dla nas ważne – tak przed meczem mówił szkoleniowiec Valencii Marcelino. Wydaje się jednak, że to tylko dobra mina do złej gry. Po pierwsze CR7 miał udział dokładnie przy połowie bramek Realu w LM w ostatnich 8 sezonach (105 bramek, 27 asyst). Po drugie w meczach z Valencią zdobył już 15 bramek. Co do reszty drużyny z Turynu, to możemy być spokojni o jej formę. Co prawda zabraknie Douglasa Costy (odpocznie po pluciu na przeciwnika) i może Andrei Barzagliego, ale wrócą chociażby odpoczywający w weekend Giorgio Chiellini i Miralem Pjanić, więc skład jest niemal pełny.

 

Ten mecz będzie niewątpliwie odpowiedzią na pytanie czy misja „CR7 w Juventusie” ma sens. Naszym zdaniem odpowiedź będzie jak najbardziej pozytywna. Nie gramy nigdy na same nazwy i nazwiska, ale tutaj przekonuje nas forma Juventusu i Portugalczyka. Dlatego z oferty forBet wybraliśmy wyceniony na 2.60 typ „wygrają goście i strzeli Ronaldo”.

Komentarze