Real Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii po emocjach w dogrywce!
12.01.2022

Dogrywki potrzebowali piłkarze Realu Madryt aby uporać się z Barceloną i awansować do finału Superpucharu Hiszpanii. Królewscy trzykrotnie w tym meczu wychodzili na prowadzenie i ostatecznie po olbrzymiej walce wyeliminowali odwiecznego rywala z rozgrywanego w Arabii Saudyjskiej Final Four.

W wyjściowych składach obu drużyn nie było niespodzianek. Pierwsze kilkanaście minut to przewaga Realu Madryt, który w 25. minucie wykorzystał prosty błąd swoich rywali. Piłkę w środku pola stracił Sergio Busquets, lewą flanką popędził Vinicius Junior i pewnym strzałem pokonał bramkarza Barcelony.

Zdobywcy Pucharu Króla starali się jak najszybciej odpowiedzieć. Dwukrotnie szansę po strzałach głową miał Luuk De Jong. Jak się okazało, do trzech razy sztuka, bowiem w 42. minucie Holender zbiegł przy dośrodkowaniu na bliższy słupek i został nabity przez Edera Militao. Piłka trafiła w nogi napastnika Barcelony i zatrzepotała w siatce.

Na początku drugiej połowy siadło nieco tempo spotkania. Pierwsze minuty to kilka ataków Blaugrany, która chciała postraszyć rywala chociażby strzałem z dystansu autorstwa Frenkiego De Jonga. Z kolei Real świetną szansę na zdobycie bramki zmarnował w 68. minucie, kiedy potężny strzał w słupek oddał Karim Benzema.

Królewscy coraz mocniej atakowali i przyniosło to efekt w 72. minucie. Najpierw kolejny strzał Benzemy kapitalnie obronił Ter-Stegen, ale po odbiciu piłki przez Niemca dopadł do niej Dani Carvajal i raz jeszcze dograł do francuskiego napastnika. Tym razem Benzemie nie pozostało nic innego, niż wpakować futbolówkę z bliskiej odległości do pustej sieci.

W 84. minucie ponownie do gry wróciła Barcelona. Z lewej strony niezwykle precyzyjne dośrodkowanie na pole karne posłał Jordi Alba. Na piątym metrze od bramki idealnie odnalazł się rezerwowy, Ansu Fati i świetnym strzałem głową pokonał Thibauta Courtoisa. Belg chwilę później uchronił swój zespół przed startą trzeciego trafienia. Remis w regulaminowym czasie gry oznaczał, że o losie awansu do finału przesądzi dogrywka lub rzuty karne.

8 minut po rozpoczęciu dogrywki zabójczą kontrę przeprowadzili piłkarze Realu Madryt. Środkiem pola uciekł Casemiro, rozrzucił piłkę do Rodrygo, a ten dograł w pole karne do wbiegającego Fede Valverde. 23-latek wykorzystał swoją bardzo komfortową pozycję i umieścił futbolówkę w siatce, tym samym po raz trzeci wyprowadzając swój zespół na prowadzenie!

Jeszcze przed zmianą stron bramkę Thibauta Courtoisa ostrzeliwali Sergio Busquets oraz Ousmane Dembele. Dwukrotnie jednak golkiper Realu odbijał piłkę po mocnych uderzeniach rywali. W samej końcówce Madrytczyków mógł zaskoczyć jeszcze raz Fati, jednak nie trafił czysto w piłkę przy strzale przewrotką.  Ostatecznie, mimo emocjonującej końcówki, Królewscy utrzymali prowadzenie 3:2 i to oni awansowali do finału Superpucharu Hiszpanii.

Rywalem Atletico lub Athletic

Jutro dojdzie do drugiego z półfinałów w Final Four Superpucharu Hiszpanii. Atletico Madryt, a więc mistrz kraju, zagra z finalistą rozgrywek Copa del Rey, czyli Athletikiem. W przypadku wygranej Rojiblancos dojdzie do powtórki derbowego finału tych rozgrywek sprzed dwóch lat. Początek meczu o godzinie 20:00.

Barcelona – Real Madryt 2:3 (po dogrywce)

0:1 Vinicius 25′
1:1 L. De Jong 42′
1:2 Benzema 72′
2:2 Fati 84′
2:3 Valverde 98′