Lech Poznań wiceliderem grupy na półmetku fazy grupowej
07.10.2022

Wczorajszy remis z Hapoelem Beer Szewa pozostawił spory niedosyt w stolicy Wielkopolski. Lech Poznań miał przed sobą niezbyt mocnego – na boisku – rywala, którego powinien pokonać. Skończyło się bezbramkowym remisem i utrzymaniem statusu quo w grupie.

Wydawało się, że czwartkowy mecz to idealna okazja na zrobienie dużego kroku w kierunku wiosennego grania w pucharach. Gdyby udało się wygrać, wówczas byłaby mowa o pięciu punktach przewagi nad dwiema ostatnimi ekipami. Austria Wiedeń zgodnie z planem przegrała w Walencji z Villarrealem 0:3. Tyle że Lech Poznań po raz pierwszy w rozgrywkach nie strzelił gola i zachował czyste konto. Bezbramkowy remis zdecydowanie bardziej może cieszyć gości z Izraela.

Kolejorz w teorii przystępował w najmocniejszym składzie do tego spotkania. Ostatecznie jednak Mikael Ishak zmagał się z gorączką tuż przed meczem. Na boisku pojawił się także Filip Marchwiński, który zanotował kolejne słabe spotkanie w barwach poznańskiego klubu. Lechici przez większość meczu kontrolowali jego przebieg. Na wiele się to jednak nie zdało, wobec totalnej apatii pod bramką przeciwnika. Brakowało tworzenia sytuacji podbramkowych, które jakkolwiek mogłyby zagrozić bramce Omriego Glazera.

Lech Poznań – Hapoel Beer Szewa 0:0

Ten remis oznacza, że po trzech kolejkach ekipa Johna van den Broma ma 4pkt w tabeli grupy C Ligi Konferencji. Liderem Villarreal – 9pkt. Izraelczycy na trzeciej lokacie z dwoma punktami, a jedno oczko ma zamykająca tabelę Austria Wiedeń. Już za tydzień – w czwartek 13 października o godzinie 21:00 – Lech Poznań zagra z Hapoelem w Izraelu. To spotkanie będzie kluczowe w kontekście walki o awans.