Ekstraklasa: Jagiellonia z Lechią lubią sobie postrzelać
19.07.2018
kurs 2.05
Ekstraklasa
Jagiellonia - Lechia (powyżej 2.5 gola)
+

W Białymstoku dojdzie do spotkania wicemistrza kraju z największym rozczarowaniem poprzedniego sezonu. Teraz cele obu klubów są podobne. Wywalczenie miejsca w czołowej ósemce, a jeśli zostanie zrealizowany… walka o coś więcej. Początek meczu o godzinie 20.30.

W sezonie 2006/17 obie drużyny walczyły o mistrzostwo kraju. Ostatecznie Jagiellonia zajęła drugie miejsce, a Lechia czwarte. W ubiegłym sezonie Jaga ponownie należała do czołówki ligi, a gdańszczanie niemal do samego końca rozgrywek walczyli o utrzymanie. Co przy takim składzie osobowym jakim dysponowali, wydawało się rzeczą wręcz niemożliwą. Eksperci widzieli Lechię w czołowej czwórce. Przed startem kolejnego sezonu cele w obu klubach są podobne. Chcą przede wszystkim zająć miejsce w ósemce, a później powalczyć o przynajmniej o miejsce gwarantujące start w europejskich pucharach.

Jagiellonia w przerwie letniej nie straciła żadnego ważnego piłkarza, a do drużyny dołączyli: obrońca Lukas Klemenz z GKS Katowice, pomocnik Mateusz Machaj z Chrobrego Głogów, a także bramkarz Grzegorz Sandomierski – ostatnio Cracovia. W Lechii doszło natomiast do rewolucji kadrowej.

Z klubem pożegnali się m.in.: Milen Gamakow, Marco Paixao, Simeon Sławczew, Joao Oliveira, Grzegorz Kuświk, Jakub Wawrzyniak i Mato Milos. Sebastian Mila postanowił zakończyć karierę, a Rafał Wolski przechodzi rehabilitację. Wzmocnienia nie rzucają na kolana. Do drużyny dołączyli m.in.: : Jakub Arak ze Stali Mielec, Michał Mak ze Śląska Wrocław, Zlatan Alomerović z Korony Kielce i Jarosław Kubicki z Zagłębia Lubin.

Warto zwrócić uwagę na wyniki meczów kontrolnych Jagiellonii. W każdym z sześciu rozegranych sparingów padało dużo bramek, najmniej trzy. Dodając do tego przemeblowany skład Lechii, a także ostatnią historię pojedynków między tymi drużynami, tylko raz padł wynik 1:0, a zazwyczaj powyżej dwóch bramek, można zaryzykować wydarzenie 2.5 gola w meczu (kurs 2.05), jak również, że obie drużyny zdobędą przynajmniej po jednej bramce (kurs 1.86). Bardziej prawdopodobne jest zwycięstwo gospodarzy, stawka 2.05, niż gości – 3.70. Remis wyceniono na 3.30. Stawiamy w tym spotkaniu na dużo bramek, choć trener Piotr Stokowiec zapewnia, że Lechia poprawiła grę w defensywie.

Komentarze