FREEBET 300 ZŁ NA START!
Za gola w meczu Manchesteru United z Manchesterem City dla nowych graczy Betfan!

Reprezentant Polski zagrał fatalnie. Jego drużyna przegrała 1:9

Napisane przez Rafał Dubiel, 15 września 2024

Sobota nie będzie ulubionym dniem Pawła Bochniewicza. Przynajmniej na jakiś czas. Reprezentant Polski rozegrał mecz, który zapamięta do końca swoich dni. Jego SC Heerenveen przegrało 1:9 z AZ Alkmaar a kibice nie pozostawili na drużynie suchej nitki.

Demolka na AFAS Stadion

SC Heerenveen, którego szkoleniowcem od początku sezonu jest legendarny Robin van Persie solidnie rozpoczęło nowy sezon Eredivisie. Po porażce z Ajaxem Amsterdam w pierwszej kolejce wywalczyli remis z FC Utrecht oraz rozbili NAC Breda, w barwach którego występują inni przedstawiciele z Polski: Daniel Bielica oraz Kacper Kostorz. AZ Alkmaar z kolei sezon rozpoczęło od trzech zwycięstw ze słabymi: Almere City, NEC Nijmegen, RKC Waalwijk oraz zremisowali z Groningen.

Mecz od początku nie układał się po myśli sympatyków ” De Superfriezen”. Już w 4. minucie AZ Alkmaar wyszło na prowadzenie. 15 minut później drużyna reprezentanta Polski doprowadziła do remisu, lecz nie cieszyła się z niego długo, bo już kilka minut później irlandzki napastnik Troy Parrott strzelił swojego pierwszego gola w tym meczu. Wynik 2:1 do przerwy nie zwiastował katastrofy w drugiej połowie. A jednak.

W drugiej części spotkania AZ Alkmaar wrzuciło jeszcze wyższy bieg i wpakowało kolejne siedem bramek. Troy Parrott zdobył w sumie cztery bramki, po jednej dorzucili Sven Mijnan, Ibrahim Sadiq, Mexx Meerdink, Kristijan Belić i Zico Buurmeester.

Reprezentant Polski powinien zachować się lepiej

Co naturalne – kibice SC Heerenveen mocno krytykowali cały zespół, z trenerem Robinem van Persie na czele. Oberwało się defensywie, bramkarzowi – jednym słowem wszystkim. Kibice swoją krytykę skupili w dużej mierze na środkowych obrońcach, którymi byli Paweł Bochniewicz i Sam Kersten:

  • Myślę, że patrzenie tylko na takich zawodników jak Kersten i Bochniewicz jest zbyt proste. Dwóch chłopców o małej szybkości i zwinności. To po prostu niemożliwe, jeśli zostawisz tak dużo miejsca z tyłu. To po prostu niesamowicie naiwna taktyka mistrza wynalazcy Van Persiego.
  • Obrona  50 metrów od własnej bramki nie jest możliwa, gdy Kersten/Bochniewicz są w roli obrońców
  • Budowanie z zawodnikami takimi jak Kersten i Bochniewicz dla samego budowania oznacza proszenie się o problemy, utratę bramek i duże porażki.
  • Przepraszam, ale naprawdę nie podoba mi się ta naiwność. Po prostu nie da się bronić z Kerstenem i Bochniewiczem w tak wysokiej pozycji przeciwko drużynie z pierwszej trójki Eredivisie, która również ma dużą prędkość w ataku.
  • Co Bochniewicz robi dziś wieczorem? Pogorszył się dopiero po kontuzji, a w tym systemie daleko mu do najlepszych występów. Nie czuje się komfortowo przy piłce i nie potrafi się bronić, mając przestrzeń z tyłu, częściowo ze względu na jego powolność i powolne prowadzenie piłki. 

To tylko część tych najdelikatniejszych komentarzy kibiców. Te niecenzuralne pozwolimy sobie pominąć, lecz jak można się domyśleć – było ich sporo. Co więc „zawalił” polski obrońca?

  • Przy pierwszej bramce nie zdążył doskoczyć do oddającego strzał zawodnika
  • Przy drugiej bramce pozwolił skrzydłowemu rozpędzić się skrzydłem (większość winy spada na Kerstena, który złamał linię spalonego)
  • Przy trzeciej bramce nie próbował nawet zablokować płaskiego dośrodkowania rywala, po którym padła bramka
  • Przy czwartej bramce błąd popełnił bramkarz, Bochniewicz próbował ratować sytuację, ale nie zdążył
  • Przy piątej bramce był zbyt szeroko ustawiony, wobec czego napastnik rywali wbiegł pomiędzy Polaka a jego partnera z defensywy
  • Przy szóstej bramce zawahał się i nie zablokował prostopadłego podania do skrzydłowego AZ Alkmaar
  • Przy siódmej bramce rywal zrobił z niego wiatrak, a polski obrońca obracał się dookoła własnej osi i pozwolił na oddanie strzału
  • Przy ósmej bramce nie zawinił
  • Przy dziewiątej bramce krył powietrze, ale bezpośrednio nie zawinił

Skrót tego meczu obejrzeć możecie TUTAJ:

Fot. PressFocus

Naczelny redakcyjny krytyk. Merytorykę łączy z humorem. Pisze o wszystkim tym, o czym nikt inny nie chce pisać. Prywatnie kibic Realu Madryt i Asseco Resovii Rzeszów, więc można również powiedzieć, że lubi sukces... okraszony szczyptą masochizmu.

Freebet 300 zł dla nowych graczy
Za gola derbach Manchesteru!
1
Bonus 200% od pierwszego depozytu do 400 zł!
2
Cashback do 50 zł + gra bez podatku 24/7
3
Bonusy od depozytu do 600 zł +zakład bez ryzyka do 100 zł
4
Zakład bez ryzyka 3x111 zł (zwrot na konto główne)