11 klubów z jednego kraju w europejskich pucharach? Taki scenariusz jest możliwy

Z 96 przyszłorocznych uczestników faz ligowych europejskich pucharów aż 11 mogą stanowić ekipy z jednego kraju. Taka sytuacja jest możliwa w przypadku Anglii. Sześć drużyn z tego kraju może zagrać w Lidze Mistrzów, pięć w Lidze Europy, a ostatnia w Lidze Konferencji. Oto, co musi się wydarzyć, aby ten scenariusz się ziścił?
Anglia z 11 klubami w europejskich pucharach?
Przed startem bieżących rozgrywek Premier League miejsca 1-5 w tabeli były strefą premiowaną w europejskich pucharach. Jednak ze względu na dwa krajowe puchary – Carabao Cup i FA Cup – wiadomo było, że Anglia w kolejnym sezonie na arenie międzynarodowej będzie miała min. siedmiu przedstawicieli. Sezon 2024/25 ułożył się jednak w ten sposób, że najlepsza liga świata w następnej edycji europejskich pucharów może mieć aż 11 reprezentantów. Co się musi wydarzyć, by taki scenariusz się ziścił?
Po pierwsze, sezon na miejscach 1-5 muszą zakończyć Liverpool, Arsenal, Nottingham, Manchester City i Newcastle. Dzięki pierwszemu miejscu Anglii w ligowym rankingu UEFA piątka ta zagra w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Wówczas udział w fazie ligowej Ligi Europy przechodzi na szóste miejsce, a to musiałoby zająć Brighton. Z kolei udział w eliminacjach Ligi Konferencji, który przypada zwycięzcy Carabao Cup, a tym jest Newcastle, przechodzi na siódme miejsce. Tę pozycję musiałoby na koniec sezonu zająć Bournemouth. Jeszcze raz w skrócie:
- Liverpool, Arsenal, Nottingham, Manchester City, Newcastle kończą sezon na miejscach 1-5 – awans do Ligi Mistrzów
- awans do Ligi Europy przechodzi na szóste miejsce – musi je zająć Brighton
- Bournemouth zajmuje siódme miejsce i dzięki zwycięstwu Newcastle w Carabao Cup gra w eliminacjach Ligi Konferencji
Idąc dalej, tu musiałby się wydarzyć duży regres. Obecnie zajmująca czwartą pozycję Chelsea musiałaby zakończyć sezon maksymalnie na ósmym miejscu. Dzięki triumfowi w Lidze Konferencji… automatycznie awansowałaby do następnej edycji Ligi Europy. Na arenie międzynarodowej zwyciężyć także musi Aston Villa, która w najbliższych dniach powalczy o półfinał Ligi Mistrzów z PSG. Triumf w Champions League dałby „The Villans” automatyczny awans do przyszłorocznej edycji tych rozgrywek. Jednocześnie podopieczni Unaia Emery’ego muszą zakończyć rozgrywki ligowe poniżej miejsc 1-7.
Aston Villa będzie także walczyć na Wembley o finał Pucharu Anglii z Crystal Palace. Jeśli „Orły” będą górą w tym starciu, a następnie wygrają finał FA Cup, zagrają w przyszłorocznej edycji Ligi Europy. Ostatni, jedenasty „slot” dla Anglii w kolejnym sezonie europejskich pucharów może należeć do Manchesteru United lub Tottenhamu. W lidze drużyny te zajmują miejsca 13-14 i z dużym prawdopodobieństwem zakończą sezon w podobnych rejonach tabeli. Jeśli jednak któraś z tych ekip wygra Ligę Europy, zagra w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Kolejny raz w skrócie:
- Chelsea w lidze zajmuje max. ósme miejsce, ale wygrywa Ligę Konferencji i automatycznie awansuje do Ligi Europy
- Aston Villa w lidze zajmuje max. ósme miejsce, odpada z półfinału FA Cup, ale wygrywa Ligę Mistrzów i automatycznie awansuje do następnej edycji tych rozgrywek
- Crystal Palace w lidze zajmuje max. ósme miejsce, ale wygrywa FA Cup i awansuje do Ligi Europy
- Tottenham lub Manchester United w lidze zajmuje max. ósme miejsce, ale wygrywa Ligę Europy i automatycznie awansuje do Ligi Mistrzów
Podsumowując, w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów Anglia może mieć aż siedmiu przedstawicieli w Lidze Mistrzów, czterech w Lidze Europy i jednego w Lidze Konferencji. Szanse na zrealizowanie się tego scenariusza w 100% z pewnością nie wydają się spore, a wręcz są iluzoryczne, jednak to i tak już sporo, że na początku kwietnia w ogóle dyskutujemy o takim możliwym potencjalnym wariancie. Kto wie, jaką przyszłość zgotują nam futbolowi bogowie.
fot. PressFocus