FREEBET 250 ZŁ NA START!
Za gola Widzewa Łódź z Lechią Gdańsk (kurs 1,20) dla nowych graczy Betfan!

Widowisko na Civitas Metropolitano! Atletico lepsze po karnych

Napisane przez Krzysztof Małek, 14 marca 2024

Na Civitas Metropolitano (dawniej Wanda Metropolitano) oglądaliśmy godny widowiska mecz w Lidze Mistrzów. Miejscowe Atletico Madryt doskonale odpowiedziało na kryzys i dopiero po rzutach karnych rozprawiło się z Interem Mediolan. Podopieczni Cholo Simeone w jutrzejszym losowaniu poznają rywala w ćwierćfinale. 

Civitas Metropolitano niosło Atletico

Od początku meczu było widać, że Atletico bardzo chce odrobić zaliczkę z pierwszego spotkania. Trybuny Civitas Metropolitano niosły podopiecznych Cholo Simeone. To oni wydawali się lepiej przygotowani do tego starcia. Paradoksalnie jednak worek z bramkami otworzyli podopieczni Simone Inzaghiego. Składną akcję z lewej strony boiska w polu karnym wykorzystał Federico Dimarco. Na odpowiedź długo nie musieliśmy czekać. Dwie minuty później trafił Antoine Griezmann.

https://twitter.com/polsatsport/status/1768015682698879378

Druga połowa była naprawdę świetna w wykonaniu gospodarzy i z każdą minutą nasilała się ich dominacja. Inter nie miał pomysłu na podejście pod bramkę Oblaka. Lautaro Martinez i Marcus Thuram nie potrafili się dziś odnaleźć. To tylko dowodzi, jak Diego Pablo Simeone dobrze przygotował swoich graczy na to spotkanie. Trener Interu Simone Inzaghi nie trafił ze zmianami. W drugiej połowie wprowadził najpierw Matteo Darmiana i Francesco Acerbiego. Było to dość zaskakujące posunięcie i mało trafione, ponieważ w 87. minucie do dogrywki doprowadził Memphis Depay.

Piłkę meczową na stopie miał Rodrigo Riquelme i praktycznie okradł z asysty Antoine’a Griezmanna. Na zegarze była już 93. minuta, Inter nie miałby czasu odpowiedzieć. Hiszpan mógł trafić na 3:1, ale przestrzelił fatalnie nad bramką z 12 metrów. Gdyby Atletico nie przeszło dalej, to ta sytuacja śniłaby mu się po nocach… miał jednak szczęście.

https://twitter.com/polsatsport/status/1768031983253250181

W dogrywce widzieliśmy prawdziwe piłkarskie szachy. Oba zespoły bały się zaryzykować. Inter próbował jakichś akcji ofensywnych, ale mało skutecznych. W drugich 15 minutach żadna z ekip nie oddała nawet celnego uderzenia. Koniec końców doszło do rzutów karnych. W nich próby nerwów na Civitas Metropolitano nie wytrzymali ubiegłoroczni finaliści Champions League. Po stronie włoskiej ekipy spudłowali: Alexis Sanchez, Davy Klaaseen i Lautaro Martinez. Ten ostatni fatalnie przestrzelił w trybuny. Z kolei w Atletico rzutu karnego nie strzelił Saul. To nie przeszkodziło w awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

https://twitter.com/polsatsport/status/1768046424380334423

Atletico zmazało plamę

Wydawało się, że Atleti dopadł mały kryzys. Dwa zwycięstwa w ostatnich dziewięciu spotkaniach to nie był najlepszy bilans. Pod koniec lutego przydarzyła się porażka z Atletic Bilbao (aż 0:3) i remis z Almerią. Z kolei w ostatniej kolejce widzieliśmy wstydliwą klęskę z Cadizem, który broni się przed spadkiem z La Liga. Atletico zagrało tam mizernie. Padały wręcz słuszne opinie, że „Los Colchoneros” może czekać trudna przeprawa wieczorem na własnym stadionie.

Griezmann i spółka jednak kapitalnie wytrzymali presję i można powiedzieć, że wreszcie awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tym bardziej, jeśli przypomnimy sobie zeszłoroczne rozgrywki, gdy drużyna odpadała już w fazie grupowej. Podopieczni Cholo Simeone zajęli wtedy ostatnie miejsce w grupie za Bayerem Leverkusen, Club Brugge i FC Porto.

Dla Interu to będzie bolesna porażka. Przecież w rozgrywkach ligowych jest już bliziutko zapewnienia sobie tytułu mistrzowskiego. „Nerrazurri” mają aż 16 punktów przewagi nad Milanem. Zasadnym było stwierdzenie, że w Lidze Mistrzów równie podopieczni Simone Inzaghiego mogą sięgnąć po najwyższe laury i powtórzyć sukces sprzed roku, jakim było dotarcie do finału. Tak się jednak nie stanie. Przez charakterną bandę Diego Simeone, która w drugiej połowie zagrała naprawdę świetnie.

Fot. PressFocus

Miłośnik sportu wszelakiego. Nie odmawia tylko pacierza. W piłce nożnej najbardziej ceni sobie hiszpański styl, dlatego La Liga nie jest mu obca. Prywatnie fan Realu Madryt i Los Angeles Lakers. Typowy kibic sukcesu.

Freebet 250 zł dla nowych graczy
Za gola Widzewa z Lechią! (kurs 1,2)
1
Bonus 200% od pierwszego depozytu do 400 zł!
2
Cashback do 50 zł + gra bez podatku 24/7
3
Bonusy od depozytu do 600 zł +zakład bez ryzyka do 100 zł
4
Zakład bez ryzyka 3x111 zł (zwrot na konto główne)