FC Barcelona wykorzystała czerwoną kartkę rywala. Lewandowski z golem, Szczęsny się wynudził

FC Barcelona stanęła przed okazją na odskoczenie „Królewskim” na trzy punkty. Żeby jednak móc cieszyć się liderowaniem, Lewandowski i spółka najpierw musieli pokonać u siebie zespół Realu Sociedad. „Duma Katalonii” pokonała bowiem gości z San Sebastian 4:0, a kluczowa w tym meczu okazała się czerwona kartka w 17. minucie, która ustawiła mecz.
Żółte światło i szybkie gole
Spotkanie rozgrywane na Estadio Montjuic rozpoczęło się dość niespodziewanie. To piłkarze Realu Sociedad rzucili się bowiem do ataku na przeciwnika, co poskutkowało szybką bramką, zdobytą już w czwartej minucie meczu. Wówczas piłkę do bramki Wojciecha Szczęsnego skierował lewy pomocnik – Sergio Gomez. Na nieszczęście kibiców Realu Sociedad, od razu po tym, jak futbolówka zatrzepotała w siatce sędzia liniowy podniósł chorągiewkę w geście spalonego. Poprawność pierwotnej decyzji arbitra potwierdziła także powtórka.
Po tym dość solidnym ostrzeżeniu nadszedł jednak okres, w którym stroną dominującą pozostawał zespół FC Barcelony. Gdy zegar wskazywał 17. minutę spotkania, w sytuacji „sam na sam” znalazł się Dani Olmo. Hiszpan nie zdołał jednak oddać strzału, a wszystko przez obrońcę Realu Sociedad – Aritza Elustondo, który postawił wszystko na jedną kartę i sfaulował pomocnika „Dumy Katalonii”. Za swój wybryk Bask otrzymał od sędziego głównego – Alejandro Quintero czerwoną kartkę. To całkowicie ustawiło ten mecz.
🔴 𝐂𝐙𝐄𝐑𝐖𝐎𝐍𝐀 𝐊𝐀𝐑𝐓𝐊𝐀 𝐃𝐋𝐀 𝐑𝐄𝐀𝐋𝐔 𝐒𝐎𝐂𝐈𝐄𝐃𝐀𝐃! 😱
Aritz Elustondo opuszcza boisko po faulu na Danim Olmo! 😬
Mecz trwa w Eleven Sports 1! 📺 #lazabawa🇪🇸 pic.twitter.com/jhM05UjKxK
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 2, 2025
W tym momencie nie będzie przesadą stwierdzenie, że gra gości po prostu się posypała. W 25. minucie meczu najpierw nadzwyczajnym dryblingiem w narożniku pola karne, a po późniejszym dośrodkowaniu Olmo celnym strzałem z woleja popisał się lewy obrońca – Gerard Martin. W tenże sposób zdobył swoją pierwszą bramkę w życiu dla „Dumy Katalonii”. Dotychczas notował on tylko asysty.
💥 𝐅𝐂 𝐁𝐀𝐑𝐂𝐄𝐋𝐎𝐍𝐀 𝐍𝐀 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐀𝐃𝐙𝐄𝐍𝐈𝐔! 💥
🕺 Lamine Yamal → 🍪 Dani Olmo → Gerard Martín ⚽️🔥
Mecz z Realem Sociedad trwa w Eleven Sports 1! 📺#lazabawa🇪🇸 pic.twitter.com/U9quVl1DxP
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 2, 2025
Cztery minuty po objęciu prowadzenia było już 2:0, a dość przypadkowego gola po mocnym rykoszecie strzelił (choć chyba to za dużo powiedziane) Marc Casado. Co ciekawe, także dla niego była to premierowa bramka w koszulce „Blaugrany”. On także – podobnie jak jego kolega Martin – notował asysty. Casado ma już w sezonie 2024/25 wybieganych ponad 2000 minut. Długo więc czekał na trafienie. Tak więc po 30 minutach dwóch młodych zawodników mogło świętować ważne chwile w ich życiu.
🔥 𝐁𝐋𝐀𝐔𝐆𝐑𝐀𝐍𝐀 𝐖𝐑𝐙𝐔𝐂𝐀 𝐊𝐎𝐋𝐄𝐉𝐍𝐘 𝐁𝐈𝐄𝐆! 🔥
Potężne uderzenie Daniego Olmo z dystansu, ale bramka na konto idealnie ustawionego Marca Casadó! ⚽️💥 #lazabawa🇪🇸 pic.twitter.com/wUeMEtTkos
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 2, 2025
FC Barcelona zwieńczyła dzieło
W drugiej połowie meczu zawody wyglądały w zasadzie tak samo, jak w pierwszych 45 minutach. Inicjatywa wciąż znajdowała się w posiadaniu Katalończyków, a podopieczni Hansiego Flicka grając w liczebnej przewadze prezentowali swój kunszt techniczny. „Blaugrana” nie zapomniała jednak o pilnowaniu wyniku, a nawet – jak się okazało – jego podwyższeniu. Bramka na 3:0 padła dokładnie w 56. minucie, kiedy to po dobitce z główki gola strzelił środkowy obrońca Ronald Araujo.
𝐑𝐎𝐍𝐀𝐋𝐃 𝐀𝐑𝐀𝐔𝐉𝐎 𝐓𝐑𝐀𝐅𝐈𝐀 𝐃𝐎 𝐒𝐈𝐀𝐓𝐊𝐈! ⚽️🔥
Kapitan FC Barcelony podwyższa prowadzenie w starciu z Realem Sociedad. 👏
Włączcie Eleven Sports 1, bo to nie koniec emocji! 📺 #lazabawa🇪🇸 pic.twitter.com/mWbQgR0NSW
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 2, 2025
FC Barcelona nie osiadła jednak na laurach, gdyż już cztery minuty później swoje upragnione trafienie zanotował Robert Lewandowski. Bramka zdobyta przez Polaka miała w sobie spore znamiona przypadku, a trudnie nie zauważyć w niej podobieństwa do gola Marca Casado z pierwszej połowy. „Lewemu” nie można jednak odmówić kunsztu snajperskiego, dzięki któremu podczas trwającego sezonu La Liga ma on już na swoim koncie 21 trafień. T
Taka liczba pozwala reprezentantowi Polski prowadzić w walce o trofeum Pichchi. Drugi Kylian Mbappe z Realu Madryt pokonywał golkiperów hiszpańskiej ekstraklasy siedemnastokrotnie. W tym meczu Lewandowski był jednak nieskuteczny. Oddał w sumie aż siedem strzałów i tylko ten jeden wylądował w siatce – dwa z nich były celne, dwa niecelne, a trzy zablokowane. Napastnik szukał swojego miejsca.
🇵🇱 𝐑𝐎𝐁𝐄𝐑𝐓 𝐋𝐄𝐖𝐀𝐍𝐃𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈 𝐒𝐓𝐑𝐙𝐄𝐋𝐀 𝐆𝐎𝐋𝐀! ⚽️🔥
Kolejna bramka reprezentanta Polski w tym sezonie! 💪 Łącznie 3⃣4⃣⚽️ we wszystkich rozgrywkach! 💥 #lazabawa🇪🇸 pic.twitter.com/wCOYgFSwZY
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 2, 2025
W obliczu zbliżającego się starcia z Benficą w Lidze Mistrzów, Hansi Flick zdecydował się na roszady, przy okazji których na boisku pojawili się kolejno: Eric Garcia, Frenkie de Jong oraz Ferran Torres. Zmiennicy zastąpili: Pau Cubarsiego, Pedriego oraz Raphinhę.
Nowi piłkarze na placu gry zamiast kontynuować show raczej skupili się na tym, aby spokojnie utrzymać czyste konto i – stwierdzając z przymrużeniem oka – nie irytować niepotrzebnie znajdującego się w bramce Wojciecha Szczęsnego. Spotkanie pomiędzy FC Barceloną a Realem Sociedad ostatecznie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 4:0. Taki rezultat mocno poprawił sytuację „Dumy Katalonii” w tabeli. To był mecz do jednej bramki. Wojciech Szczęsny totalnie się wynudził, na jego bramkę nie padł żaden strzał. „Barca” oddała ich z kolei aż 33! (10 celnych).
🔥🔥 FULL TIME!!!! 🔥🔥#BarçaRealSociedad pic.twitter.com/8d4f6Hjm9a
— FC Barcelona (@FCBarcelona) March 2, 2025
Dzięki wysokiemu zwycięstwu podopieczni Hansiego Flicka ponownie wskoczyli na pierwsze miejsce w ligowej tabeli, przeskakując Atletico Madryt. Przez ostatnią porażkę innego rywala w walce o mistrzostwo Hiszpanii – Realu Madryt, FC Barcelona odskoczyła „Królewskim” na trzy punkty, zachowując przy tym lepszy bezpośredni bilans.
fot. screen X – Canal+ Sport