Chelsea vs Tottenham – 03.04 – typy i zapowiedź

Podstawowe informacje o meczu Chelsea vs Tottenham
- Rozgrywki: Premier League
- Data i godzina: 3 kwietnia, godz. 21:00
- Stadion: Stamford Bridge
Derby północno-zachodniego Londynu to jedno z tych spotkań, w których na brak emocji absolutnie nie można narzekać. Czy gospodarze czwartkowego pojedynku staną na wysokości zadania? Sprawdź najciekawsze Chelsea – Tottenham typy i krótką analizę nadchodzącego meczu.
Chelsea vs Tottenham – typy bukmacherskie
Chelsea vs Tottenham: Wygrana Chelsea
Czasy, w których to Tottenham należał do ścisłej ligowej czołówki póki co bezpowrotnie minęły. W trwającej kampanii zespół dowodzony przez Ange Postecoglou prezentuje się bardzo kiepsko. Jedynym pocieszeniem jest właściwie tylko dalszy udział w rozgrywkach Ligi Europy.
Znacznie lepiej poczynają sobie piłkarze ze Stamford Bridge. Co prawda im również zdarzały się wstydliwe wpadki, ale 15 punktów różnicy na korzyść The Blues to idealny dowód na to, że sezonu nie należy spisywać na straty.
W spotkaniach domowych tylko trzy drużyny w Premier League punktują lepiej od Chelsea. Własne boisko będzie zatem dla Nkunku i jego klubowych w nadchodzącym starciu niewątpliwym atutem. Chelsea wygrała ponadto dwa z trzech ostatnich meczów w Premier League, a Tottenham na ligowe zwycięstwo czeka od trzech kolejek. Mało tego, Chelsea wygrała także dwa ostatnie bezpośrednie spotkania przeciwko Tottenhamowi.
Typuję, że pojedynek w ramach 30. kolejki padnie łupem „The Blues” i przy okazji arbiter pokaże co najmniej pięć żółtych kartek. Kurs na zwycięstwo Chelsea w Betters to 1.63. Derby to derby. Tutaj zawsze jest gorąco. Na odstępstwo od tej reguły nie ma absolutnie szans. Powyżej 4,5 żółtej kartki możesz postawić po kursie 1.88. Ciekawie wyglądają także zakłady na over 10,5 rzutu rożnego – Betters proponuje kurs 1.65.
Propozycje typów bukmacherskich na Chelsea vs Tottenham
- zwycięstwo Chelsea @1.63
- powyżej 4.5 żółtej kartki @1.88
- więcej niż 10.5 rzutu rożnego @1.65
Chelsea vs Tottenham – zapowiedź meczu
- Forma Chelsea
Końcówka lutego i połowa marca były dla Chelsea naprawdę udane. The Blues wygrali cztery spotkania z rzędu, tracąc w nich raptem dwie bramki. Tuż przed przerwą doszło jednak do prestiżowych derbów z Arsenalem. Podopieczni Maresci musieli uznać w nich wyższość rywali.
- Forma Tottenhamu
Spurs odnieśli zwycięstwo tylko w jednym z pięciu poprzednich pojedynków, co tylko potwierdza, że trwająca kampania nie należy w ich wykonaniu do zbyt udanych. Ciężko w takiej sytuacji oczekiwać podjęcia równorzędnej walki z Chelsea. Tym bardziej, że w bezpośrednim starciu udało im się pokonać tego rywala raptem jeden raz na przestrzeni pięciu ostatnich lat.
Przewidywane składy Chelsea vs Tottenham
- Chelsea: Sanchez – Cucurella – Colwill – Badiashile – Fofana – James – Caicedo – Nkunku – Fernandez – Sancho – Neto
- Tottenham: Vicario – Udogie – Davies – Romero – Spence – Bentancur – Gray – Bergvall – Tel – Solanke – Son
Sędzia w spotkaniu Chelsea vs Tottenham
Craig Pawson prowadził w tym sezonie 17 meczów na poziomie Premier League. Na ich przestrzeni zdecydował się pokazać 71 żółtych oraz 2 czerwone kartki. Trzykrotnie wskazywał także na jedenasty metr.
Gdzie oglądać mecz Chelsea vs Tottenham?
Relację na żywo będzie można śledzić na antenach stacji Canal+ Sport. Stosowna transmisja znajdzie się również na platformie streamingowej Viaplay.
Statystyki na typy bukmacherskie Chelsea vs Tottenham
- Chelsea wygrała pięć poprzednich spotkań na własnym obiekcie
- Spurs posiadają drugą najskuteczniejszą ofensywę w Premier League
- Tottenham zwyciężył tylko jedno z pięciu ostatnich starć wyjazdowych
- The Blues są najczęściej karaną ekipą w całej ligowej stawce
Typowanie wyniku meczu Chelsea vs Tottenham
Przegrana z Arsenalem podcięła na pewno nieco skrzydła rozkręcającym się piłkarzom Chelsea, ale nadal są oni w mojej ocenie wyraźnym faworytem rywalizacji z Tottenhamem. Z równie słabymi Kogutami nie było im dane się mierzyć już od paru dobrych lat. Jeśli nie wykorzystają swojej szansy na zwycięstwo, to oznacza, że zupełnie nie zasługują na zajęcie jednego z miejsc gwarantujących udział w kolejnej odsłonie Ligi Mistrzów.
fot. Press Focus, Mateusz Sobczak