FREEBET 250 ZŁ NA START!
Za gola Widzewa Łódź z Lechią Gdańsk (kurs 1,20) dla nowych graczy Betfan!

Milan znów bez porażki w derbach. Pół godziny Zalewskiego

Napisane przez Marcin Ziółkowski, 02 kwietnia 2025
milan screen abraham

Milan w czwartych derbach Mediolanu w tym sezonie po raz czwarty nie przegrał. Po dwóch zwycięstwach przyszedł czas na drugi remis. W pełni zasłużenie, bowiem nie było na Stadio San Siro dziś drużyny wyraźnie lepszej od rywala. Pół godziny na murawie spędził Nicola Zalewski i zaliczył on dobrą zmianę. Miał on drobny udział przy bramce dla Interu.

Przed meczem

Obie mediolańskie drużyny tworzą drugą parę półfinałową Coppa Italia. Pierwszą z nich jest jakże hipsterskie połączenie – mowa bowiem o Empoli oraz Bologni. Piłkarze Vincenzo Italiano w pierwszym meczu swojej pary wygrali gładko 3:0 na Stadio Carlo Castellani i są bardzo blisko rzymskiego majowego finału, jak i udziału w styczniowym Superpucharze Włoch w Arabii Saudyjskiej. Z kolei jeśli mowa o uczestnikach drugiego dwumeczu… Oto wyniki Milanu w drodze do półfinału:

  • 6:1 z Sassuolo
  • 3:1 z Romą

Wyniki Interu w drodze do półfinału:

  • 2:0 z Udinese
  • 2:0 z Lazio

Półfinały Coppa Italia, jak już zdążyliście Państwo zauważyć – to dwa spotkania. Jest to już rzadkość na tym poziomie, bowiem choćby w Polsce, Niemczech czy Francji jest to jeden mecz. Znów w krajowym pucharze w ostatnim czasie mamy naprzeciw siebie mediolańskie drużyny. Tak jak w sezonie 2021/22, gdzie Inter gładko wygrał z lokalnym rywalem 3:0 w rewanżu, po czym wygrał trofeum po dogrywce z Juventusem (4:2).

W bieżącej kampanii to czwarte derby Mediolanu, a w historii to starcie numer 243. W tym sezonie Inter nie wygrał ani razu. Milan w lidze wygrał 2:1 w rundzie jesiennej, na wiosnę z kolei był wynik 1:1. W styczniowym Superpucharze Włoch Milan odrobił wynik 0:2, po czym wygrał po golu w doliczonym czasie gry stosunkiem 3:2.

Milan XI: Maignan – Walker, Gabbia, Thiaw, Hernandez – Fofana, Reijnders – A. Jimenez, Pulisic, Leao – Abraham
Inter XI: J. Martinez – Bisseck, de Vrij, Bastoni – Darmian, Frattesi, Calhanoglu, Barella, Augusto – Thuram, Correa

Nuuuudy

Ten kto wybrał starcie w Mediolanie po obejrzeniu pierwszej części spotkania mógł sobie pomyśleć tylko jedno – był to stracony czas. Dosłownie, bowiem wydarzyło się przez 45 minut raptem kilka ciekawszych sytuacji, ale mało było jakości pod obiema bramkami.

Na pierwszą groźną okazję poczekaliśmy do 9. minuty. Hakan Calhanoglu dośrodkował w pole karne bardzo głęboko z rzutu rożnego spod trybuny Curva Sud, która otwarcie wyraża pogardę wobec zawodnika za bezpośredni transfer w 2021 roku do rywala zza miedzy. Yann Bisseck nie trafił dobrze w piłkę, jeden z piłkarzy Milanu posłał piłkę przed siebie „na uwolnienie”. Wtedy do piłki dopadł Joaquin Correa, który z linii pola karnego posłał mocne uderzenie – Mike Maignan jednak dał radę stawić temu czoła.

Dużo groźniejsza sytuacja miała miejsce w 21. minucie. W polu karnym Milanu główkował Stefan de Vrij, ale uderzył po koźle. Tammy Abraham będący przed bramką Maignana jednak zmienił tor lotu piłki i zapobiegł prowadzeniu Interu. Pięć minut później indywidualnego rajdu spróbował Rafael Leao i był o włos od trafienia, górą był Josep Martinez, zastępujący Yanna Sommera między słupkami.

W Interze z kolei brakowało Lautaro Martineza, a w samym meczu Marcusa Thurama, który był niewidoczny. Mehdi Taremi także nie mógł zagrać, a to z powodu urazu doznanego na sam koniec zgrupowania kadry Iranu. Sześć minut przed końcem szczęścia próbował Tijjani Reijnders, ale rykoszet stłumił siłę uderzenia.

41. minuta to doskonała próba z wolnego Calhanoglu i równie dobra interwencja Maignana – strzał miał ogromną moc. Na koniec pierwszej części – Davide Frattesi zmarnował doskonałą szansę – trafił głową jednak wprost w bramkarza kadry Francji. Bardzo aktywny przy linii, jak w sumie zwykle był Simone Inzaghi. Raz nawet Theo Hernandez musiał ominąć go za jego plecami.

„Nerazzurri” częściej byli przy piłce (62 procent posiadania), ale na nic to się zdawało. Brakowało okazji pod obiema bramkami.

Mecz ożywił się – owocem tego dwie bramki

Po przerwie wyraźne było ożywienie w rywalizacji wewnątrz mediolańskiej. Już w 47. minucie mieliśmy zmianę wyniku. Alex Jimenez zagrał po ziemi do Youssoufa Fofany. Wtedy to zagapił się Davide Frattesi, pod którego nogami piłka przeleciała do Tammy’ego Abrahama. Anglik zrobił unik balansem ciała, czym zmylił Yanna Bissecka. Wypożyczony z Romy zawodnik uderzył po przekątnej i pokonał Josepa Martineza. 1:0!

Inter się nie poddawał. W 50. minucie uderzeniem zza pola karnego spróbował Nicolo Barella. Maignan wykazał się świetną interwencją. Na ostatnie pół godziny meczu wszedł Nicola Zalewski. Kolejna próba Reijndersa była nieudana, znów po drodze trafił się rykoszet.

Na dwadzieścia trzy minuty przed końcem, Polak miał drobny udział w akcji bramkowej. Zalewski podał piłkę do swojego kolegi, a po kilku podaniach futbolówka wylądowała pod nogami Calhanoglu, który doskonale i bardzo mocno przymierzył nie do obrony. 1:1!

 

Nicola Zalewski w zamieszaniu podbramkowym trafił we francuskiego bramkarza na 10 minut przed końcem. Parę chwil później, w 84. minucie Henrich Mchitarjan w kontrze uderzył po bliższym słupku w górny sektor bramki, ale na posterunku był Maignan. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź Milanu – Rafael Leao spróbował trafić w okienko, ale nieznacznie chybił.

Spotkanie zakończyło się remisem, a rewanż na tym samym stadionie 23 kwietnia.

AC Milan – Inter 1:1 (0:0)

Tammy Abraham 47′ – Hakan Calhanoglu 67′

Fot. screen Ziggo Sport

Futbolowy romantyk, z Milanem wierny po porażce, a zdziwiony po zwycięstwie. Spokrewniony z synem koleżanki Twojej matki. Ten typ człowieka, który na Flashscore ma gwiazdkę przy drużynie z Tajlandii czy Indonezji.

Freebet 250 zł dla nowych graczy
Za gola Widzewa z Lechią! (kurs 1,2)
1
Bonus 200% od pierwszego depozytu do 400 zł!
2
Cashback do 50 zł + gra bez podatku 24/7
3
Bonusy od depozytu do 600 zł +zakład bez ryzyka do 100 zł
4
Zakład bez ryzyka 3x111 zł (zwrot na konto główne)