Wieczysta z sensacyjną przegraną w końcówce! Sławomir Peszko zagrożony!?

Wieczysta Kraków jeszcze w 86. minucie prowadziła 2:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała, ale zrobiła coś identycznego, co niedawno Atletico – wypuściła nie tyle punkt, co wszystkie w samej końcówce! Goście dwa razy trafili do siatki i odnieśli sensacyjne zwycięstwo. Nie pomogła głupia czerwona kartka Chumy.
Wieczysta może nie awansować
Chwilę temu Wieczysta miała w zasięgu Pogoń Grodzisk Mazowiecki i realnie mogła myśleć o wygraniu Betclic 2. Ligi. Potem jednak przegrała w derbach z Hutnikiem Kraków, a następnie w bezpośrednim pojedynku z samą Pogonią. Teraz dała się z kolei ograć Podbeskidziu w niecodziennych okolicznościach. Tyle zgubionych punktów powoduje, że znajdująca się na trzeciej pozycji Polonia Bytom zaciera ręce. W 25. kolejce pokonała Zagłębie Lubin II po bramce Oskara Krzyżaka i jeszcze nikt na wiosnę jej nie pokonał. Ma w tej chwili tyle samo oczek, co Wieczysta – 54. Co więcej, czeka ją jeszcze jedna zaległa kolejka.
Wieczysta Kraków może zatem wypuścić bezpośredni awans, który gwarantują tylko dwie pierwsze lokaty. Była to dla niej piąta porażka w sezonie, a już aż trzecia w marcu. Pozycje 3-6 muszą się zmierzyć w dwustopniowych barażach. Przewaga nad Chojniczanką Chojnice jest już bardzo duża – aż 11 oczek – a to oznacza, że walka o awans rozegra się pomiędzy Wieczystą i Polonią. Jeżeli krakowski zespół zajmie 3. lokatę, to co najwyżej będzie miał przewagę w postaci gry baraży na domowym obiekcie – czy to w przypadku półfinału, czy też później finału.
To koniec Peszki?!
Zdaniem Samuela Szczygielskiego z portalu „Meczyki” ta przegrana ma oznaczać koniec Peszki na stanowisku trenera Wieczystej, ponieważ grał o posadę w meczu z Podbeskidziem. To on wywalczył z tym klubem awans na trzeci poziom. Zastąpił na stanowisku Macieja Musiała 18 września, kiedy ten przegrał aż trzy spotkania na osiem. Peszce udało się zapewnić awans już na trzy kolejki przed końcem sezonu. Wieczysta bardzo dobrze spisywała się w rundzie jesiennej, ale teraz jest gorzej.
Peszko dokonał zmian – przede wszystkim „kręcony” ostatnio przez Jakuba Apolinarskiego Rafał Pietrzak stracił miejsce na lewej obronie, a zastąpił go Daniel Sandoval. Dijan Vukojević bramką i występem z Pogonią także wywalczył pierwszy skład. Nic nie wskazywało na to, że Wieczysta zgubi tu punkty. Udało się jej potwierdzić przewagę bramką Goku Romana w 29. minucie. To był najniższy wymiar kary, ponieważ gospodarze stworzyli w tej części meczu ok. 10 sytuacji i śmiało mogli prowadzić wyżej – nawet 3:0. Goście atakowali z kolei bardzo rzadko – zaskoczyli jedynie na samym początku.
Podbeskidzie pierwszą sytuację po przerwie zmarnowało, ale drugiej już nie i Lucjan Klisiewicz trafił na 1:1. Następnie Wieczysta znów przycisnęła, jednak była nieskuteczna – chociażby Dijan Vukojević czy Semedo zmarnowali świetne szanse. Czuć było jednak, że za chwilę coś wpadnie. Wreszcie stało się to faktem po rzucie rożnym i bramce Daniela Sandovala. W 77. minucie Sławomir Peszko wpuścił na boisko Chumę, a więc Hiszpana, który ustrzelił dublet z Olimpią Elbląg. Zmiennik kompletnie go zawiódł – znów ustrzelił dublet, ale… żółtych kartek w pięć minut i wyleciał z boiska.
Chuma został dziś bohaterem jednej z najbardziej kuriozalnych zmian w historii polskiego futbolu.
5 minut. pic.twitter.com/2nlOKqjFm1
— TVP SPORT (@sport_tvppl) April 5, 2025
Wystarczyło jednak wytrzymać 10 minut w osłabieniu. To się jednak nie udało. W samej końcówce Antoniego Mikułko pokonał najpierw Maciej Biernat po strzale wślizgiem, a później ten sam Maciej Biernat, czyli stoper (!) asystował do Macieja Górskiego. To spowodowało, że Wieczysta sensacyjnie przegrała przy Chałupnika.
Fot. PressFocus