FREEBET 300 ZŁ NA START!
Za gola w meczu Manchesteru United z Manchesterem City dla nowych graczy Betfan!

Lech Poznań się przełamał. Gholizadeh i Ishak dali zwycięstwo nad Koroną Kielce

Napisane przez Mateusz Dukat, 05 kwietnia 2025
Lech Poznań - Korona Kielce

W stolicy Wielkopolski przewijało się w zasadzie jedno słowo: przełamanie. Po ostatnich słabych wynikach i utracie posady lidera tabeli, Lech Poznań podejmował kielecką Koronę, w której wracający na stare śmieci trener Jacek Zieliński próbował utrzeć nosa faworytowi. Eksperymentalne ustawienie, na które zdecydował się szkoleniowiec gospodarzy Niels Frederiksen zdało egzamin, a „Kolejorz” pokonał przybyszów z województwa świętokrzyskiego 2:0. 

Spokojny start i gol Gholizadeha

Pierwsze minuty meczu Lecha z Koroną raczej nie należały do najciekawszych, a piłkarze obu drużyn nie rozgrzewali swoją grą kibiców, którzy mimo niskiej temperatury tłumnie stawili się na ENEA Stadionie.

Mimo wszystko inicjatywa na początku tego spotkania raczej spoczywała w nogach „Niebiesko-Białych”, którzy od czasu do czasu wybierali się pod pole karne kielczan. W 15. minucie meczu dobrą sytuację dla Lecha stworzył Patrik Walemark, który najpierw zmylił obrońcę Korony, po czym oddał groźny strzał zza pola karnego. Piłka trafiła jednak w górną część siatki od jej zewnętrznej strony, a na obiekcie w Poznaniu zamiast masowej radości usłyszeliśmy głośne westchnięcie.

Z czasem „Kolejorz” zaczął się coraz bardziej rozkręcać, czego owocem były okazje kapitana Lecha Mikaela Ishaka. Szwed w pierwszej połowie spotkania był jednak dość nieskuteczny i ani razu nie zdołał pokonać w niej Rafała Mamli. Jak pokazał czas – stan rzeczy zmienił się w drugiej części meczu.

W 22. minucie trend się odwrócił, a do głosu doszli podopieczni Jacka Zielińskiego. To właśnie wtedy kapitalną sytuację zmarnował Pedro Nuno, który otrzymawszy dobre podanie w „szesnastce” rywala oddał strzał wysoko ponad bramkę strzeżoną przez Bartosza Mrozka.

Przyszła jednak 29. minuta spotkania, a w niej na prowadzenie wyszedł zespół Lecha Poznań. Taki obrót spraw był następstwem akcji tercetu Kozubal-Walemark-Gholizadeh, z czego piłkę do bramki rywala wpakował Irańczyk. Tego dnia Gholizadeh zadebiutował jako środkowy pomocnik, w poprzednich meczach występując raczej jako skrzydłowy. Dla 29-latka było to piąte trafienie w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy.

Lech prowadził do przerwy, lecz… było to wyrównane spotkanie. Po stronie gospodarzy zdecydowanie posiadanie piłki, ale już patrząc na konkrety – obie ekipy oddały po osiem uderzeń, a wyższy współczynnik xG wygenerowała z tego nawet Korona Kielce.

Lech Poznań wraca do gry o mistrzostwo?

Po przerwie niezmiennie to podopieczni Nielsa Frederiksena dominowali na boisku, a mało brakowało i w 47. minucie wynik podwyższyłby Patrik Walemark. Po podkręconym strzale z lewej nogi piłka uderzyła jednak w słupek bramki Korony.

Kilkanaście minut później Walemark znów był główną postacią na ENEA Stadionie, a wszystko przez sytuację, w której został sprowadzony na ziemię przez jednego z obrońców kieleckiej Korony. Po tym, jak Szwed upadł na płytę murawy, sędzia główny Karol Arys był jednak pewny swego i nie podyktował rzutu karnego na korzyść poznaniaków.

Gdy zegar wskazywał 73. minutę meczu, oko w oko z bramkarzem Korony stanął zmiennik w ekipie Lecha – Daniel Hakans. Fin w prostej sytuacji uderzył jednak zbyt lekko, co pozwoliło z kolei defensorowi Korony Kielce na desperacką, acz skuteczną interwencję właściwie z linii bramkowej. Ten moment podtrzymał zespół gości pod piłkarskim tlenem w tym spotkaniu, jednak już do końcowego gwizdka Karola Arysa kielczanie nie byli w stanie stworzyć w zasadzie ani jednej klarownej sytuacji, dzięki której mogliby wywalczyć na Bułgarskiej choćby punkt.

Drugiego gola przypieczętowującego wygraną z Koroną strzelił Mikael Ishak. W 83. minucie meczu Szwed nie zmarnował sytuacji sam na sam z Mamlą i wykorzystał kapitalne podanie Walemarka. Tym golem kapitan poznańskiej lokomotywy włączył się do rywalizacji o tytuł króla strzelców. Na ten moment Ishak zgromadził 16 goli, a prowadzący w wyścigu Koulouris ma na swoim koncie jedną bramkę więcej.

Dzięki zwycięstwu 2:0 nad Koroną i jednoczesnym przełamaniu po ostatnich, słabych wynikach zespół Lecha Poznań zbliżył się do prowadzącego w tabeli PKO BP Ekstraklasy Rakowa Częstochowa na dwa punkty. Już w poniedziałek (7 kwietnia) „Medaliki” będą jednak miały szansę znów odskoczyć „Kolejorzowi” na pięć oczek. Podejmą wówczas na wyjeździe Puszczę Niepołomice.

fot. PressFocus

Jego pierwsze wspomnienie z piłką to EURO 2012. W dziennikarstwie najbardziej ceni sobie pracę w terenie, podczas której opisuje to, co dzieje się na najważniejszych stadionach w kraju. Prywatnie kibic FC Barcelony.

Freebet 300 zł dla nowych graczy
Za gola derbach Manchesteru!
1
Bonus 200% od pierwszego depozytu do 400 zł!
2
Cashback do 50 zł + gra bez podatku 24/7
3
Bonusy od depozytu do 600 zł +zakład bez ryzyka do 100 zł
4
Zakład bez ryzyka 3x111 zł (zwrot na konto główne)