Kogo wybierze Cezary Kulesza? Lista kandydatów na selekcjonera reprezentacji Polski
05.01.2022

Paulo Sousa zapewnił kibicom reprezentacji Polski bardzo ekscytujący przełom 2021 i 2022 roku. Emocje związane z barażowym meczem miały zacząć rosnąć dopiero w marcu, tymczasem o meczu z Rosją wszyscy musimy myśleć już dzisiaj. Jaką reprezentację zobaczymy za trzy miesiące? Wiele zależeć będzie o tego kto w najbliższych dniach obejmie stanowisko selekcjonera kadry. Można odnieść wrażenie, że w ostatnim czasie chęć prowadzenia reprezentacji Polski wyrazili wszyscy bezrobotni trenerzy świata. Który z kandydatów ma największe szanse? Postaramy pomóc wam się odnaleźć w tym informacyjnym bałaganie. 

Cezary Kulesza stoi przed trudnym zadaniem. Na podstawie tego w jaki sposób z kadry ewakuował się Paulo Sousa można było wysnuwać nieśmiałe wnioski, że przy wyborze nowego selekcjonera prezes PZPN skupi się raczej na szkoleniowcach z krajowego podwórka. Pierwotnie w mediach przewijały się zresztą głównie polsko brzmiące nazwiska.

Z czasem do siedziby związku zaczęły jednak spływać kandydatury, nie tylko z całej Europy, ale i całego świata. Niektóre z tych nazwisk są kibicom dość znajome, inne kompletnie anonimowe. Czy istnieje szansa, że wybór padnie właśnie, na któregoś z zagranicznych szkoleniowców?

Z medialnych doniesień da się wywnioskować, że zarówno prezes PZPN, jak i piłkarze reprezentacji skłaniają się raczej ku polskim kandydaturom, a konkretnie jednej z nich. Mówi się, że największe szanse na ponowne objęcie kadry ma Adam Nawałka. Co jednak w sytuacji, gdy nie uda się dojść do porozumienia z 64-letni szkoleniowcem? Cezary Kulesza cały czas rozmawia z potencjalnymi kandydatami.

Na efekty tych spotkań będziemy jednak musieli poczekać jeszcze kilka dni. Ilość nazwisk, która przewijała się w ostatnich dniach przez polskie media może jednak przytłaczać. Kto rzeczywiście zgłosił się do PZPN? Czyje kandydatury są poważnie rozważane? Spróbujmy nieco to uporządkować.

Polscy kandydaci

Adam Nawałka – były selekcjoner reprezentacji Polski wydaje się obecnie najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Paulo Sousy. Pierwotnie mówiło się, że Nawałka może przejąć kadrę tylko na marcowe baraże, a później, niezależnie od wyniku wolałby ustąpić ze stanowiska. Okazało się jednak, że 64-letni trener nie wyklucza pozostania z reprezentacją na dłużej. Na korzyść Nawałki przejawia także fakt, że na stanowisku selekcjonera chcieliby go zobaczyć również polscy piłkarze, z którymi konsultował się w ostatnich dniach Cezary Kulesza. Były trener Górnika Zabrze i Lecha Poznań zna piłkarzy, realia, a także miał okazję już sprawdzić się w roli selekcjonera.

Marek Papszun – wiadomo już, że nie zostanie trenerem Legii Warszawa. Papszun odmówił Wojskowym i wydaje się, że niebawem przedłuży kontrakt z Rakowem Częstochowa. Z racji, że szkoleniowiec częstochowian jest wymieniany w gronie kandydatów do zastąpienia Paulo Sousy, umowa nie została jeszcze podpisana. Nazwisko Marka Papszuna pojawia się w medialnych spekulacjach nieco rzadziej niż nazwisko Adama Nawałki, ale wciąż nie można wykluczyć, że Cezary Kulesza zdecyduje się właśnie na trenera Rakowa.

Czesław Michniewicz – początkowo wydawał się naturalnym kandydatem na nowego selekcjonera. Niedawno pożegnał się z posadą szkoleniowca mistrzów Polski, a na dodatek pracował już wcześniej w PZPN. Przypomnijmy, że Michniewicz pełnił rolę selekcjonera młodzieżowej reprezentacji Polski. Wydaje się jednak, że ostatnio akcje Michniewicza osłabły i jeśli wybór nie padnie na Nawałkę lub Papszuna, to prezes PZPN zwróci się raczej w kierunku zagranicznych kandydatów.

Jerzy Brzęczek – informacja, że poprzednik Paulo Sousy jest w ogóle brany pod uwagę nigdy nie znalazła choć częściowego potwierdzenia. Powrót Jerzego Brzęczka wydaje się na ten moment abstrakcją. Nawet gdyby zainteresowanie wyraził PZPN, to nie wiadomo czy ex-selekcjoner chciałby w ogóle otwierać na nowo etap swojej kariery, który jak się wydawało, dobiegł końca w styczniu ubiegłego roku.

Oczywiście wspomniana wyżej czwórka to nie jedyne nazwiska, która pojawiały się w polskich mediach. Z różnych względów są to jednak raczej mało realne życzenia osób związanych z polską piłką. Michał Listkiewicz zaproponował na przykład, by reprezentację poprowadził duet Adam Nawałka – Jerzy Engel. Jan Tomaszewski dołożył do powyższej listy Michała Probierza, Macieja Skorżę i Macieja Stolarczyka. Pojawiło się także nazwisko aktualnego szkoleniowca Śląska Wrocław – Jacka Magiery, który miał w przeszłości okazję pracować z kadrą młodzieżową. Na ten moment nie wydaje się jednak, by wybór Cezarego Kuleszy mógł paść, na któregokolwiek z tych kandydatów, choć mówi się, że w ostatnich dniach znacznie wzrosły szanse Michała Probierza.

Zagraniczni kandydaci

Fabio Cannavaro – gdy nazwisko zdobywcy Złotej Piłki pojawiło się wśród kandydatów do objęcia reprezentacji Polski wielu kibiców nie kryło zdziwienia. Prezes Cezary Kulesza potwierdził jednak, że kandydatura Fabio Cannavaro spłynęła do PZPN. Ostatnio Włoch miał okazję pracować w chińskim Guangzhou Evergrande, z którym dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo kraju.

Andrea Pirlo – kolejna z pozoru niespodziewana kandydatura, którą potwierdził jednak Cezary Kulesza. Piłkarska kariera Pirlo rzeczywiście budzi uznanie, jednak jeśli chodzi o dokonania trenerskie, to wygląda to bardzo skromnie. Pirlo zaledwie rok prowadził Juventus, z którym nie udało mu się sięgnąć po mistrzostwo Włoch. Po sezonie 2020/21 pożegnał się z posadą i od tamtego czasu pozostaje bezrobotny.

Andrij Szewczenko – trudno nawet mówić, że Ukrainiec jest kandydatem na selekcjonera reprezentacji Polski, bo wygląda to na typową sytuację 50/50. PZPN chciałby, a sam Szewczenko niekoniecznie. Nazwisko byłego piłkarza również pojawiło się jednak w mediach, ale jego zatrudnienie graniczy raczej z niemożliwością, tym bardziej, że zaledwie dwa miesiące temu Ukrainiec objął włoską Genuę.

Avram Grant etatowy kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski. Izraelczyk z polskim paszportem nie pierwszy raz zgłasza swoją kandydaturę, jednak mało prawdopodobne, by wybór padł akurat na niego.

Cesare Prandelli – ma na swoim koncie wicemistrzostwo Europy z reprezentacją Włoch. Wydaje się, że byłby to kandydat marzeń, jednak póki co trudno powiedzieć na ile realny. Portal Meczyki.pl poinformował jednak, że Prandelli byłby zainteresowany nawiązaniem współpracy i czeka na kontakt ze strony PZPN.

Jurgen Klinsmann – jego nazwisko pojawiło się jako jedno z pierwszych. Niemiec ma doświadczenie reprezentacyjne, ale ostatnia z jego trenerskich przygód była raczej sporym niewypałem. Klinsmann prowadził ostatnio Herthę Berlin, jednak zrezygnował z pracy po zaledwie 76 dniach.

Ante Cacić – były selekcjoner reprezentacji Chorwacji. O jego zainteresowaniem posadą selekcjonera informował Sport.pl. Z chorwacką kadrą Cacić nie zwojował jednak Euro 2016, odpadając już w 1/8 finału. Największe sukcesy odnosił z Dinamem Zagrzeb, a w ostatnim czasie prowadził egipskie Pyramids FC. Od ponad roku pozostaje bezrobotny.

Dick Advocaat – holender również łączony był już w przeszłości z posadą selekcjonera reprezentacji Polski. Teraz ponownie miałby być zainteresowany pracą w PZPN. Advocaat może się poszczycić bardzo bogatym CV, jednak do tej pory jego największym reprezentacyjnym sukcesem jest półfinał EURO 2004 z reprezentacją Holandii.

Marco Giampaolo – były szkoleniowiec Milanu i Sampdorii, który miał okazję współpracować z kilkoma polskimi piłkarzami. Włoch pozostaje bezrobotny od roku, gdy pożegnał się z pracą w Torino. W ostatnim czasie rozmawiał z włodarzami Spezii, jednak nie udało się dojść do porozumienia.

Roberto Donadoni – w latach 2006 – 2008 prowadził reprezentację Włoch. Bezrobotny od sierpnia 2020 roku, a ostatnio prowadził chińskie Shenzhen FC

Jorge Luis Pinto – dziś gruchnęła informacja, że do PZPN spłynęła kandydatura z Kolumbii. Po czasie okazało się, że chodzi właśnie o Pinto, który ma doświadczenie jako selekcjoner, ale przez 18 lat trenerskiej kariery ani razu nie pracował w Europie. Wydaje się, że jest to jedna z tych opcji, którą Cezary Kulesza odrzuci dość szybko i to bez większego żalu.

***

Procedura wyboru nowego selekcjonera reprezentacji Polski powoli dobiega końca. W tym tygodniu Cezary Kulesza ma odbyć jeszcze dwie rozmowy z kandydatami. Jeden z nich to Polak, drugi jest obcokrajowcem. Wydaje się więc, że do ogłoszenia nazwiska następcy Paulo Sousy pozostało już niewiele czasu. Czy wybór padnie na kogoś z powyższej listy czy może prezes PZPN zaskoczy nas nazwiskiem, które do tej pory nie pojawiało się w mediach?

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO