Pogrom w stolicy! Arka Gdynia w świetnym stylu rozpoczyna rundę wiosenną!

17.02.2024

Wicelider Fortuna 1. Ligi, Arka Gdynia, swój pierwszy mecz po zimowej przerwie rozgrywała na wyjeździe. W Warszawie, przy ul. Konwiktorskiej, mierzyła się z beniaminkiem, Polonią. Choć walczący o utrzymanie gospodarze nie byli stawiani w roli faworyta do zwycięstwa, fani Polonii nie zakładali, że ich zespół zostanie tak zdominowany. Gdynianie wygrali bowiem 3:0, a wynik tego spotkania został rozstrzygnięty już po pół godziny.

Olaf Kobacki show!

Na otwarcie wyniku tego spotkania nie trzeba było długo czekać. Po prostopadłym podaniu Przemysława Stolca, Karol Czubak wyszedł sam na sam z Krzysztofem Bąkowskim i pewnym strzałem wyprowadził Arkę na prowadzenie. Dla króla strzelców poprzednich rozgrywek Fortuna 1. Ligi to dziewiąty gol w tym sezonie.

Zaledwie trzy minuty później, w polu karnym „Czarnych Koszul” doszło do sporego zmieszania. Olaf Kobacki miał stuprocentową sytuację na podwyższenie prowadzenia, lecz ostatecznie jej nie wykorzystał. Chwilę później, po perfekcyjnym podaniu Huberta Adamczyka w pole karne, Karol Czubak mógł mieć dublet. Ostatecznie jednak snajper „Arkowców” trafił tylko w boczną siatkę.

Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa gry podopieczni Wojciecha Łobodzińskiego prowadzili już 2:0. Po znakomitym podaniu górą na wolne pole od Michała Marcjanika, Olaf Kobacki stanął oko w oko z Bąkowskim. Podobnie, jak chwilę wcześniej Czubak, wychowanek Atalanty Bergamo był górą w pojedynku z golkiperem Polonii.

Sytuacja zespołu prowadzonego przez Rafała Smalca skomplikowała się jeszcze bardziej w 25. minucie. Wówczas, stoper Polonii, Michał Grudniewski, w jednym ze starć z przeciwnikiem nabawił się urazu, w wyniku którego musiał opuścić plac gry. Zmienił go Jan Majsterek, czyli regularnie testowany w okresie przygotowawczym przez trenera Rafała Smalca zawodnik.

Na tym jednak nie koniec złych wieści dla kibiców „Czarnych Koszul”. Poloniści po 30 minutach przegrywali już 0:3. Ponownie przytomnie zachował się Olaf Kobacki. Świetnie wykorzystał on podanie Huberta Adamczyka i z ostrego kąta przymierzył przy bliższym słupku. Ustrzelił pierwszy w tym sezonie dublet.

Spokojna druga połowa

Po przerwie niemająca nic do stracenia Polonia coraz częściej zaczęła dochodzić do głosu. Liczne próby stwarzał Michał Kołodziejski, a przed szansami na podłączenie swojego zespołu do tlenu stawali Bartosz Biedrzycki i Nikodem Zawistowski. W większości sytuacji jednak zawodnicy Arki skutecznie potrafili wyratować się z opresji. Pokazywał to zarówno w bramce Paweł Lenarcik, jak i defensorzy, którzy przeważnie gasili zagrożenie w zarodku.

W 71. minucie na placu gry pojawił się doświadczony Janusz Gol. Ośmiokrotny reprezentant Polski oddał rewelacyjny strzał z dystansu, który zdołał wybronić debiutujący w barwach Polonii Krzysztof Bąkowski. Pewni trzech punktów goście spokojnie dyktowali w końcówce warunki gry, co nie podobało się kibicom „Czarnych Koszul”. Po końcowym gwizdku, fani zespołu z Konwiktorskiej zaczęli głośno skandować nazwę zespołu z Gdyni, prawdopodobnie w ramach protestu przeciwko tragicznej grze Polonistów.

Polonia wzmacnia obronę

Na pomeczowej konferencji trener Polonii, Rafał Smalec, poinformował, że Wiktor Pleśnierowicz już wkrótce zadebiutuje w zespole „Czarnych Koszul”. O wypożyczeniu młodego stopera z Warty Poznań pisaliśmy już kilka dni wcześniej.

Wiktor Pleśnierowicz został dzisiaj naszym zawodnikiem i jutro zagra w grze kontrolnej.

Szkoleniowiec Polonii zapytany został również o stan zdrowia Michała Grudniewskiego.

Michał ma problemy z pachwiną i dopiero w przeciągu kilku dni dowiemy się, czy to, co co mu dolega jest czymś groźniejszym niż chcemy żeby było.

fot. screen Polsat Sport