Jesse Marsch niedawno skrytykował Trumpa. Potem ostrzegało go 50 osób

Napisane przez Mateusz Dukat, 30 marca 2025
Jesse Marsch

W ostatnich, niestabilnych czasach światy polityki i sportu regularnie się mieszają. Do dyskusji na temat poglądów prezydenta USA  Donalda Trumpa dotyczących Kanady włączył się Amerykanin i selekcjoner „The Canucks” Jesse Marsch. Znów się do tego odniósł i w podcaście „The Athletic” stwierdził, że przed krytyką Trumpa ostrzegali go zarówno przyjaciele, jak i współpracownicy. 

Marsch skrytykował Trumpa

46. prezydent Stanów Zjednoczonych od początku ponownego piastowania tego urzędu zasłynął z dość kontrowersyjnych i szeroko komentowanych na całym świecie słowach dotyczących Kanady. Donald Trump uważa bowiem, że Kraj Klonowego Liścia powinien być… częścią USA. Nazwał ich także „51. stanem”. Następnie doszło do podwyższenia ceł na kanadyjskie produkty, na co rząd kierowany przez Justina Trudeau odpowiedział tym samym.

Głos w dyskusji dotyczącej egzystencji Kanady zabrał również selekcjoner piłkarskiej reprezentacji – Jesse Marsch, który nie gryzł się w język i przy okazji jednej z konferencji powiedział:

Przestańcie z tą śmieszną retoryką o Kanadzie jako 51. stanie. Jako Amerykanin wstydzę się arogancji i lekceważenia, jakie okazaliśmy jednemu z naszych historycznie najstarszych, najsilniejszych i najbardziej lojalnych sojuszników.

Opinia Marscha przyniosła wiele dyskusji, natomiast w samej Kanadzie została ona oczywiście potraktowana jako gest wsparcia dla obywateli, którzy chcą żyć we własnym państwie, a nie Stanach Zjednoczonych. Zdanie wygłoszone przez amerykańskiego trenera, wcześniej pracującego między innymi w Leeds United, oczywiście nie zmieniło podejścia Trumpa, który kilka dni później nazwał ówczesnego premiera Kanady Justina Trudeau „gubernatorem Kanady”.

Niesnaski w amerykańsko-kanadyjskich relacjach przeszły także na boisko, gdzie fani różnych zespołów wywodzących się z północy kontynentu regularnie wygwizdywali hymn USA. Taka sytuacja miała miejsce chociażby w trakcie meczu NBA pomiędzy Toronto Raptors a Los Angeles Clippers. W MLS z kolei grają trzy kanadyjskie ekipy: CF Montreal, zwany jeszcze do 2021 roku Montreal Impact, Toronto FC, gdzie grają Lorenzo Insigne oraz Federico Bernardeschi oraz Vancouver Whitecaps FC.

„Nie martwisz się, że się na ciebie uwezmą?”

Niedawno Jesse Marsch wziął udział w podcaście redakcji „The Athletic”, podczas którego odniósł się do skrytykowania Trumpa. Jak sam wyjawił, zupełnie nie spodziewał się takiej reakcji ludzi, biorąc pod uwagę także jego współpracowników oraz przyjaciół:

– Krótko po tym jeden z moich znajomych powiedział mi, że to było bardzo odważne. Odpowiedziałem mu, że to wolność słowa. A on na to: „Tak, ale nie boisz się, że ktoś może się na ciebie uwziąć?”. Trochę się zaśmiałem, ale gdy usłyszałem to samo pytanie od 50 różnych osób w ciągu tygodnia, zacząłem się zastanawiać: „W jakim świecie my żyjemy?”. Jeśli 50 różnych osób reaguje w ten sposób w ciągu jednego tygodnia, to jest to niepokojący sygnał dla Amerykanów.

Teraz głównym celem Marscha jest dobre przygotowanie zespołu na mistrzostwa świata w 2026 roku, które odbędą się w USA, Meksyku oraz… Kanadzie.

Marsch mówi, że nie prowadzi krucjaty dla własnej korzyści i nie zamierza kontynuować wątków politycznych, bo to nie należy do jego pozycji. Tu natomiast postanowił zareagować, ponieważ uznał, że należy stanąć w obronie kraju, który reprezentuje.

fot. PressFocus

Jego pierwsze wspomnienie z piłką to EURO 2012. W dziennikarstwie najbardziej ceni sobie pracę w terenie, podczas której opisuje to, co dzieje się na najważniejszych stadionach w kraju. Prywatnie kibic FC Barcelony.

400 ZŁ FREEBET NA START!
ZA MIN. 2 GOLE R. MADRYT Z R. SOCIEDAD
1
Bonus 200% od pierwszego depozytu do 400 zł!
2
Cashback do 50 zł + gra bez podatku 24/7
3
Bonusy od depozytu do 600 zł +zakład bez ryzyka do 100 zł
4
Zakład bez ryzyka 3x111 zł (zwrot na konto główne)