FREEBET 250 ZŁ NA START!
Za gola Widzewa Łódź z Lechią Gdańsk (kurs 1,20) dla nowych graczy Betfan!

Nie pomógł nowy trener! Stuttgart pewnie zdeklasował Lipsk

Napisane przez Gabriel Stach, 02 kwietnia 2025

Mimo iż ostatnimi tygodniami VfB Stuttgart nie radził sobie najlepiej na krajowym podwórku, to w meczu o półfinał Pucharu Niemiec podopieczni Sebastiana Hoenessa pokazali wielką klasę i pokonali pewnie przed własną publicznością ekipę RB Lipsk, która nie tak dawno temu zatrudniła nowego trenera, chcąc ratować pozostałe cele na sezon 2024/25. Wicemistrzowie Niemiec odnieśli zasłużone zwycięstwo 3:1.

Stuttgart lepszy, skuteczniejszy i odważniejszy

Dla wielu kibiców VfB Stuttgart z pewnością był to magiczny wieczór, jako że nie byli oni uznawani za faworytów starcia z RB Lipsk. Mimo to zespół prowadzony przez Sebastiana Hoenessa potwierdził swoją jakość i wielką wolę walki, pokonując ostatecznie ekipę „Byków” 3:1. Tym samym klub z Badenii-Wirtembergii o jakże cenne trofeum Pucharu Niemiec zawalczy z Arminią Bielefeld, która sensacyjnie wyeliminowała Bayer 04 Leverkusen. Jeśli mowa o bramkach dla VfB, to na listę strzelców wpisali się kolejno Angelo Stiller, Nick Woltemade oraz Jamie Leweling. Honorowe trafienie dla RBL zaliczył z kolei Benjamin Sesko.

Zgodnie z zapowiedziami niemieckiej prasy, RB Lipsk i VfB Stuttgart wystąpili tego wieczoru w pierwszych garniturach. Naprzeciwko siebie stanęli między innymi Nick Woltemade oraz Benjamin Sesko. W jakich składach wystąpiły obie ekipy? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

VfB Stuttgart XI:

Alexander Nuebel – Finn Jeltsch, Ameen Al-Dakhil, Julian Chabot, Maximilian Mitellstaedt – Angelo Stiller, Atakan Karazor – Jamie Leweling, Nick Woltemade, Enzo Millot – Ermedin Demirovic.

RB Lipsk XI:

Maarten Vandevoordt – Kosta Nedeljkovic, Willi Orban, El Chadaille Bitshiabu, David Raum – Ridle Baku, Arthur Vermeeren, Nicolas Seiwald, Xavi Simons – Lois Openda, Benjamin Sesko.

Stuttgart skuteczny do bólu

Spotkanie w Stuttgarcie zaczęło się z wysokiego C. Na pierwszą groźną, a w rezultacie bramkową akcję nie przyszło nam czekać zbyt długo, jako że już w piątej minucie golkipera RB Lipsk pokonał utalentowany Angelo Stiller, który wykorzystał dogranie po rzucie różnym i przepięknym uderzeniem zza pola karnego ozłocił kolegów.

Choć mogło się wydawać, że Lois Openda i spółka będą chcieli zareagować i odpowiedzieć wyrównaniem, to Stuttgart budował sobie coraz większą przewagę i starał się podwyższyć prowadzenie. Po kwadransie gry goście w końcu doszli do głosu – dwukrotnie bliski szczęścia był Openda, lecz na posterunku stał Alex Nuebel.

Tempo rosło z każdą minutą, zaś obie strony bardzo odważnie parły do przodu, kiedy tylko nadarzała się ku temu okazja. Ostanie kilkanaście minut to lepsze sytuacje RB Lipsk, lecz w decydujących momentach brakowało odpowiedniego wykończenia i zaskoczenia, aby pokonać Nuebela. Emocjonująca pierwsza połowa dobiegła końca – Stuttgart wypracował sobie skromne, choć zasłużone prowadzenie 1:0.

Mimo wyniku 1:0 na korzyść VfB, podopieczni Sebastiana Hoenessa wypracowali sobie współczynnik xGoals na poziomie zaledwie 0,24 przy jednej wykreowanej wielkiej sytuacji. Dla porównania, w przypadku Lipska mowa była o xGoals na poziomie 0,83.

Lipsk gonił, ale się wykoleił

Druga połowa, ku niezadowoleniu fanów, nie była już tak żywiołowa w pierwszych minutach. Jednak w 54. minucie w dobrej sytuacji mógł znaleźć się Sesko, ale napastnik RB Lipsk zmarnował idealne podanie Simonsa. Stuttgart nie chciał zadowalać się tylko jednym golem i w 54. minucie niespodziewanie na 2:0 bramką popisał się Nick Woltemade, który wraz z kolegami „rozklepał” piłkarzy RBL.

Mimo wszystko goście wyraźnie rozbudzeni odpowiedzieli tym razem bardzo szybko i zdołali doprowadzić do stanu 1:2 – w 62. minucie Sesko tym razem już się nie pomylił i pewnie pokonał Nuebela, dając kolegom nadzieję na powrót do gry.

Nadzieje „Byków” szybko jednak obróciły się w rozczarowanie, jako że Stuttgart kontynuował swój plan na grę i koniec końców podwyższył na 3:1. W 73. minucie Jamie Leweling postawił kropkę nad „i”, przypieczętowując awans VfB do finału w Berlinie. Podczas gdy goście starali się dalej walczyć, w końcowej fazie mogło być nawet 4:1, lecz Woltemade „przysadził” w poprzeczkę.

Starcie dobiegło końca przy stanie 3:1, a podopieczni Sebastiana Hoenessa wykazali się zabójczą skutecznością, wykorzystując trzy z czterech tzw. wielkich sytuacji (xGoals na poziomie 0,91). Lipsk co prawda zdominował rywala w innych statystykach (62% posiadania piłki i xGoals na poziomie 1,81), jednakże to gospodarze pokazali wielki charakter i ciężką pracą zasłużenie zapracowali na awans.

W weekend czas na Bundesligę

Jeśli mowa o kolejnym wyzwaniu w sezonie 2024/25, to ekipa RB Lipsk do akcji w niemieckiej pierwszej Bundeslidze wraca już w najbliższą sobotę, kiedy to zespół Zsolta Lowa zmierzy się w 28. kolejce Bundesligi z TSG Hoffenheim o 15:30. W przypadku VfB Stuttgart, podopieczni trenera Sebastiana Hoenessa tego samego dnia i o tej samej porze powalczą o trzy punkty z VfL Bochum.

Fot. Screen X/Nova Sport 1

Freebet 250 zł dla nowych graczy
Za gola Widzewa z Lechią! (kurs 1,2)
1
Bonus 200% od pierwszego depozytu do 400 zł!
2
Cashback do 50 zł + gra bez podatku 24/7
3
Bonusy od depozytu do 600 zł +zakład bez ryzyka do 100 zł
4
Zakład bez ryzyka 3x111 zł (zwrot na konto główne)