Nie pomógł nowy trener! Stuttgart pewnie zdeklasował Lipsk

Mimo iż ostatnimi tygodniami VfB Stuttgart nie radził sobie najlepiej na krajowym podwórku, to w meczu o półfinał Pucharu Niemiec podopieczni Sebastiana Hoenessa pokazali wielką klasę i pokonali pewnie przed własną publicznością ekipę RB Lipsk, która nie tak dawno temu zatrudniła nowego trenera, chcąc ratować pozostałe cele na sezon 2024/25. Wicemistrzowie Niemiec odnieśli zasłużone zwycięstwo 3:1.
Stuttgart lepszy, skuteczniejszy i odważniejszy
Dla wielu kibiców VfB Stuttgart z pewnością był to magiczny wieczór, jako że nie byli oni uznawani za faworytów starcia z RB Lipsk. Mimo to zespół prowadzony przez Sebastiana Hoenessa potwierdził swoją jakość i wielką wolę walki, pokonując ostatecznie ekipę „Byków” 3:1. Tym samym klub z Badenii-Wirtembergii o jakże cenne trofeum Pucharu Niemiec zawalczy z Arminią Bielefeld, która sensacyjnie wyeliminowała Bayer 04 Leverkusen. Jeśli mowa o bramkach dla VfB, to na listę strzelców wpisali się kolejno Angelo Stiller, Nick Woltemade oraz Jamie Leweling. Honorowe trafienie dla RBL zaliczył z kolei Benjamin Sesko.
SCHLUSS! AUS! POKALFINALE! SOOOOOOOO STARK! 😍💪
Wir schlagen RB Leipzig im DFB-Pokal-Halbfinale mit 3:1! In Hälfte zwei markiert Nick #Woltemade nach schöner Kombination mit Ermedin #Demirovic zunächst das 2:0. Dann erzielt Sesko den Anschlusstreffer. Jamie #Leweling sorgt nach… pic.twitter.com/8ykqmToN6U— VfB Stuttgart (@VfB) April 2, 2025
Zgodnie z zapowiedziami niemieckiej prasy, RB Lipsk i VfB Stuttgart wystąpili tego wieczoru w pierwszych garniturach. Naprzeciwko siebie stanęli między innymi Nick Woltemade oraz Benjamin Sesko. W jakich składach wystąpiły obie ekipy? Odpowiedź znajdziecie poniżej.
VfB Stuttgart XI:
Alexander Nuebel – Finn Jeltsch, Ameen Al-Dakhil, Julian Chabot, Maximilian Mitellstaedt – Angelo Stiller, Atakan Karazor – Jamie Leweling, Nick Woltemade, Enzo Millot – Ermedin Demirovic.
RB Lipsk XI:
Maarten Vandevoordt – Kosta Nedeljkovic, Willi Orban, El Chadaille Bitshiabu, David Raum – Ridle Baku, Arthur Vermeeren, Nicolas Seiwald, Xavi Simons – Lois Openda, Benjamin Sesko.
Stuttgart skuteczny do bólu
Spotkanie w Stuttgarcie zaczęło się z wysokiego C. Na pierwszą groźną, a w rezultacie bramkową akcję nie przyszło nam czekać zbyt długo, jako że już w piątej minucie golkipera RB Lipsk pokonał utalentowany Angelo Stiller, który wykorzystał dogranie po rzucie różnym i przepięknym uderzeniem zza pola karnego ozłocił kolegów.
𝗖𝗢 𝗭𝗔 𝗨𝗗𝗘𝗥𝗭𝗘𝗡𝗜𝗘! 💣
Angelo Stiller potężnym strzałem z pierwszej piłki daje prowadzenie gospodarzom już w 5. minucie! 🧨 #BundesTAK🇩🇪 pic.twitter.com/1V57cM5rIM
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 2, 2025
Choć mogło się wydawać, że Lois Openda i spółka będą chcieli zareagować i odpowiedzieć wyrównaniem, to Stuttgart budował sobie coraz większą przewagę i starał się podwyższyć prowadzenie. Po kwadransie gry goście w końcu doszli do głosu – dwukrotnie bliski szczęścia był Openda, lecz na posterunku stał Alex Nuebel.
Tempo rosło z każdą minutą, zaś obie strony bardzo odważnie parły do przodu, kiedy tylko nadarzała się ku temu okazja. Ostanie kilkanaście minut to lepsze sytuacje RB Lipsk, lecz w decydujących momentach brakowało odpowiedniego wykończenia i zaskoczenia, aby pokonać Nuebela. Emocjonująca pierwsza połowa dobiegła końca – Stuttgart wypracował sobie skromne, choć zasłużone prowadzenie 1:0.
Halbzeit! Wir führen im DFB-Pokal-Halbfinale gegen RB Leipzig zur Pause mit 1:0. Dem VfB gehört die Anfangsphase. Eine Ecke von Maxi #Mittelstädt wird zunächst rausgeköpft, doch Angelo #Stiller nimmt den Ball volley und vollendet per Traumtor zum 1:0 (5.). In der Folge kommt… pic.twitter.com/JBNdsQJCvX
— VfB Stuttgart (@VfB) April 2, 2025
Mimo wyniku 1:0 na korzyść VfB, podopieczni Sebastiana Hoenessa wypracowali sobie współczynnik xGoals na poziomie zaledwie 0,24 przy jednej wykreowanej wielkiej sytuacji. Dla porównania, w przypadku Lipska mowa była o xGoals na poziomie 0,83.
Lipsk gonił, ale się wykoleił
Druga połowa, ku niezadowoleniu fanów, nie była już tak żywiołowa w pierwszych minutach. Jednak w 54. minucie w dobrej sytuacji mógł znaleźć się Sesko, ale napastnik RB Lipsk zmarnował idealne podanie Simonsa. Stuttgart nie chciał zadowalać się tylko jednym golem i w 54. minucie niespodziewanie na 2:0 bramką popisał się Nick Woltemade, który wraz z kolegami „rozklepał” piłkarzy RBL.
Mimo wszystko goście wyraźnie rozbudzeni odpowiedzieli tym razem bardzo szybko i zdołali doprowadzić do stanu 1:2 – w 62. minucie Sesko tym razem już się nie pomylił i pewnie pokonał Nuebela, dając kolegom nadzieję na powrót do gry.
𝗣𝗢𝗞𝗟𝗘𝗣𝗔𝗟𝗜 𝗧𝗢 𝗭𝗔𝗪𝗢𝗗𝗡𝗜𝗖𝗬 𝗦𝗧𝗨𝗧𝗧𝗚𝗔𝗥𝗧𝗨! 🎮
Odbiór na połowie rywala, seria szybkich podań i Nick Woltemade umieszcza piłkę w siatce! 🔥 VfB Stuttgart o krok od finału! #BundesTAK🇩🇪 pic.twitter.com/ekkKR3d2zN
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 2, 2025
Nadzieje „Byków” szybko jednak obróciły się w rozczarowanie, jako że Stuttgart kontynuował swój plan na grę i koniec końców podwyższył na 3:1. W 73. minucie Jamie Leweling postawił kropkę nad „i”, przypieczętowując awans VfB do finału w Berlinie. Podczas gdy goście starali się dalej walczyć, w końcowej fazie mogło być nawet 4:1, lecz Woltemade „przysadził” w poprzeczkę.
Starcie dobiegło końca przy stanie 3:1, a podopieczni Sebastiana Hoenessa wykazali się zabójczą skutecznością, wykorzystując trzy z czterech tzw. wielkich sytuacji (xGoals na poziomie 0,91). Lipsk co prawda zdominował rywala w innych statystykach (62% posiadania piłki i xGoals na poziomie 1,81), jednakże to gospodarze pokazali wielki charakter i ciężką pracą zasłużenie zapracowali na awans.
Aus im #DFBPokal-Halbfinale.
Gut gekämpft und alles gegeben, aber es sollte heute einfach nicht sein.
Glückwunsch zum Finaleinzug, @VfB.#VFBRBL pic.twitter.com/vVk9VDhUyh
— RB Leipzig (@RBLeipzig) April 2, 2025
W weekend czas na Bundesligę
Jeśli mowa o kolejnym wyzwaniu w sezonie 2024/25, to ekipa RB Lipsk do akcji w niemieckiej pierwszej Bundeslidze wraca już w najbliższą sobotę, kiedy to zespół Zsolta Lowa zmierzy się w 28. kolejce Bundesligi z TSG Hoffenheim o 15:30. W przypadku VfB Stuttgart, podopieczni trenera Sebastiana Hoenessa tego samego dnia i o tej samej porze powalczą o trzy punkty z VfL Bochum.
Fot. Screen X/Nova Sport 1