Legia znalazła następcę Ziółkowskiego! Wielki hit transferowy i kolejny powrót do kraju

Legia Warszawa po niezwykle emocjonującym starciu z Hibernian wywalczyła awans do fazy ligowej. Gorszą wiadomością dla kibiców w stolicy jest już przesądzone odejście Jana Ziółkowskiego, który po końcowym gwizdku meczu ze Szkotami pożegnał się z „Żyletą”. Klub zadziałał ekspresowo i w Warszawie jest już następca młodzieżowca. To reprezentant Polski, na którym w przeszłości solidnie wzbogacił się Raków Częstochowa.
Legia z hitowym transferem
Awans do fazy ligowej Ligi Konferencji Legia wywalczyła po starciu, jakie przy Łazienkowskiej zapamiętają na długo. Po pierwszej połowie wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą, jednak w drugiej części rywalizacji Hibernian w niecały kwadrans zszokowało cały stadion. Przez ten krótki okres czasu goście aż trzykrotnie pokonali Kacpra Tobiasza, a wynik 3:1 to właśnie Szkotom dawał awans. Dopiero w doliczonym czasie gry Juergen Elitim szczęśliwie doprowadził do dogrywki, a w niej – Mileta Rajović ustalił wynik tego starcia na 3:3, dzięki któremu po końcowym gwizdku sędziego Legia mogła cieszyć się z trzeciego z rzędu awansu do LK.
Poza radością było też miejsce na pożegnanie. Jan Ziółkowski pożegnał się z najbardziej zagorzałymi kibicami zasiadającymi na „Żylecie”, którzy skandowali nazwisko młodego stopera stołecznego zespołu. Przeciągał się jego transfer, aż w końcu ma już dojść do skutku i 20-latek w najbliższych godzinach ma przejść testy medyczne po czym podpisze kontrakt z AS Romą. Finalnie Legia za swojego wychowanka zainkasuje kwotę 6,6 miliona euro – tak podał Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki”, który również wskazał nazwisko następcy młodzieżowca.
🚨🎥 Jan Ziółkowski pożegnał się z kibicami Legii przed sfinalizowaniem swojego transferu do AS Roma. pic.twitter.com/lc7FdHBrwA
— Meczyki.pl (@Meczykipl) August 28, 2025
Według wspomnianego dziennikarza kwestią godzin jest pojawienie się w Warszawie Kamila Piątkowskiego. Powodzenie tego transferu miało zależeć w głównej mierze od awansu do europejskich pucharów, a to Legia osiągnęła. Ten ruch jest o tyle zaskakujący, że 25-latek wzbudzał zainteresowanie wśród klubów z Włoch czy z Hiszpanii, a i tak zdecydował się na powrót do Polski. Dodatkowo do końca okienka transferowego Legia poza Piątkowskim ma pozyskać jeszcze jednego stopera – sporo mówi się o obrońcy z Lugano, Antoniosie Papadopoulosie.
W Rakowie wzbudził uwagę giganta
Kamil Piątkowski dał się poznać jako zawodnik Rakowa Częstochowa. W drużynie Marka Papszuna prezentował się na tyle dobrze, że wzbudził zainteresowanie RB Salzburg, który za sześć milionów euro zdecydował się na pozyskanie obrońcy. W barwach austriackiego klubu Polak rozegrał ponad 50 meczów, jednak nigdy nie ugruntował sobie na dobre pozycji w składzie. Był wypożyczany do hiszpańskiej Granady, z którą spadł z La Liga oraz do belgijskiego Gentu, gdzie dotarł do półfinału Ligi Konferencji.
This tackle from Kamil Piątkowski 👏#UECL pic.twitter.com/lt09UIIuLK
— UEFA Conference League (@Conf_League) April 19, 2023
Ostatnie pół roku Piątkowski spędził na wypożyczeniu w tureckiej Kasimpasie. Poza drobnym urazem, który wyeliminował go z ostatnich spotkań grał tam regularnie i praktycznie nie opuszczał placu gry. Rozegrał 13 spotkań, w których rozegrał ponad tysiąc minut. Po powrocie do Salzburga nie było dla niego miejsca w składzie i klub był zdecydowany na transfer definitywny. 25-latek ma na koncie osiem spotkań w reprezentacji. W narodowych barwach strzelił jednego gola.
Fot. PressFocus