Raków może stracić zawodnika. Wyjechał z kraju i nie chce wracać do Polski

Raków Częstochowa po raz pierwszy w historii awansował do fazy ligowej Ligi Konferencji, jednak niewiele może to zmienić w kontekście straty, jaka prawdopodobnie nastąpi jeszcze w tym okienku transferowym. Według medialnych doniesień jeden z zawodników… miał się spakować i nie chce wracać do Polski, aby dalej występować w drużynie Marka Papszuna.
Raków może stracić bramkarza, który nawet nie zadebiutował
Po dość ciężkim boju w Bułgarii z Ardą Kyrżdali Raków zapewnił sobie prawo gry w fazie ligowej Ligi Konferencji. Udało się pokonać przeciwnika 2:1 i wyrwać zwycięstwo w samej końcówce. Po wyrównaniu przez Bułgarów jednak przez pewien moment – mówiąc kolokwialnie – „śmierdziało”. Mocno pomogła czerwona karka. Wcześniej zespół spod Jasnej Góry eliminacje europejskich pucharów przebrnął tylko raz. Jako mistrz Polski dotarł do fazy play-off Ligi Mistrzów, ale w niej lepsza okazała się duńska Kopenhaga, przez co drużyna ówcześnie prowadzona przez Dawida Szwargę zameldowała się w fazie grupowej Ligi Europy.
Występy w Lidze Europy to jednak hierarchia wyżej – Raków dostał tam baty m.in. z Atalantą 0:4 u siebie. Tym razem godne uwagi jest to, jak podopieczni Marka Papszuna przebrnęli przez trzy rundy eliminacji i byli lepsi w każdym dwumeczu, jednak w PKO BP Ekstraklasie póki co już tak dobrze im nie idzie. W krajowych rozgrywkach odnieśli dwa zwycięstwa i dwukrotnie przegrali. Na ten moment daje im to dopiero 12. lokatę w tabeli, bowiem już na tym etapie mają dwa przełożone mecze. Raków rozegra je w późniejszym terminie.
🔝👶
Kacper Trelowski Młodzieżowcem Sezonu @grajmy_razem! 👏🎽 @Rakow1921
🗣️ #GalaEkstraklasy➡️https://t.co/66JVjVbfrO 📺 pic.twitter.com/T7SKFvW6We
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) May 26, 2025
We wszystkich spotkaniach obecnego sezonu niepodważalne miejsce między słupkami miał Kacper Trelowski, który był pewnym punktem drużyny i kilkukrotnie swoimi interwencjami ratował ją z opresji. Najlepszy młodzieżowiec Ekstraklasy 2024/25 nigdzie się nie wybiera i nic nie wskazuje na to, żeby miał stracić miejsce w składzie. To miało nie spodobać się Oliwierowi Zychowi, który latem na zasadzie wypożyczenia trafił do Rakowa z Aston Villi. Angielski klub z pewnością również nie jest zadowolony. Mimo wszystko dość niespodziewane informacje w programie „Okno Transferowe” przedstawił Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki”.
Według jego doniesień piłkarz udał się do Anglii na badania, jednak to samo w sobie nie jest niczym zaskakującym, bowiem to rutynowy zwyczaj Aston Villi, która monitoruje swoich zawodników oddanych na wypożyczenie. Bardziej znaczące jest to, że Zych spakował z szatni wszystkie swoje rzeczy i nie zamierza wracać do Częstochowy. Formalnie Raków ma prawo nie wyrazić zgody na skrócenie wypożyczenia i rzeczywiście nie chce stracić zmiennika dla Kacpra Trelowskiego. Jednym z rozwiązań tego impasu, by nie powodować zbędnych przepychanek pomiędzy klubami może być przelew zrobiony przez Aston Villę na określoną kwotę wysłany do Częstochowy.
🚨 After only a few weeks, Aston Villa and Oliwier Zych want to cancel the loan move to Raków Częstochowa due to a lack of game time.
Raków are surprised by this and at the moment don’t agree to end the deal and expect Zych to stay 🇵🇱
✍️ – [@wlodar85] #avfc pic.twitter.com/DiEP9qUE9v
— 𝐓𝐨𝐭𝐚𝐥 𝐕𝐢𝐥𝐥𝐚 (@Total_Villa) August 28, 2025
Drugie wypożyczenie do Polski
Oliwier Zych, który jako 18-latek opuścił Polskę i przeniósł się do Anglii już raz przez Aston Villę był wypożyczany do PKO BP Ekstraklasy. Wtedy młody bramkarz zasilił szeregi Puszczy Niepołomice, która potrzebowała zastępcy dla kontuzjowanego Kewina Komara. W drużynie Tomasza Tułacza pokazał się z bardzo dobrej strony i w sezonie 2023/24 był wyróżniany jako jeden z lepszych zawodników na swojej pozycji w całych rozgrywkach.
Miał ponad 75% obron, najlepszy współczynnik spośród tych, którzy regularnie grali. Wystąpił w 26 spotkaniach. Został nawet nominowany do nagrody najlepszego bramkarza PKO BP Ekstraklasy, czyli znalazł się w piątce wyróżnionych. Statuetka trafiła ostatecznie w ręce Mateusza Kochalskiego, dziś golkipera Karabachu Agdam, który zagra w Lidze Mistrzów. 21-letni Zych za to wciąż czeka na debiut w pierwszym zespole swojego angielskiego klubu, gdzie konkurencja jest bardzo duża – Emiliano Martinez i doświadczony Marco Bizot sprowadzony z Brestu.
Fot. PressFocus