Arsenal z hiobowymi wieściami. Gwiazda wypada na znacznie dłużej

Arsenal znalazł się w sytuacji, której nikt w północnym Londynie nie przewidywał. Klub potwierdził konieczność operacji jednego ze swoich kluczowych graczy, a cała społeczność kibicowska wstrzymała oddech.
Arsenal bez Havertza na dłużej
Arsenal potwierdził, że Kai Havertz przeszedł operację kolana, która była konsekwencją urazu odniesionego podczas inauguracyjnego spotkania Premier League przeciwko Manchesterowi United. 26-letni reprezentant Niemiec, jeden z kluczowych elementów układanki Mikela Artety, musiał poddać się zabiegowi po tym, jak dodatkowe badania rozwiały wcześniejsze nadzieje na mniej inwazyjne leczenie. Początkowo sądzono, że rutynowe terapie wystarczą, by zawodnik szybko powrócił do gry, jednak rzeczywistość okazała się znacznie bardziej wymagająca.
W oficjalnym komunikacie klub poinformował, że operacja przebiegła pomyślnie, a Havertz wkrótce rozpocznie program rehabilitacji.
− W związku z kontuzją kolana, której Kai doznał podczas ostatniego meczu z Manchesterem United 17 sierpnia, kolejne badania i konsultacje specjalistyczne potwierdziły konieczność przeprowadzenia operacji. Kai przeszedł pomyślnie zabieg chirurgiczny. Wkrótce rozpocznie program rehabilitacji, a wszyscy będą w pełni skupieni na wspieraniu go, aby jak najszybciej powrócił do pełnej sprawności – czytamy w oficjalnym komunikacie na stronie „Kanonierów”.
🚨 Kai Havertz will undergo surgery on his knee issue but the Arsenal forward is expected only to miss a single-digit number of weeks as he recovers. ❌🏥 [@David_Ornstein] pic.twitter.com/cZPgwgFBjj
— DailyAFC (@DailyAFC) August 28, 2025
Długość absencji niemieckiego pomocnika wciąż pozostaje jednak niewiadomą. Brytyjskie media, zazwyczaj skłonne do szybkich prognoz, tym razem wstrzymały się ze spekulacjami, co tylko potęguje niepokój wśród kibiców. Zespół z północnego Londynu wchodzi bowiem w newralgiczną fazę sezonu, a brak wszechstronnego zawodnika, potrafiącego występować zarówno w środku pola, jak i na pozycji fałszywego napastnika, będzie sporym problemem dla Artety.
Kai Havertz odnalazł się w Arsenalu
Havertz, który w barwach Arsenalu rozegrał dotąd 88 spotkań, może pochwalić się dorobkiem 29 goli i 13 asyst. Statystyki te pozwoliły mu odegrać ważną rolę w zdobyciu Tarczy Wspólnoty, a jego styl gry – łączący elegancję z fizycznością – wielokrotnie okazywał się bezcenny w taktyce „Kanonierów”. Trzeba jednak zauważyć, że nie jest to pierwszy poważniejszy uraz w karierze Niemca. Już w minionym sezonie Havertz zmagał się z kontuzją uda, która wykluczyła go z gry w decydującym momencie sezonu – od lutego do maja.
Historia jego kariery jasno pokazuje, że od początku był zawodnikiem o wyjątkowym potencjale. W Bayerze Leverkusen, gdzie stawiał pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu, zdążył w 150 spotkaniach strzelić 46 bramek i zaliczyć 31 asyst. To właśnie tam zyskał miano jednego z najbardziej obiecujących niemieckich talentów. Późniejszy transfer do Chelsea pozwolił mu spróbować sił w Premier League, gdzie w 139 meczach zdobył 26 bramek i 16 asyst. To właśnie w Londynie, choć w barwach „The Blues”, zapisał się złotymi zgłoskami, strzelając decydującego gola w finale Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi City.
🇩🇪🔵 4 YEARS AGO TODAY: Chelsea completed the signing of Kai Havertz from Leverkusen.
He scored that winning goal in the UEFA Champions League final vs Man City! 🪄 pic.twitter.com/HXL1Pgsn8X
— EuroFoot (@eurofootcom) September 4, 2024
Dziś jednak Arsenal stoi przed pytaniem, jak poradzić sobie bez swojego ofensywnego asa. Mikel Arteta wielokrotnie podkreślał, że Havertz daje drużynie elastyczność i nieprzewidywalność w ataku. Jego absencja oznacza konieczność szukania nowych rozwiązań – być może większej odpowiedzialności ze strony Martina Odegaarda czy Bukayo Saki, a także szansę dla młodszych zawodników, którzy jak dotąd czekali na swoją chwilę.
Przypadek Havertza pokazuje również, jak krucha jest granica między planami a rzeczywistością w futbolu na najwyższym poziomie. Zawodnik, który miał być jednym z filarów ofensywy, nagle staje się symbolem niepewności. Arsenal jednak nie traci wiary – zarówno w siłę drużyny, jak i w samego Niemca. A dla Kaia Havertza rozpoczyna się nowy rozdział – czas rekonwalescencji, cierpliwości i walki o to, by ponownie błyszczeć na boiskach Premier League.
fot. FutbolNews