FREEBET 300 ZŁ NA START W BETFAN!
Za gola Barcelony z Rayo Vallecano

Koszmar Polaka w Ligue 1 trwa. Tym razem sprokurowany rzut karny i czerwona kartka

Napisane przez Maciej Bartkowiak, 30 sierpnia 2025

Mimo słabej postawy w poprzedniej kolejce Ligue 1, która miała wpływ na porażkę jego zespołu, reprezentant Polski nie stracił zaufania trenera. Teraz jednak znów mocno je nadszarpnął, bowiem sprokurował rzut karny, a za swój faul obejrzał czerwoną kartkę. Słów krytyki wobec niego nie szczędził mistrz świata z reprezentacją Francji.

Koszmar Polaka w Ligue 1 trwa

Raptem kilka dni temu pisaliśmy o polskim bramkarzu, który znalazł się w ogniu krytyki francuskich mediów. Wypożyczonemu tego lata z AS Monaco do Stade Brest Radosławowi Majeckiemu oberwało się za występ w przegranym 0:2 wyjazdowym meczu z Tuluzą, w którym zawinił przy utracie bramki na 0:1. Co gorsza, jego poprzedni występ w Tuluzie – z marca tego roku – sprawił, że resztę sezonu 2024/25 przesiedział na ławce Monaco. Choć już po upływie 90. minuty uchronił swój zespół od porażki 1:2, to chwilę wcześniej przyczynił się do utraty gola na 1:1.

Jednak w przeciwieństwie do trenera Monaco, Adiego Huttera, szkoleniowiec Brestu – Eric Roy po meczu jego drużyny w Tuluzie nie posadził na ławce Polaka. Szansę do rehabilitacji były bramkarz Legii Warszawa otrzymał w otwierającym trzecią kolejkę Ligue 1 wyjazdowym starciu z Lens. Spotkanie zaczęło się po myśli przyjezdnych z Bretanii, bowiem w 24. minucie dał im Mama Balde. Ostatecznie jednak Brest poniósł już czwartą z rzędu wyjazdową porażkę. Punktem zwrotnym okazała się 55. minuta, w której czerwoną kartkę obejrzał Majecki.

Polak zdecydował się ruszyć w kierunku zagranej do Rayana Fofany piłki. Po jego zderzeniu z wychowankiem Lens sędzia Abdelatif Kherradji bez zawahania pokazał bramkarzowi czerwony kartonik. Arbiter nasłuchiwał również komunikatów z wozu VAR, czy Majecki nie sfaulował czasem Fofany w polu karnym. I faktycznie – na skraju, ale faul polskiego bramkarza miał miejsce w „szesnastce” Brestu. Wobec tego Lens otrzymało rzut karny, którego na gola zamienił Florian Thauvin. Było to jego pierwsze trafienie w Ligue 1 po niemal 4,5 roku.

Co ciekawe, ostatniego gola przed swoją czteroletnią przerwą od występów w Ligue 1 Thuavin także strzelił Brestowi. Miało to miejsce w marcu 2021 roku, w wygranym przez jego Marsylię 3:1 domowym meczu. Teraz zespół mistrza świata z 2018 roku także wygrał 3:1. W 78. minucie Lens prowadzenie dał Morgan Guilavogui, który dosłownie chwilę wcześniej pojawił się na placu gry, a w doliczonym czasie ostatni gwóźdź do trumny Brestu wbił Adrien Thomasson. Tym samym Lens już po raz czwarty z rzędu pokonało Brest przed własną publicznością.

Ostro skrytykowany przez mistrza świata

Decyzja sędziego o podwójnym ukaraniu Majeckiego wywołała niemałą burzę. Napastnik Brestu – Ludovic Ajorque w pomeczowej rozmowie z platformą streamingową Ligue 1+ – nadawcą rozgrywek we Francji – stwierdził, że „to nie była czerwona kartka, bo za bramkarzem wciąż stali obrońcy”. Ajorque miał również zastrzeżenia, co do sposobu sędziowania meczu przez Abdelatifa Kherradjiego. „Nie wyjaśniał nam żadnych swoich decyzji. Z całym szacunkiem, ale traktują nas jak psy. To frustrujące, bo czujemy się, jakbyśmy grali 12 na 11″ – dodał.

Ajorque w swojej wypowiedzi skrytykował postawę sędziego, natomiast postawę golkipera skrytykował mistrz świata z 1998 roku – Lionel Charbonnier. Podczas zwycięskiego dla Francuzów mundialu pełnił on rolę trzeciego bramkarza. Obecnie 58-latek jest ekspertem radia RMC Sport, gdzie na gorąco, tuż po końcowym gwizdku skomentował rozegrany na Stade Félix-Bollaert mecz. „Do licha, o co mu chodziło z tym wyjściem z bramki? Naprawdę nie musiał tego robić. Ewidentnie zrujnował Brestowi wieczór” – stwierdził były golkiper m.in. Auxerre.

Majecki, który wziął odpowiedzialność za tę porażkę”, w związku z obejrzeniem czerwonej kartki nie zagra w domowym meczu z Paris FC, który odbędzie się po przerwie reprezentacyjnej. W starciu z beniaminkiem Ligue 1 zastąpi go rówieśnik – Greigore Coudert. Być może nie odda już Polakowi miejsca między słupkami, choć w meczu z Lens przepuścił wszystkie trzy celne uderzenia, które padły na jego bramkę.

fot. screen Eleven Sports / Twitter

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piki. Dzięki mistrzostwu Leicester stał się fanem Premier League. Rodowity poznaniak.

300 zł na start w BETFAN
za gola Barcelony z Rayo Vallecano
Real Madryt - Mallorca
Poniżej 2.5 goli
kurs
1.60
1
Bonus 3 x 100% do 200 PLN
2
Cashback do 50 zł + gra bez podatku 24/7
3
Bonusy od depozytu do 600 zł +zakład bez ryzyka do 100 zł
4
Zakład bez ryzyka 3x111 zł (zwrot na konto główne)