Szykuje się kolejne odejście ze Śląska Wrocław. „Zdecydował, że nie chce grać dla tej drużyny”

Szerokim echem odbiła się wypowiedź trenera Śląska Wrocław – Ante Šimundžy. Po wygranym przez jego drużynę 2:1 ligowym meczu z GKS-em Tychy Słoweniec wypalił, że jeden z piłkarzy powiedział mu, iż nie chce grać dla tego zespołu. To nie pierwszy w ostatnim czasie przypadek, gdy zawodnik Śląska wymusza odejście z klubu.
Kolejny piłkarz Śląska zdezerteruje?
Śląsk Wrocław ma niebywały „talent” do znajdowania piłkarzy, którzy w burzliwym stylu potrafią wymusić odejście z klubu. Tylko tego lata miały miejsce trzy takie przypadki. Jako pierwszy wobec Śląska postąpił tak niedawny kapitan – Peter Pokorný. Po spadku WKS-u do Betclic 1. Ligi Słowak wyjechał z Wrocławia i czekał na rozwiązanie umowy. Pojawiły się nawet podejrzenia, że symulował uraz, przez który opuścił ostatnie trzy miesiące okraszonego spadkiem z Ekstraklasy sezonu. Gdyby bowiem zagrał dwie połowy, umowa uległaby przedłużeniu.
Niedługo po oficjalnym rozstaniu z Pokorným przedsezonowe zgrupowanie Śląska opuścił Assad Al Hamlawi, czyli najlepszy strzelec klubu w poprzednim sezonie, choć do Wrocławia trafił w jego połowie. Na tym jednak koniec, gdyż 1,5 miesiąca później – już po rozpoczęciu sezonu – Śląsk poinformował o odejściu bez zgody klubu Aleksa Petkowa, a więc kolejnego z liderów zespołu. Teraz do tej wyliczanki dezerterów dorzucić można Arnau Ortiza, który według słów trenera Ante Šimundžy „powiedział, że nie chce grać w tej drużynie”.
Na konferencji po wygranym przez wrocławian 2:1 domowym meczu 8. kolejki Betclic 1. Ligi z GKS-em Tychy słoweński szkoleniowiec został zapytany przez jednego z dziennikarzy o nieobecność w kadrze skrzydłowego. Šimundža odparł, iż „Arnau Ortiz zdecydował, że nie chce grać w tej drużynie”. Po dopytaniu ze strony dziennikarza dodał, że „nie powiedział, iż Ortiz chce odejść, a powiedział, że nie chce grać w tym zespole”, ale szczerze przyznał, że nawet przy ewentualnym powrocie Hiszpana nie widzi już dla niego miejsca w zespole.
Bomba na konferencji po #ŚLĄTYC 💣
Arnau Ortiz zadecydował, że nie chce grać dla @SlaskWroclawPl ‼️
Ante Šimundža dodał, że nie widzi dla niego opcji powrotu do drużyny. pic.twitter.com/jkzUegolHF
— Filip Macuda (@f_macuda) August 29, 2025
Arnau Ortiz w Śląsku
Wszystko zatem wskazuje, że pobyt Ortiza we Wrocławiu zakończy się już po roku. Do stolicy Dolnego Śląska przeniósł się on na zasadzie wolnego transferu, bowiem wraz z końcem sezonu 2023/24 jego umowa z Gironą wygasła. Z ówczesnym wicemistrzem Polski związał się dwuletnim kontraktem, ale najpewniej wypełni go tylko w połowie. Śląsk był dla 23-latka już siódmym klubem w seniorskiej karierze, ale pierwszym zagranicznym. W jego koszulce rozegrał 39 meczów, ale tylko 14 razy znalazł się w wyjściowej jedenastce.
W ciągu spędzonych na boisku 1650 minut zanotował raptem trzy trafienia i dwie asysty, z czego tylko w tym sezonie zdobył po jednej bramce oraz asyście. W bieżącej kampanii rozegrał 300 minut, na które złożyło się sześć meczów. Trzykrotnie znalazł się w pierwszym składzie, a po raz ostatni 20 sierpnia – w wygranym 2:1 w Głogowie meczu 6. kolejki Betclic 1. Ligi z Chrobrym. Przegrany kilka dni później aż 0:5 w Krakowie mecz z Wisłą przesiedział na ławce, a w ostatnim meczu z GKS-em Tychy – jak już wspomniano – był poza kadrą.
DZIEJE SIĘ W BIAŁYMSTOKU!🔥🔥 Najpierw Arnau Ortiz pięknym strzałem 🥐 dał gościom prowadzenie, a kilka minut później Lamine Diaby-Fadiga doprowadził do wyrównania!🔝
📺 Transmisja meczu w CANAL+ SPORT 3 i CANAL+ online: https://t.co/LrK3rlrlEG pic.twitter.com/UhcD7zx1P1
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 22, 2024
Mimo nieobecności Ortiza w starciu z GKS-em Śląsk potrafił poradzić sobie z tyszanami i pokonać ich przed własną publicznością 2:1. Dzięki tej wygranej wrocławianie wrześniową przerwę reprezentacyjną spędzą w strefie premiowanej grą w barażach o awans do Ekstraklasy.