Chelsea górą w starciu z Fulham. Garnacho oglądał nowych kolegów z trybun

Chelsea pokonała Fulham 2:0 na otwarcie trzeciej kolejki Premier League. Mimo słabej gry w pierwszej połowie „The Blues” zdołali wbić przeciwnikom gola za sprawą Joao Pedro, a drugiego po przerwie dołożył Enzo Fernandez. Z trybun mecz oglądał Alejandro Garnacho, który wkrótce ma zostać oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik klubowych mistrzów świata.
Przed meczem
Dużo działo się w Chelsea od poprzedniego meczu, w którym pokonała ona na wyjeździe West Ham United aż 5:1. Lepiej w mecz weszli gospodarze – już w szóstej minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Lucas Paqueta, który otworzył wynik spotkania. „The Blues” szybko zdołali jednak wyrównać i przejęli całkowitą kontrolę nad meczem. Gole strzelali Joao Pedro (dołożył dwie asysty), Pedro Neto, Enzo Fernandez, Moises Caidedo i Trevoh Chalobah.
W międzyczasie trwały negocjacje w sprawie transferów, zarówno wychodzących, jak i przychodzących. Z klubu odszedł Christopher Nkunku, który zasilił AC Milan, a bliski wypożyczenia z opcją wykupu do Bayernu Monachium jest Nicolas Jackson. Jeśli chodzi o nowe nabytki, bardzo blisko Chelsea jest Alejandro Garnacho, który znalazł się już na trybunach Stamford Bridge – brakuje w zasadzie tylko oficjalnego potwierdzenia. Wypożyczony z Brighton ma być z kolei Facundo Buonanotte. Od kilku tygodni pojawiały się informacje o potencjalnym transferze Xaviego Simmonsa, jednak klub nie złożył nigdy oficjalnej oferty, co wykorzystał Tottenham, który potwierdził już jego zakup.
Enzo Maresca zdecydował się nie dokonywać zmian w porównaniu do poprzedniego meczu. Na ławce nadal pozostał Reece James, a jego miejsce w podstawowym składzie zajął Malo Gusto. W kadrze meczowej nie znalazł się kontuzjowany Cole Palmer. Oznaczało to kolejny występ od początku meczu Estevao oraz dwójki napastników – Joao Pedro i Liama Delapa.
Your XI. 🔵📋#CFC | #CHEFUL pic.twitter.com/NP9GawMfZS
— Chelsea FC (@ChelseaFC) August 30, 2025
Fulham ma sobą dwa zremisowane spotkania w Premier League. W pierwszej kolejce podopieczni Marco Silvy zremisowali 1:1 na wyjeździe z Brighton. W ostatniej kolejce mierzyli się z kolei na Craven Cottage z Manchesterem United. Tam również padł wynik 1:1. W pierwszej połowie fatalnie rzut karny spudłował Bruno Fernandes. Po zmianie stron „Czerwone Diabły” wyszły na prowadzanie po bramce samobójczej Rodrigo Muniza. Kilkanaście minut przed końcem wyrównał jednak wprowadzony z ławki Emile Smith-Rowe.
W tygodniu „The Cottagers” mierzyli się jeszcze z Bristol City w ramach drugiej rundy Carabao Cup. Wygrali to spotkanie 2:0 po samobóju George’a Tennera i golu Raula Jimeneza. W tym spotkaniu Marco Silva dokonał kilku zmian w podstawowym składzie. Na mecz z Chelsea portugalski szkoleniowiec wystawił jednak tę samą jedenastkę, która zremisowała z Manchesterem United.
Marco Silva's Fulham. 🤍 pic.twitter.com/ziWEueNjKD
— Fulham Football Club (@FulhamFC) August 30, 2025
Rozpaczliwa obrona Chelsea, gol w ostatniej akcji
Pomysłem Chelsea na początek spotkania były długie podania zagrywane z linii obrony. Pierwszą sytuację zawodnicy Mareski stworzyli sobie jednak po niedokładnym rozegraniu Leno. Piłka trafiła do Joao Pedro, który uderzył zza pola karnego, jednak niemiecki bramkarz bez trudu uporał się z jego strzałem. Chwilę później przed szansą stanął Liam Delap, który otrzymał podanie z lewej strony od Cucurelli, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Napastnik po kilkudziesięciu sekundach stracił piłkę na własnej połowie, a prawą stroną wbiegł Andersen. Duńczyk oddał strzał lewą nogą, ale był on bardzo niecelny.
Już w 14. minucie „The Blues” musieli dokonać wymuszonej zmiany. Po tym jak Delap ruszył sprintem w kierunku zagranej na wolne pole piłki, złapał się za mięsień dwugłowy uda i musiał opuścić boisko. W jego miejsce na placu gry zameldował się Tyrique George. Od tego momentu Fulham przejęło kontrolę i coraz częściej pojawiało się pod polem karnym Chelsea. Doprowadziło to do bramki Joshuy Kinga po szybkiej kontrze wyprowadzonej spod własnego pola karnego. Gol został jednak anulowany – Chalobaha w środku pola faulował Muniz.
Alejandro Garnacho is at Stamford Bridge ahead of his pending move to Chelsea 👀
📺 @tntsports & @discoveryplusUK pic.twitter.com/6C4g2hfbZI
— Football on TNT Sports (@footballontnt) August 30, 2025
King stanął przed kolejną szansą w 27. minucie, po kolejnym odbiorze na połowie przeciwnika. Podprowadził piłkę pod pole karne, przełożył na lewą nogę i uderzył po ziemi, ale interweniował Sanchez. Kilka minut później Hiszpan popisał się instynktowną obroną strzału Muniza z kilku metrów – napastnik był jednak w momencie podania od Sessegnona na pozycji spalonej. Praktycznie do końca pierwszej połowy Chelsea miała kłopot z przedostaniem się pod pole karne Fulham. Dopiero przypadkowy strzał Tosina Adarabioyo po dośrodkowaniu z rzutu rożnego był trzecim uderzeniem „The Blues”.
W doliczonym czasie gry przed kolejną szansą na otwarcie wyniku stanął King, który otrzymał świetne podanie głową za linię obrony od Muniza. W ostatniej chwili piłkę z nogi zdjął mu jednak Malo Gusto. Chwilę później po kolejnej akcji Fulham strzał oddał Castagne. W tym przypadku rozpaczliwą interwencję zaliczył Caicedo, który rzucił mu się pod nogi i zablokował uderzenie.
Mimo rozpaczliwej obrony to gospodarze wyszli na prowadzenie. W dosłownie ostatniej akcji pierwszej połowy rzut rożny wykonywał Enzo Fernandez. Piłkę do bramki głową skierował Joao Pedro, którego nie upilnował Bassey. Mocno w tej sytuacji protestował Marco Silva, gdyż rzut rożny miał miejsce już po upływie doliczonego czasu gry.
Drugie oblicze „The Blues”
Chelsea dobrze weszła w drugą połowę, znacznie szybciej operując piłką na połowie przeciwnika. Doprowadziło to już w 50. minucie do zagrania ręką w polu karnym przez Sessegnona po dośrodkowaniu Chalobaha. Sędzia podbiegł do monitora, by obejrzeć całą akcję – sprawdzany był potencjalny faul Caicedo kilka sekund przed zagraniem ręką. Finalnie sędzia Robert Jones podyktował rzut karny, choć mógł w tej sytuacji popełnić błąd – na początku akcji ręką zagrał Joao Pedro. Do piłki podszedł Enzo Fernandez, który pokonał Leno, tym samym do asysty dołożył gola.
Making it two. #CFC | #CHEFUL https://t.co/G6Z63hPPv2 pic.twitter.com/OBZ1Yvc52q
— Chelsea FC (@ChelseaFC) August 30, 2025
Tuż po upływie godziny gry przed świetną szansą na kolejną bramkę stanął Joao Pedro, który dostał długie podanie do Chalobaha. Znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale nieudanie próbował go minąć i Leno wyłapał piłkę. Po strzeleniu drugiego gola „The Blues” złapali rytm i coraz częściej stwarzali sobie sytuacje strzeleckie. W ostatnim czasie musieli więcej popracować nad rzutami rożnymi, gdyż w drugiej połowie znów byli bliscy zdobycia bramki w ten sposób. W 71. minucie minimalnie pomylił się Chalobah.
W ostatnich minutach podopieczni Mareski kontrolowali przebieg zdarzeń na boisku, skutecznie oddalając zagrożenie od swojej bramki. W 86. minucie po szybkiej akcji Chelsea kolejną szansę miał Joao Pedro, ale jego uderzenie z powietrza odbił Leno. W drugiej połowie „The Blues” zagrali zdecydowanie lepiej. Mimo że zdobyli po zmianie stron tylko jedną bramkę, zneutralizowali wszystkie atuty Fulham, nie pozwalając im niemal na nic, choć w doliczonym czasie gry po jednym z rzutów rożnych wybiciem praktycznie z linii bramkowej ratować musiał ich Joao Pedro.
fot. screen Canal+ Sport