FREEBET 300 ZŁ NA START W BETFAN!
Za gola Barcelony z Rayo Vallecano

Chelsea górą w starciu z Fulham. Garnacho oglądał nowych kolegów z trybun

Napisane przez Braian Wilma, 30 sierpnia 2025
Chelsea Enzo Fernandez

Chelsea pokonała Fulham 2:0 na otwarcie trzeciej kolejki Premier League. Mimo słabej gry w pierwszej połowie „The Blues” zdołali wbić przeciwnikom gola za sprawą Joao Pedro, a drugiego po przerwie dołożył Enzo Fernandez. Z trybun mecz oglądał Alejandro Garnacho, który wkrótce ma zostać oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik klubowych mistrzów świata.

Przed meczem

Dużo działo się w Chelsea od poprzedniego meczu, w którym pokonała ona na wyjeździe West Ham United aż 5:1. Lepiej w mecz weszli gospodarze – już w szóstej minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Lucas Paqueta, który otworzył wynik spotkania. „The Blues” szybko zdołali jednak wyrównać i przejęli całkowitą kontrolę nad meczem. Gole strzelali Joao Pedro (dołożył dwie asysty), Pedro Neto, Enzo Fernandez, Moises Caidedo i Trevoh Chalobah.

W międzyczasie trwały negocjacje w sprawie transferów, zarówno wychodzących, jak i przychodzących. Z klubu odszedł Christopher Nkunku, który zasilił AC Milan, a bliski wypożyczenia z opcją wykupu do Bayernu Monachium jest Nicolas Jackson. Jeśli chodzi o nowe nabytki, bardzo blisko Chelsea jest Alejandro Garnacho, który znalazł się już na trybunach Stamford Bridge – brakuje w zasadzie tylko oficjalnego potwierdzenia. Wypożyczony z Brighton ma być z kolei Facundo Buonanotte. Od kilku tygodni pojawiały się informacje o potencjalnym transferze Xaviego Simmonsa, jednak klub nie złożył nigdy oficjalnej oferty, co wykorzystał Tottenham, który potwierdził już jego zakup.

Enzo Maresca zdecydował się nie dokonywać zmian w porównaniu do poprzedniego meczu. Na ławce nadal pozostał Reece James, a jego miejsce w podstawowym składzie zajął Malo Gusto. W kadrze meczowej nie znalazł się kontuzjowany Cole Palmer. Oznaczało to kolejny występ od początku meczu Estevao oraz dwójki napastników – Joao Pedro i Liama Delapa.

Fulham ma sobą dwa zremisowane spotkania w Premier League. W pierwszej kolejce podopieczni Marco Silvy zremisowali 1:1 na wyjeździe z Brighton. W ostatniej kolejce mierzyli się z kolei na Craven Cottage z Manchesterem United. Tam również padł wynik 1:1. W pierwszej połowie fatalnie rzut karny spudłował Bruno Fernandes. Po zmianie stron „Czerwone Diabły” wyszły na prowadzanie po bramce samobójczej Rodrigo Muniza. Kilkanaście minut przed końcem wyrównał jednak wprowadzony z ławki Emile Smith-Rowe.

W tygodniu „The Cottagers” mierzyli się jeszcze z Bristol City w ramach drugiej rundy Carabao Cup. Wygrali to spotkanie 2:0 po samobóju George’a Tennera i golu Raula Jimeneza. W tym spotkaniu Marco Silva dokonał kilku zmian w podstawowym składzie. Na mecz z Chelsea portugalski szkoleniowiec wystawił jednak tę samą jedenastkę, która zremisowała z Manchesterem United.

Rozpaczliwa obrona Chelsea, gol w ostatniej akcji

Pomysłem Chelsea na początek spotkania były długie podania zagrywane z linii obrony. Pierwszą sytuację zawodnicy Mareski stworzyli sobie jednak po niedokładnym rozegraniu Leno. Piłka trafiła do Joao Pedro, który uderzył zza pola karnego, jednak niemiecki bramkarz bez trudu uporał się z jego strzałem. Chwilę później przed szansą stanął Liam Delap, który otrzymał podanie z lewej strony od Cucurelli, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Napastnik po kilkudziesięciu sekundach stracił piłkę na własnej połowie, a prawą stroną wbiegł Andersen. Duńczyk oddał strzał lewą nogą, ale był on bardzo niecelny.

Już w 14. minucie „The Blues” musieli dokonać wymuszonej zmiany. Po tym jak Delap ruszył sprintem w kierunku zagranej na wolne pole piłki, złapał się za mięsień dwugłowy uda i musiał opuścić boisko. W jego miejsce na placu gry zameldował się Tyrique George. Od tego momentu Fulham przejęło kontrolę i coraz częściej pojawiało się pod polem karnym Chelsea. Doprowadziło to do bramki Joshuy Kinga po szybkiej kontrze wyprowadzonej spod własnego pola karnego. Gol został jednak anulowany – Chalobaha w środku pola faulował Muniz.

King stanął przed kolejną szansą w 27. minucie, po kolejnym odbiorze na połowie przeciwnika. Podprowadził piłkę pod pole karne, przełożył na lewą nogę i uderzył po ziemi, ale interweniował Sanchez. Kilka minut później Hiszpan popisał się instynktowną obroną strzału Muniza z kilku metrów – napastnik był jednak w momencie podania od Sessegnona na pozycji spalonej. Praktycznie do końca pierwszej połowy Chelsea miała kłopot z przedostaniem się pod pole karne Fulham. Dopiero przypadkowy strzał Tosina Adarabioyo po dośrodkowaniu z rzutu rożnego był trzecim uderzeniem „The Blues”.

W doliczonym czasie gry przed kolejną szansą na otwarcie wyniku stanął King, który otrzymał świetne podanie głową za linię obrony od Muniza. W ostatniej chwili piłkę z nogi zdjął mu jednak Malo Gusto. Chwilę później po kolejnej akcji Fulham strzał oddał Castagne. W tym przypadku rozpaczliwą interwencję zaliczył Caicedo, który rzucił mu się pod nogi i zablokował uderzenie.

Mimo rozpaczliwej obrony to gospodarze wyszli na prowadzenie. W dosłownie ostatniej akcji pierwszej połowy rzut rożny wykonywał Enzo Fernandez. Piłkę do bramki głową skierował Joao Pedro, którego nie upilnował Bassey. Mocno w tej sytuacji protestował Marco Silva, gdyż rzut rożny miał miejsce już po upływie doliczonego czasu gry.

Drugie oblicze „The Blues”

Chelsea dobrze weszła w drugą połowę, znacznie szybciej operując piłką na połowie przeciwnika. Doprowadziło to już w 50. minucie do zagrania ręką w polu karnym przez Sessegnona po dośrodkowaniu Chalobaha. Sędzia podbiegł do monitora, by obejrzeć całą akcję – sprawdzany był potencjalny faul Caicedo kilka sekund przed zagraniem ręką. Finalnie sędzia Robert Jones podyktował rzut karny, choć mógł w tej sytuacji popełnić błąd – na początku akcji ręką zagrał Joao Pedro. Do piłki podszedł Enzo Fernandez, który pokonał Leno, tym samym do asysty dołożył gola.

Tuż po upływie godziny gry przed świetną szansą na kolejną bramkę stanął Joao Pedro, który dostał długie podanie do Chalobaha. Znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale nieudanie próbował go minąć i Leno wyłapał piłkę. Po strzeleniu drugiego gola „The Blues” złapali rytm i coraz częściej stwarzali sobie sytuacje strzeleckie. W ostatnim czasie musieli więcej popracować nad rzutami rożnymi, gdyż w drugiej połowie znów byli bliscy zdobycia bramki w ten sposób. W 71. minucie minimalnie pomylił się Chalobah.

W ostatnich minutach podopieczni Mareski kontrolowali przebieg zdarzeń na boisku, skutecznie oddalając zagrożenie od swojej bramki. W 86. minucie po szybkiej akcji Chelsea kolejną szansę miał Joao Pedro, ale jego uderzenie z powietrza odbił Leno. W drugiej połowie „The Blues” zagrali zdecydowanie lepiej. Mimo że zdobyli po zmianie stron tylko jedną bramkę, zneutralizowali wszystkie atuty Fulham, nie pozwalając im niemal na nic, choć w doliczonym czasie gry po jednym z rzutów rożnych wybiciem praktycznie z linii bramkowej ratować musiał ich Joao Pedro.

fot. screen Canal+ Sport

Fanatyk Ekstraklasy, uzależniony od piłki. Kibicuje tym niebieskim (Lechowi i Chelsea). Nie wyobraża sobie, by podczas wakacji nie odwiedzić stadionu miejscowej drużyny. Jego świetnie zapowiadającą się karierę w lidze szóstek przerwała kontuzja kolana.

300 zł na start w BETFAN
za gola Barcelony z Rayo Vallecano
Real Madryt - Mallorca
Poniżej 2.5 goli
kurs
1.60
1
Bonus 3 x 100% do 200 PLN
2
Cashback do 50 zł + gra bez podatku 24/7
3
Bonusy od depozytu do 600 zł +zakład bez ryzyka do 100 zł
4
Zakład bez ryzyka 3x111 zł (zwrot na konto główne)