Krzynówek: “W Bundeslidze Krzysiek powinien mieć łatwiej niż we Włoszech”
Ostatnia aktualizacja 22 maja, 2020 o 14:19

Krzysztof Piątek ma już za sobą debiut w Hercie. O transferze zawodnika do Bundesligi porozmawialiśmy z Jackiem Krzynówkiem, który rozegrał w niemieckich klubach wiele spotkań. 

***

Grał pan przez wiele lat w Bundeslidze. Jakie pan widzi perspektywy w tych rozgrywkach dla Krzysztofa Piątka?

Piątek wcześniej nie grał w Bundeslidze, ale zwróćmy uwagę na to, że poprzedni sezon we Włoszech też był jego pierwszym. A sami wiemy, jak sobie poradził. Szczególnie patrząc na to, jak trudna jest Serie A dla napastników. Myślę, że pod tym względem obie ligi są podobne do siebie, choć liga niemiecka jest nieco łatwiejsza. Trzeba trzymać kciuki za Krzyśka, żeby szybko wywalczył miejsce w pierwszym składzie. Po to, żeby miała z niego pożytek zarówno Hertha, jak i reprezentacja.

Artur Wichniarek w rozmowie dla FutbolNews wyznał, że Hertha jest zespołem podobnym do Milanu. Zgodzi się pan z tym?

Trudno mi powiedzieć, gdyż nie grałem w jednym ani drugim klubie. Mogę stwierdzić tyle, że najważniejszy dla Krzyśka będzie początek. W meczu z Schalke zagrał 27 minut i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Hertha jest zespołem, który gra trochę topornie. Milan też nas ostatnio nie rozpieszczał, ale tam wygląda to jeszcze inaczej. Na pewno Hertha jest na początku drogi, ale po to pozyskali Krzyśka, żeby mechanizmy w ataku wyglądały lepiej.

Myśli pan, że Krzysztof Piątek będzie musiał się przystosować do Herthy czy zespół powinien dostosować się do niego?

Jestem takiego zdania, że łatwiej jest wejść słabszemu zawodnikowi do lepszego klubu niż topowemu piłkarzowi do słabszego. Wtedy jednostka musi się dostosować do większości, a nie większość do jednostki. Bundesliga nie jest łatwa ze względu na aspekty fizyczne. We Włoszech nacisk jest kładziony nawet nie tyle na taktykę, co grę defensywną. Teoretycznie, w Bundeslidze Krzysiek powinien mieć łatwiej.

Ważne jest również, że Krzysztof Piątek trafił do Herthy za nie najmniejsze pieniądze. Dzięki temu będzie trochę inaczej traktowany.

Teraz Krzysztof Piątek jest najdroższym polskim zawodnikiem, zliczając wszystkie transfery z jego udziałem.

To jest dowód na to, jak wiele kluby w nim widzą. Hertha ma teraz trenera, który z niejednego talerza zupę jadł, to jest początek pewnego projektu. I jak widać, Krzysiek może być jego ważną postacią.

Liczymy też na to, że dzięki grze w Hercie, jego wkład okaże się ważny podczas Euro 2020.

Najważniejsze, że teraz będzie grać. Myślę, że w Hercie będzie miał nieco łatwiejsze zadanie niż w Milanie. Nie jest łatwo grać ze świadomością, że na twoje miejsce klub sprowadza człowieka, który owszem, jest wielką postacią, ale jego parabola kariery już idzie w dół. I nagle zawodnik, który grał regularnie, jest odstawiany na boczny tor.

W dodatku Milan nie zakładał wypożyczenia Piątka, tylko od razu chciał go sprzedać do innego klubu.

Taka czasem jest piłka. Nie ma ludzi niezastąpionych i szkoda, że tak się stało. To już jest jednak za nami, Krzysiek już nie ma na to wpływu. Teraz na pewno koncentruje się na Hercie i Bundeslidze. Myślę, że dostał duży kredyt zaufania i tylko swoją postawą w meczach może go spłacić. Żeby pożytek z niego miała zarówno Hertha, jak i reprezentacja.

ROZMAWIAŁ: PRZEMYSŁAW CHLEBICKI

Fot. YouTube

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO