Serie A: Dawid kontra Goliat po włosku
30.09.2018
kurs 1,75
Serie A
US Sassuolo - AC Milan
1,X

Zacznijmy od analogii. Mały pasterz, który dzielnie staje naprzeciw największego rywala spośród oddziałów wroga. Bez ogromnego miecza, tylko z procą. Takie jest właśnie Sassuolo, bez ogromnego budżetu, gwiazd za dziesiątki milionów staje naprzeciw największym klubom we Włoszech i jak na razie daje radę. Teraz różnice Sassuolo to tak naprawdę groźny wojownik, świetnie przygotowany taktycznie i walczący do upadłego. Milan z kolei bardziej niż Goliata, przypomina kolosa, ale takiego na glinianych i lekko połamanych nogach. Czy ta historia będzie miała taki finał jak ta biblijna?

 

Sassuolo pokazało klasę już na inaugurację rozgrywek, kiedy ograło Inter. Później okazało się, że to nie jednorazowy wybryk, bo straciło tylko punkty w Cagliari i przegrało w Turynie, po wspaniałym meczu z Juventusem. Pozostałe spotkania „Neroverdi” wygrali i to w niesamowitym efektownym stylu. Mają na koncie w sumie już 14 bramek, najwięcej w lidze (dopiero wczoraj przeskoczył ich Juventus).  Do tego szkoleniowiec gospodarzy, Roberto De Zerbi ma dobre wspomnienia z meczów z Milanem. W ubiegłym sezonie prowadził przecież Benevento, które z „Rossoneri” zdobyło aż 4 punkty i wygrało pierwszy ligowy mecz w historii. Przypominamy też o świetnej formie Kevina-Prince’a Boatenga, który gra tak dobrze jak w czasach gdy zakładał koszulkę… Milanu.

 

Goście, którzy latem dokonali kilku spektakularnych wzmocnień zawodzą na każdej linii. – Relacje z zarządem? Klub sprawia, że czuję się komfortowo. Chciałbym im się odpłacić czymś więcej, zwycięstwami – mówił po meczu z Empoli, Gennaro Gattuso (na zdjęciu w czasach, kiedy walczył dla Milanu na boisku). Szkoleniowiec Milanu zanotował 3 remis z rzędu w lidze i już nikt nie pamięta efektownej wygranej z Romą czy minimalnie przegranej potyczki z Napoli. Za to kibice wypominają męczarnie w Dudelange (skąd my to znamy?). Problemów Gattuso ma co niemiara.  Borini uraz kostki, Higuain u fizjoterapeuty plus Conti, Strinić i Caldara. Z ich usług nie będzie mógł skorzystać przed meczem z rewelacją. To duże straty.

 

Nie jesteśmy pewni czy „proca” De Zerbiego powali Goliata z Mediolanu. Jednak patrząc na formę obu ekip i problemy Milanu (w każdym meczu ligowym stracił bramkę) kusi nas „jedynka” za 3,40 wystawione przez eToto. Jednak na spokojnie zagramy „1,X” za 1.75,bo to i tak naprawdę przyzwoity kurs i bardziej odpowiednie ryzyko.

Komentarze