Mecze towarzyskie: Argentyna bez Messiego, Aguero, Higuaina, Di Marii…
10.10.2018
kurs 1.80
Mecze towarzyskie
Argentyna - Irak (I połowa - powyżej 1.5 gola)
+

W reprezentacji Argentyny trwa obecnie bezkrólewie, jeśli chodzi o stanowisko selekcjonera. Po odejściu Jorge Sampaoliego narodową kadrę przejął tymczasowo jego asystent Lionel Scaloni, którego wspiera inny były piłkarz, a obecnie trener argentyńskiej reprezentacji U-17, Pablo Aimar. Obaj na najbliższe mecze z Irakiem i Brazylią nie powołali wielu czołowych piłkarzy, w tym m.in. Lionela Messiego, Sergio Aguero i Gonzalo Higuaina.

Zresztą ta lista nieobecnych w kadrze na towarzyskie spotkania z Irakiem (11.10) i Brazylią (15.10) jest o wiele dłuższa. Są na niej jeszcze Angel Di Maria, Marcos Rojo, Gabriel Mercado i Ever Banego. Po prostu Lionel Scaloni, który ma prowadzić drużynę Albiceleste tylko do końca roku, ma głównie sprawdzać w reprezentacji młodszych kandydatów do gry, a przy okazji promować nowe nazwiska.

Jak na przykład napastnika Giovanniego Simeone, syna znanego byłego piłkarza, a obecnie trenera Atletico, Diego. Simeone junior zadebiutował w reprezentacji Argentyny we wrześniowym, towarzyskim meczu z Gwatemalą (3:0), który rozegrano w USA. Było to pierwsze spotkanie drużyny Albiceleste po nieudanym mundialu w Rosji. W tym sparingu tymczasowy selekcjoner Scaloni dał się wykazać właśnie debiutantom lub piłkarzom, którzy dotąd mało grali w reprezentacji.

Efekt był taki, że wszystkie trzy gole jego podopieczni strzelili już do przerwy. Pierwszego z rzutu karnego strzelił pomocnik Gonzalo Martinez z klubu River Plate. Na 2:0 podwyższył 22-letni Giovani Lo Celso (Betis Sewilla), a tuż przed przerwą trzecią bramkę zdobył wspomniany Simeone junior. Kilka dni później Argentyńczycy zagrali, również na neutralnym terenie w USA, z Kolumbią i zremisowali bezbramkowo.

Teraz plan gier wygląda podobnie. Najpierw mecz ze słabszym rywalem (Irak), a potem pojedynek z mocnym sparingpartnerem z Brazylii. Tym razem na miejsce rozegrania spotkań wybrano miasta Rijad i Jeddah w Arabii Saudyjskiej, bo przecież działacze i krajowe związki piłkarskie takich krajów jak Argentyna, Brazylia i Kolumbia muszą zarobić trochę petrodolarów.

Jak już wspomnieliśmy, w kadrze Argentyńczyków zabraknie w tych meczach wielu znanych piłkarzy. Pod nieobecność Messiego, Di Marii czy Aguero, jedynymi graczami z dużym doświadczeniem są w obecnej kadrze jedynie bramkarz Sergio Romero (94 występy) i obrońca Nicolas Otamendi (58 gier). To przede wszystkim szansa dla młodych, ofensywnych piłkarzy rodem z Argentyny.

Dość powiedzieć, że w piątce powołanych napastników najstarszym jest… 25-letni Mauro Icardi z Interu Mediolan. Ten skuteczny na włoskich boiskach zawodnik, w narodowej drużynie ma na koncie tylko pięć występów i zero goli. Na premierowe trafienie czeka też Paulo Dybala z Juventusu. Na razie w czternastu meczach ani razu nie trafił do bramki rywali Argentyny. Pozostałe “strzelby” kadry Scaloniego to Giovanni Simeone, Angel Correa (8 meczów – 1 gol) z Atletico Madryt oraz najmłodszy w tym gronie, 21- letni Lautaro Martinez (1 mecz) z mediolańskiego Interu.

W pierwszym październikowym sprawdzianie ta drużyna zagra z Irakiem, w którego zespole najbardziej rozpoznawalną twarzą jest… trener. To były piłkarz reprezentacji Jugosławii i Słowenii, a potem m.in. selekcjoner reprezentacji tego drugiego kraju, Srecko Katanec. Wcześniej pracował również z kadrami Macedonii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Drużynę Iraku przejął na początku września tego roku i zaliczył z nią jeden mecz (2:2 z Kuwejtem). W kadrze Iraku dominują piłkarze z rodzimej ligi, a zawodników grających w klubach w Europie można policzyć na palcach jednej ręki. To jedynie Ali Adnan, 24-letni obrońca włoskiej Atalanty Bergamo oraz pomocnik Osama Rashid z portugalskiej Santa Clary.

Nic dziwnego, że w zakładach na to spotkanie bukmacherzy wystawili niewiarygodnie niskie kursy na zwycięstwo Argentyny. Na przykład eksperci z firmy Totolotek wycenili wygraną ekipy Scaloniego na… 1.09! Remis ma już kurs 7.50, a gdyby Irak odniósł zwycięstwo, to bukmacher zapłaci po kursie 19.25. Nawet remis do przerwy został wyceniony na 3.45.Również typy na liczbę bramek są niskie. Kurs na zakład powyżej 2.5 gola wynosi 1.35, a na powyżej 3.5 gola to 1.85.

Naszym zdaniem jednak nie warto stawiać takich zakładów i lepiej wybrać typ na liczbę bramek do przerwy. Dlatego stawiamy na to, że w pierwszych 45 minutach meczu w Rijadzie padną przynajmniej dwa gole. Gramy typ I połowa powyżej 1.5 gola po kursie 1.80 z oferty firmy Totolotek. Odmłodzona kadra Argentyny ma potencjał by podobnie jak w meczu z Gwatemalą już do przerwy strzelić przynajmniej dwie bramki i skupić się na przygotowaniach do prestiżowego sparingu z Brazylią.

Ten typ możecie zagrać TUTAJ. Na hasło MEGABONUS przy rejestracji otrzymacie ekstra finansową premię od bukmachera do typowania.

Komentarze