Liga Europy: Burnley nie podbije Pireusu. Nie ma kim straszyć
22.08.2018
kurs 2.90
Liga Europy
Olympiakos - Burnley (handicap -1)
1

Burnley nie jest faworytem czwartkowego starcia z Olympiakosem. Klub z Pireusu rzadko w ostatnim czasie przegrywa na własnym stadionie. Anglicy natomiast nie mają za bardzo czym postraszyć przeciwnika. Ofensywa to największy problem tego zespołu. Jeśli Grecy nie prześpią czwartkowego starcia, już w pierwszym meczu mogą zapewnić sobie awans fazy grupowej Ligi Europy. 

Olympiakos w 3. rundzie kwalifikacji Ligi Europy bez problemów poradził sobie z FC Luzern. Wygrał oba spotkania, 4:0 u siebie i 3:1 na wyjeździe. Burnley do tych rozgrywek przystąpił od drugiej rundy. Wpierw zremisował 1:1 na wyjeździe z Aberdeen, by w rewanżu odprawić rywala ze Szkocji po dogrywce. W regulaminowym czasie także padł remis 1:1, ale mecz ostatecznie zakończył się wygraną gospodarzy 3:1. W kolejnej rundzie drużyna z Anglii również potrzebowała dogrywki, po bezbramkowych remisach z Istanbul Basaksehir. Tym razem w dodatkowym czasie padł jeden gol.

Burnley w tym sezonie ma problemy z ofensywą. W dwóch spotkaniach Premier League zdobył zaledwie jedną bramkę, choć rywale do najsilniejszych nie należeli. Na inaugurację rozgrywek bezbramkowo zremisował na wyjeździe z Southampton, a następnie przegrał u siebie 1:3 z Watford. Anglicy nie mają za bardzo czym straszyć w przodzie. Latem siła ataku nie została wzmocniona. Do drużyny trafił jedynie napastnik Derby County Matej Vydra. Problemów ze zdobywaniem bramek nie ma natomiast 31-letni Lazaros Christodoulopoulos, który w dwóch meczach z FC Luzer aż cztery razy wpisał się na listę strzelców.

Olympiakos w letnim oknie transferowym pozyskał kilku piłkarzy. Do drużyny dołączyli m.in: defensywny pomocnik Guillerme z Deportivo La Coruna, środkowy obrońca Yassine Meriah z CS Sfaxien, Vassilis Torosidis z Bolognii, środkowy pomocnik Bibras Natcho z CSKA czy wspomniany Christodoulopoulos z AEK Ateny. Odeszli natomiast Bruno Viana do Bragi, Vadis Odjidja-Ofoe do KAA Gent czy Uros Djudrjević – Sporting Gijon.

Bukmacherzy w tym meczu stawiają na Olympiakos. Stawka na gospodarzy w Etoto wynosi 1.66, a na gości 5.75. Przed tym spotkaniem trener Burnley przyznał, że jego zespół w tym sezonie ma inne cele. – Przeszliśmy dwie rundy, ale to Premier League jest naszym największym wyzwaniem – stwierdził Sean Dyche. Co ciekawe Grecy odmówili angielskiej drużynie zapoznanie się z murawą przed spotkaniem, na trening wysłali ich na inny obiekt. Nasz typ, to przynajmniej dwubramkowa wygrana gospodarzy (kurs 2.90). Początek spotkania, godzina 20.00.

 

 

 

Komentarze

typy dnia
kurs 1.86
II liga
Olimpia Grudziądz - Znicz
1
kurs 1.95
Ekstraklasa
Pogoń Szczecin - Wisła Kraków (poniżej 2.5 gola)
-
kurs 2.10
Bundesliga
VfB Stuttgart - Fortuna Dusseldorf (poniżej 2,5)
-
kurs 3.35
Ekstraklasa
Arka - Lech
X