Legia nie kończy wzmacniania kadry. Przybędą posiłki z Bundesligi

Był awans do Ligi Konferencji trzeci raz z rzędu, będą kolejne transfery. Legia Warszawa ma jeszcze chwilę, aby wzmocnić kadrę pod kątem walki na trzech frontach. Michał Żewłakow i Fredi Bobić „ugotowali” więc wzmocnienie prosto z niemieckiej Bundesligi. Regularnie grający w ostatnim czasie w niemieckiej ekstraklasie skrzydłowy – to na papierze brzmi co najmniej obiecująco.
Legia z kolejnym skrzydłowym na europejskie wojaże
Michał Żewłakow odkąd wrócił do roli dyrektora sportowego, trzyma media krótko. Jeżeli już dochodzi do wycieku informacji pod kątem celów transferowych – głoszą na ten temat newsy źródła głównie zagraniczne. Nie inaczej jest w przypadku Noaha Weisshaupta z SC Freiburg – o nim bowiem jako pierwszy donosił niemiecki „Kicker”. Nie tak dawno warszawianie sprzedali Ryoyę Morishitę do Blackburn Rovers, krótko później wypożyczając Ermala Krasniqiego ze Sparty Praga – teraz przyszła pora na kolejnego ofensywnego zawodnika.
Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki”, Weisshaupt jest już w Warszawie – tak więc do transferu coraz bliżej. Będzie to ruch czasowy i nie wiadomo, czy warszawianie będą mieć opcję wykupu. Paweł Gołaszewski z tygodnika „Piłka Nożna” poinformował z kolei, że do 2 września (ostateczny dzień rejestracji zespołów w europejskich pucharach) wszystko ma zostać dopięte na ostatni guzik. 23-letni Niemiec w ostatnim sezonie występował w St. Pauli – beniaminku Bundesligi. Trafił do siatki raz i miał tyle samo asyst w 19 spotkaniach w rundzie wiosennej. Grał zamiennie – na prawym i lewym skrzydle.
🚨Noah Weisshaupt (SC Freiburg), 23-letni skrzydłowy, przeniesie się do Legii Warszawa, której szefem operacji piłkarskich jest Fredi Bobić – informują dziennikarze "Kickera".
ℹ️ @LegiaNet
— Polish Merkury (@Merkuury) August 30, 2025
Lewy napastnik wyceniany jest przez „Transfermarkt” na aż 5 mln euro. Ma na koncie 74 spotkania w Bundeslidze. To wychowanek Freiburga, gdzie przebijał się przez wszystkie szczeble juniorskie, a w IV lidze niemieckiej pomógł rezerwom w awansie, będąc tam gwiazdą i notując dwucyfrową liczbę asyst. Sezon później… grał już w Bundeslidze, więc przeskoczył aż o trzy poziomy! Christian Streich wpuszczał go na same końcówki. I tak co sezon grał coraz więcej – 420 w 2022/23 i 750 w 2023/24. Przeszedł jednak na wypożyczenie do St. Pauli, żeby znaczyć więcej. W rundzie wiosennej grał tam w podstawowym składzie.
Marcin Borzęcki, specjalizujący się w niemieckim futbolu scharakteryzował go jako dobrze dryblującego skrzydłowego z wykończeniem. Weisshaupt lubi też schodzić z lewego skrzydła, jest piłkarzem zadziornym oraz pomagającym mocno w tyłach. Brzmi to bardzo optymistycznie dla kibiców warszawian, z racji tego iż wyborem na prawej stronie jest nieceniony specjalnie Kacper Chodyna, a do tego miał on drobny uraz.
Ostatnie tygodnie w Warszawie – nudy nie stwierdzono
Od początku rozgrywek 2025/26 było wiadomo, że po długich poszukiwaniach nowy szkoleniowiec będzie potrzebował trochę czasu, aby drużyna wdrożyła w życie to, o co prosi. Tak też było i nadal jest, bowiem Rumun Edi Iordanescu miał raptem 17 dni na przygotowanie zespołu do pierwszego meczu o stawkę, ale udało mu się awansować do fazy ligowej Ligi Konferencji. Legia wliczyła to już wcześniej w swój budżet. Niemniej pojawiają się cały czas doniesienia z rumuńskiej prasy, że Iordanescu jest bardzo niezadowolony z niespełnionych obietnic.
Legia pod wodzą byłego selekcjonera Rumunii zaczęła świetnie – od siedmiu meczów z rzędu bez porażki. Wygrana z Lechem w Superpucharze Polski przy Bułgarskiej i wiele zmian kadrowych (odejścia Ziółkowskiego, Morishity) wprowadziło zarówno dobre momenty, jak i spory miszmasz. Legioniści w lidze stracili do meczu z Cracovią tylko dwa gole w czterech spotkaniach. Z racji wielu ruchów kadrowych pojawiły się też momenty gorsze, jak odpadnięcie z Ligi Europy po dwumeczu z AEK-iem Larnaka, gdzie zwłaszcza fatalny był wyjazd. Niebywałe emocje zapewnił jednak kibicom mecz u siebie o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji z Hibernian FC, gdy Juergen Elitim uratował golem w 93. minucie dogrywkę.
Warszawska Legia do tej pory latem wzmocniła się siedmioma zawodnikami. Przy Łazienkowskiej przywitano do tej pory: Petara Stojanovicia, Arkadiusza Recę, Miletę Rajovicia, Henrique Arreiola, Damiana Szymańskiego, Emala Krasniqiego oraz Kamila Piątkowskiego. Można też nieco ironicznie dodać „nowy” transfer, bo Jean-Pierre Nsame odżył po powrocie i ma już na koncie sześć goli.
Fot. PressFocus