La Liga: Zapolowali na giełdzie transferowej i teraz postrzelają za 1.95
19.08.2018
kurs 1.95
La Liga
Valencia CF - Atletico Madryt (obie strzelą)
+

Tego lata zespoły La Liga wydały na transfery blisko 800 milionów euro. Jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że królami polowań są Valencia i Atletico. W sumie wydatków wyprzedziły je Real i Barcelona, a „Nietoperze” dodatkowo Sevilla i Villarreal. Jednak liczy się jakość wzmocnień, które przeprowadziły obie ekipy.

Valencia już miała jedną z najlepszych defensyw w lidze, więc w związku ze sprzedażą Jose Cancelo do Juventusu wykorzystało środki na następcę Picciniego i wzmocniło rotację inwestując w młodego Diakhaby’ego. Środek pomocy to przyszłościowe inwestycje w Racicia z Crvenej Zvezdy, doświadczonego Wassa (może grać też na prawym skrzydle) z Celty i przede wszystkim Kondogbie z Interu. Jednak to w kwestii ofensywnej „Nietoperze” odstawały od najlepszych. Zaradzić mają temu Gameiro z Atletico oraz wypożyczony z Chelsea Batshuayi. Jakby nie patrzeć w komplecie zawodnicy, którzy mogą wskoczyć z miejsca do „jedenastki”.

 

W przypadku Atletico, które miało najlepszą defensywę w Primera Division, zmiany mogłyby wyjść tylko na złe. Dlatego sprowadzono tylko zawodników na wzmocnienie rotacji na bokach defensywy Ariasa z PSV i Costę z Celty oraz przyszłościowego defensywnego pomocnika z Villarreal, Rodriego. To ofensywa była czasem bolączką ekipy Diego Simeone, a do tego z klubem pożegnał się wspomniany Gameiro. Jednak zaradzono temu bez problemu. Z Milanu sprowadzono Nikola Kalinicia, który ma być jokerem w talii trenera. Talii, do której dołożono asa, jakim niewątpliwie jest Thomas Lemar. Mistrz świata kosztował rekordowe 70 milionów euro. Dodajmy do tego kolejną młodość Diego Costy, którą potwierdził w meczu o Superpuchar Europy i „Rojiblancos” mogą spokojnie myśleć o worku bramek. No i zapomnieliśmy jeszcze o jednym. Niejakim Griezmannie, który odrzucił zakusy Barcelony i został na Wanda Metropolitano, by wygrać tutaj finał Ligi Mistrzów na koniec sezonu.

 

Wszystko to brzmi pięknie, a Ci którzy oglądali mecz o Superpuchar wiedzą, że równie dobrze wygląda w wykonaniu Atletico. Jednak nie zdecydujemy się grać „2”. Po pierwsze „Rojiblancos” z pewnością długo świętowali sukces i ogranie Realu. Po drugie Valencia to nie byle jaka ekipa. Po trzecie mecze między tymi zespołami zawsze są zacięte. Wystarczy spojrzeć na historyczny bilans. Po 170 meczach jest niemal idealny remis (61-44-65) nawet w bramkach 250-255. Ale właśnie na te bramki postawimy. Napisaliśmy o potencjale ofensywnym obu ekip. Podaliśmy statystykę, która mówi, że obie w tych meczach zdobywają średnio po około 1,5 bramki. Dlatego wybranie w eTOTO typu na „obie strzelą” za 1.95 wydaje się słusznym wyborem.

Komentarze