Polacy w Lidze Mistrzów. Jakość ważniejsza niż ilość?

Właśnie rozpoczyna się faza grupowa Ligi Mistrzów, w której nie zabraknie polskich piłkarzy. Jakie można mieć oczekiwania względem naszych reprezentantów i ich zespołów w obecnych rozgrywkach?

W tej edycji Ligi Mistrzów po raz kolejny zabraknie polskiej drużyny, aczkolwiek możemy liczyć na występy naszych piłkarzy. Trzeba podkreślić, że cała szóstka to podstawowi zawodnicy swoich zespołów i w fazie grupowej możemy się spodziewać niemal w każdej kolejce kompletu występów reprezentantów Polski.

Czy Lewandowski powtórzy wynik z ubiegłego sezonu?

Na czyje występy będziemy czekać, to nie ulega wątpliwości. Robert Lewandowski w poprzednim sezonie zdobył wszystko, co było do zdobycia. Piłkarz zdobył koronę króla strzelców Ligi Mistrzów, a także został najlepszym zawodnikiem kontynentalnych rozgrywek. Kapitan reprezentacji Polski w minionej edycji Champions League zdobył 15 goli w 10 meczach. Czy w tym sezonie można liczyć na podobne liczby z jego strony?

Bayern do rozgrywek przystępuje w roli faworyta, aczkolwiek trudno w tej chwili ocenić, czy zespół ponownie zdominuje rozgrywki. Już rok temu wielu ekspertom wydawało się, że Liverpool pozostanie na europejskim piedestale na dłużej, a jednak zespół przegrał już w 1/8 finału z Atletico Madryt. Oczekiwania wobec Bawarczyków są również ogromnie, podobnie jak wobec polskiego napastnika.

Robert Lewandowski ma za sobą świetny sezon w Lidze Mistrzów i niewątpliwie trudno mu będzie przebić. Na pewno łatwym przeciwnikiem w grupie nie będzie dla  niego skuteczne w defensywie Atletico. Przeciwko Red Bullowi Salzburg i Lokomotiwowi Moskwa napastnik Bayernu powinien mieć wiele okazji do tego, by powiększyć swój dorobek bramkowy.

Każdemu kto planuje wejść do kasyna lub postawić zakład u bukmachera, radzimy mieć tę książkę pod ręką.

Juventus powalczy o trofeum?

Chęć na to, by włączyć się do walki o trofeum ma również Juventus, którego piłkarzem jest Wojciech Szczęsny. Chociaż Andrea Pirlo może poszukać szansy dla Gianluigiego Buffona na występ w rozgrywkach, to raczej polski bramkarz częściej powinien pojawiać się w wyjściowej jedenastce. Szczególnie w spotkaniach przeciwko Barcelonie w grupie.

Oczywiście niewykluczone, że doświadczony włoski golkiper również będzie miał okazję do zaprezentowania swoich umiejętności w meczach z Ferencvarosem i Dynamem. To jednak Szczęsny jest podstawową “jedynką” w drużynie z Turynu. Dowodem na to są dwa poprzednie sezony, gdy 30-latek grał regularnie.

Sześć występów Kędziory?

W pierwszym meczu w Lidze Mistrzów “Stara Dama” zmierzy się z Dynamem Kijów. Można powiedzieć, że to “polski mecz”, gdyż w ukraińskim zespole wystąpi Tomasz Kędziora. Reprezentant Polski jest ważną postacią stołecznej drużyny i na pewno wystąpi w meczu z Juventusem. Dowodem na to jest fakt, iż w spotkaniu z Ruchem Lwów Mircea Lucescu postanowił go oszczędzić i wpuścił dopiero na końcówkę.

Trzeba dodać, że we wszystkich pucharowych meczach od początku sezonu Kędziora zagrał od pierwszej do ostatniej minuty. Dlatego też powinniśmy się spodziewać jego występów w każdym z meczów fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jego zespół ma jednak już na starcie iluzoryczne szanse na wyjście z grupy. Barcelona i Juventus są tutaj faworytami, natomiast Dynamo powinno znaleźć się na trzecim miejscu, dającym gwarancję udziału w Lidze Europy na wiosnę. Zespół z Kijowa jest bowiem faworytem starć z czwartą drużyną Grupy G, Ferencvarosem.

Krychowiak i Rybus szybko pożegnają się z Europą?

Polski pojedynek może nas czekać również w Grupie A. W drugiej i szóstej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Bayern zmierzy się bowiem z Lokomotiwem Moskwa, w którym występują Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus. Można się spodziewać obu regularnych występów reprezentantów Polski?

Obaj polscy zawodnicy Lokomotiwu zagrali w tym sezonie w prawie każdym spotkaniu. Grzegorz Krychowiak od początku przygody z zespołem jest jego ważną postacią, natomiast Maciej Rybus ma już za sobą problemy zdrowotne, które wyłączyły go z gry w meczach poprzedniej edycji Champions League.

Lokomotiw, podobnie jak Dynamo, powinien zakończyć Ligę Mistrzów na fazie grupowej. Rywalizacja z Bayernem i Atletico może okazać się zbyt trudna dla wicemistrzów Rosji. Również Red Bull Salzburg wygląda lepiej na papierze niż drużyna z Moskwy. Może się więc okazać, że na fazie grupowej Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus zakończą europejskie zmagania w tym sezonie.

Piszczek nie będzie grać regularnie?

Nie można też zapominać o Łukaszu Piszczku. Były reprezentant Polski we wrześniu był kontuzjowany i po powrocie do gry nie zagrał jeszcze od pierwszej minuty. Wydaje się, że 35-letni piłkarz nie będzie grać regularnie w rozgrywkach Ligi Mistrzów, aczkolwiek można się spodziewać jego kilku występów w rozgrywkach.

Borussia Dortmund jest faworytem do wyjścia z Grupy F. Zespół wydaje się w tej chwili silniejszy niż Lazio, Zenit i Club Brugge.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO