Hansi Flick rozczarowany. “Nie mamy na to usprawiedliwienia”

Bayern Monachium w środowym meczu 1/16 finału Pucharu Niemiec z Holstein Kiel przegrał sensacyjnie po rzutach karnych. – Nie ma na to usprawiedliwienia – przyznał po porażce trener Bawarczyków, Hansi Flick.

Sensacyjna porażka Bayernu

Wydawało się, że monachijczyków w 1/16 Pucharu Niemiec czeka łatwa przeprawa. Ich rywalem był bowiem drugoligowy Holstein Kiel. Zespół zajmuje w tej chwili trzecie miejsce w 2. Bundeslidze i traci punkt do pierwszego Hamburger SV. Mimo to nikt się nie spodziewał, że drużyna, w której występują znani z ekstraklasowych boisk Thomas Dahne i Mikkel Kirkeskov jest w stanie zatrzymać potentatów.

Co prawda Bayern Monachium już dwukrotnie prowadził w tym spotkaniu. Można też powiedzieć, że ich rywale mieli trochę szczęścia – na 2:2 wyrównali w doliczonym czasie gry. Wszystko zweryfikowały jednak rzuty karne – piłkarze Holsteinu Kiel wykazali stuprocentową skuteczność, w przeciwieństwie do Bawarczyków. Marc Roca zmarnował jedenastkę i drugoligowcy awansowali sensacyjnie do kolejnej rundy.

“Powtórzył się schemat”

Po meczu trener Bayernu, Hansi Flick przyznał, że odpadnięciu swojego zespołu jest w głębokim szoku. Zwrócił również uwagę na to, że jego podopieczni w kolejnym meczu z rzędu stracili koncentrację w obronie.

Przy pierwszym straconym golu powtórzył się schemat, po którym ostatnio często tracimy gole. Zostawiliśmy rywalom za dużo miejsca w środku boiska. Przy drugim mieliśmy po prostu za mało piłkarzy w polu karnym, nie potrafiliśmy wybronić sytuacji jeden na jednego – stwierdził Hansi Flick po meczu.

Nie ma na to usprawiedliwienia. Na pewno nie jest nim duża liczba spotkań, jakie rozgrywamy – dodał trener Bayernu.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO