Anglia – Szkocja – podsumowanie spotkania
18.06.2021

Miały być wyspiarskie derby i były przez duże “D”. Jednocześnie wszyscy liczyli na spokojną wygraną Anglii. Nic bardziej mylnego! Szkoci pokazali drogę, którą słabsze ekipy powinny iść w starciach z – teoretycznie – mocniejszymi rywalami. Po niezłym widowisku na Wembley ostatecznie było 0:0. Jednak taki bezbramkowy remis zadowoli każdego bezstronnego fana futbolu!

Pierwsze sekundy meczu zwiastowały, że może to być typowy mecz walki. W powietrzu Luke Shaw dostał cios od Lyndona Dykesa. Na szczęście później było spokojnie. To nie był mecz, w którym Anglia próbuje grać w piłkę, a Szkocja za wszelką cenę będzie wybijać i prostackimi metodami pozbywać się zagrożenia spod bramki. Tego nie było. Zresztą, to Che Adams jako pierwszy był bliski strzelenia gola, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Po chwili zrewanżował się John Stones. Zawisł w powietrzu niczym Cristiano Ronaldo, ale piłka trafiła w słupek po strzale defensora Manchesteru City.

Wskazówka dla Polski

Już za niecałe 24 godziny reprezentacja Polski będzie w podobnej sytuacji do Szkotów. W Sewilli wyjdziemy jak na ścięcie, przeciwko rywalowi, który ma znacznie więcej jakości piłkarskiej. Tymczasem Szkoci wyszli z otwartą przyłbicą. Stworzyli swoje okazje, jak choćby bardzo mocny strzał Stephena O’Donella. W tej sytuacji kunsztem błysnął Jordan Pickford, a po chwili bliski szczęścia przy dobitce był Che Adams.

Zresztą w drugiej połowie po strzale Dykesa piłkę musiał wybijać z linii bramkowej jeden z Anglików. Po drugiej stronie swoje okazje miał Mason Mount, a później na karnego poszedł Raheem Sterling, ale Mateu Lahoz chyba zasugerował się przeszłością skrzydłowego, który wielokrotnie próbował nabierać arbitrów w podobnych sytuacjach.

Reklama wyspiarskiego futbolu

Czy to był pokaz finezyjnego grania? Na pewno nie. Jednak myśląc wyspiarski futbol, nie mamy na myśli prostackiego kick and rush. Tutaj było przede wszystkim niebotyczne tempo gry. Akcja za akcją, przyspieszanie, jeszcze raz przyspieszanie, a potem na moment zwolnienie, by… jeszcze raz dodać gazu.

Może i nie było goli, ale jeśli Szkoci chcą reklamować swój futbol, zdecydowanie powinni jak najwięcej o tym meczu mówić. Oczywiście to nie jest tak, że mają kadrę złożoną z mało znanych graczy klubów pokroju Livingston czy Kilmarnock. Tam są ważne postacie z Liverpoolu, Manchesteru United itd. Mimo wszystko niewielu traktowało ich poważnie, a pokazali klasę. Dzisiaj byli lepszą wersją Szkocji, niż kilka dni temu na Hampden z Czechami.

Anglia – Szkocja statystyki

60 proc. Posiadanie piłki 40 proc.
9 Strzały 11
1 Strzały celne 1
571 Liczba podań 385
90 proc. Celność podań 80 proc.
13 Faule 14
0 Żółte kartki 2
0 Czerwone kartki 0
2 Spalone 2
6 Rzuty rożne 5

Następne mecze grupy D

Anglia i Czechy mają po cztery punkty, więc w teorii mogą umówić się na remis dający obu drużynom awans do 1/8 finału. To oczywiście utopia, wszak oznaczałoby to wygraną w grupie naszych sąsiadów. Jednak kluczowe będzie starcie Chorwatów ze Szkotami na Hampden. Tam zwycięzca może wziąć wszystko, chociaż niewykluczone, że… obie drużyny pożegnają się z turniejem po fazie grupowej.

Chorwacja – Szkocja, zapowiedź, typy, kursy (22.06, 21:00, Glasgow)
Czechy – Anglia, zapowiedź, typy, kursy  (22.06, 21:00, Londyn)

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO