Aaron Ramsey w Serie A? Walijczyk może otrzymać bardzo atrakcyjną ofertę
18.11.2018

Choć Aaron Ramsey nigdy nie należał do najbardziej rozchwytywanych pomocników w Premier League, to ze względu na sytuację Walijczyka w Arsenalu, piłkarz może liczyć na kilka ciekawych ofert. Wszystko za sprawą kontraktu zawodnika, który obowiązuje tylko do końca czerwca 2019 roku. 

Walijczyk od kilku sezon jest ważnym ogniwem “Kanonierów”. Sytuacja Ramseya nie zmieniła się znacząco po przyjściu Unaia Emery’ego. Hiszpan, podobnie jak jego poprzednik, regularnie stawia na Aarona. Dzięki temu pomocnik Arsenalu może pochwalić się w tym sezonie już 12 występami w Premier League, w których zdobył jedną bramkę i zaliczył cztery asysty.

Ugruntowana pozycja w klubie nie przekonała jednak Walijczyka do podpisania nowego kontraktu. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że Aaron Ramsey po prawie 10 latach gry pożegna się z londyńskim zespołem. Na brak ofert środkowy pomocnik nie może narzekać.

Już w trakcie letniego okna transferowego o Ramseya mocno zabiegała Chelsea. “The Blues” chcieli wykupić zawodnika, gdyż zarząd klubu miał świadomość rywalizacji, jaka może wytworzyć się w zimowym oknie. Biorąc pod uwagę wszelkie informacje, taka sytuacja najprawdopodobniej będzie miała miejsce.

Jeszcze nie tak dawno w  brukowcach mogliśmy znaleźć wiadomości o zainteresowaniu ze strony Bayernu. Niemiecki klub słynie ze sprowadzania piłkarzy, którym kończą się kontrakty. Bawarczycy nie będą jednak jedynym zagranicznym zespołem, który spróbuje sprowadzić Walijczyka. Do walki o podpis zawodnika zamierza włączyć się Juventus.

Według niedzielnych doniesień angielskich mediów, “Stara Dama” jest w stanie zaoferować Aaronowi  zarobki rzędu 10 milionów funtów rocznie. Tym samym Ramsey inkasowałby tygodniówkę w granicach 200 tysięcy funtów.

Nie możemy zapominać o klubach z Premier League. Niewykluczone, że Chelsea nadal nie powiedziała ostatniego słowa w kwestii sprowadzenia pomocnika.

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 110 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!

Komentarze