Już drugi raz w tym sezonie jedna kolejka Betclic 1. Ligi zakończyła się zwolnieniami aż dwóch trenerów. Dosłownie chwilę po Ivanie Djurdjeviciu pracę stracił także szkoleniowiec, którego drużyna jako jedyna z zaplecza PKO BP Ekstraklasy jeszcze nie wygrała. Nieudany powrót po długiej przerwie Wraz z końcem poprzedniego sezonu Betclic 1. Ligi Pavol Stano odszedł z...
polska - strona 2
Niepokojące wieści napłynęły z obozu Radomiaka Radom. Tuż po zakończeniu zremisowanego 2:2 meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa z Motorem Lublin do szpitala trafił zawodnik, który w tym spotkaniu miał bezpośredni udział przy golu swojego zespołu. Z kolei jeszcze w trakcie zawodów musiał zmagać się z innym problemem, który doskwierał mu od czasu poprzedniego występu....
Mimo efektownego zwycięstwa nad Lechią Gdańsk w ostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasie, w obozie Korony Kielce z pewnością nastroje są obecnie minorowe. Bohater starcia z drużyną Johna Carvera w jego końcówce nabawił się bowiem kontuzji, a diagnoza okazała się bolesna. Niewykluczone, że na boisku zobaczymy go dopiero w przyszłym roku. To ogromna wyrwa. Piłkarz Korony...
Przegrana w derbach Podkarpacia ze Stalą Rzeszów doprowadziła do zmiany szkoleniowca w jej imienniczce z Mielca. Funkcję trenera dwukrotnego mistrza Polski przestał pełnić Ivan Djurdjević, z którym „Biało-Niebiescy” przypieczętowali spadek do Betclic 1. Ligi. Klubowe władze ogłosiły już następcę Serba, dla którego jest to powrót na ławkę po ponad półrocznej przerwie. Stal Mielec zwolniła Djurdjevicia...
Ostatnia kolejka azerbejdżańskiej ekstraklasy zakończyła się z półgodzinnym opóźnieniem. Wszystko przez nietypowe wydarzenie w meczu, w którym udział brał reprezentant Polski. Co ciekawe, nastąpiło ono tuż po strzeleniu przez jego zespół gola. Tak długa przerwa chyba nie zadziała dobrze na jego drużynę, bo krótko po wznowieniu gry straciła bramkę. Mecz reprezentanta Polski przerwany Na zakończenie...
Reprezentant Polski zaliczył w ostatni weekend prawdziwe „wejście smoka”. Strzelił bowiem gola ledwie pięć minut po wejściu na plac gry. Przypieczętował nim wygraną swojego zespołu, która mogła pomóc uchronić nowego trenera przed szybkim zwolnieniem. Przełamanie reprezentanta Polski 1440 minut – tyle Sebastian Szymański musiał czekać, by wreszcie wpisać się na listę strzelców. Łącznie z reprezentacją Polski...