Legia wygrała w Poznaniu po bramce Tomasa Pekharta

Legia Warszawa zrobiła kolejny krok w walce o mistrzostwo. Zespół Aleksandara Vukovicia pokonał drużynę Lecha Poznań 1:0.

Słabości Lecha

To kolejne spotkanie, które udowodniło, że przewaga w posiadaniu piłki może nie mieć znaczenia. Podopieczni Dariusza Żurawia zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce (56-44%). To jednak Legia przeprowadziła więcej dobrych akcji i wygrała nie tyle lepszą grą, ale większą konsekwencją.

Dlaczego Lech Poznań nie był w stanie dzisiaj wygrać? Kluczowy okazał się tutaj środek pola, a jego najsłabszym ogniwem okazał się Dani Ramirez. Można było odnieść wrażenie, że Hiszpan nie uczestniczy dzisiaj w zagospodarowaniu środka pola, niewiele przydawał się także w ofensywie. Meczu do najlepszych nie zaliczy również Tymoteusz Puchacz, który oddał dwa groźne strzały i nic poza tym. Timur Żamaletdinow zmarnował dogodną okazję w pierwszej połowie, a Gytkjaer po wejściu na boisko nie miał okazji do zaprezentowania swojej skuteczności.

Legia wygrała dzięki organizacji gry

Czy Legia była bardziej skuteczna? Nie można tego powiedzieć. Zespół Aleksandara Vukovicia po prostu wykorzystał sytuację w 17. minucie, gdy piłkę niemal wprost do bramki wbił Mickey van der Hart. Tomas Pekhart znalazł się wtedy w odpowiednim miejscu i wbił piłkę do bramki, stojąc tuż przed linią.

Jedno trzeba “Legionistom” dzisiaj oddać – byli zespołem lepiej zorganizowanym. Nie mieli problemu z atakiem pozycyjnym, bez względu na to, kto w danej chwili wychodził na połowę rywala

Piłka w siatce Majeckiego

Kontrowersje mogła budzić sytuacja z 55. minuty, gdy do siatki trafił Djordje Crnomarković. Sędzia odgwizdał wówczas spalonego, aczkolwiek na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że Igor Lewczuk znajdował się bliżej bramki. Powtórka jednak potwierdziła pierwotną decyzję Tomasza Musiała.

“Legioniści” utrzymali przewagę

Po wygranej z Lechem Legia wciąż ma osiem punktów przewagi nad drugim Piastem, który dziś znokautował Wisłę Kraków 4:0. Tymczasem “Kolejorz” w tej chwili znajduje się na piątej pozycji, tracąc jeden punkt do podium, a już 12 do lidera.

W następnej kolejce Legia zmierzy się na wyjeździe z podrażnioną Wisłą Kraków. Tymczasem najbliższym rywalem Lecha będzie Zagłębie Lubin.

Fot. YouTube/Ekstraklasa

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO