Wyróżnienia 25. kolejki Premier League

Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej czwartą rundą Pucharu Anglii do gry wróciła Premier League. Zapraszamy już na piętnaste wydanie ”Wyróżnień”, w których wybraliśmy najlepszego piłkarza, gola, młodzieżowca, mecz oraz największą sensację minionej kolejki angielskiej ekstraklasy.
Piłkarz 25. kolejki Premier League – Omar Marmoush (Manchester City)
Imponujący był występ Mikela Merino w wyjazdowym meczu Arsenalu z Leicester. Nominalnie występujący jako defensywny pomocnik Hiszpan z braku laku od 69. minuty uzupełniał pozycję napastnika, co – jak mówił w pomeczowej rozmowie dla „TNT Sports” – robił po raz pierwszy w karierze. Po nieco ponad 10 minutach występu otworzył wynik starcia z „Lisami”, a zaledwie sześć minut później ustrzelił dublet i zapewnił ”Kanonierom” zwycięstwo w trudnym meczu na King Power Stadium.
Jednak scena należała do Omara Marmousha, który w meczu Manchesteru City z Newcastle strzelił pierwszego gola, ustrzelił pierwszy dublet oraz zaliczył premierowego hat-tricka w barwach Manchesteru City. Egipcjanin wszystkie trzy bramki zdobył na przestrzeni 13 minut i 54 sekund. Był to czwarty najszybszy hat-trick w historii gry ”The Citizens” w Premier League. Przebił także Erlinga Haalanda, który swojego pierwszego hat-tricka w Premier League ustrzelił w czwartym meczu. Dla Marmousha zaś był to trzeci występ w tych rozgrywkach.
Omar Marmoush's hat-trick was the fourth fastest (between first and third goals) by a Man City player in Premier League history.⏱️ pic.twitter.com/CVryaTzWXX
— Opta Analyst (@OptaAnalyst) February 15, 2025
Dla Marmousha był to także drugi hat-trick od czasu debiutu w seniorskiej piłce w 2016 roku. Jedynego jak dotąd ustrzelił w listopadzie 2019 roku na poziomie… czwartej ligi niemieckiej. Dokonał tego w wygranym przez rezerwy Wolfsburga 5:0 meczu z HSC Hannover. Egipcjanin po prostu błyszczał w starciu z Newcastle. Wszystko, co dotknął, to zamieniał w złoto.
Dodajmy, że asystę przy bramce Egipcjanina na 2:0 w starciu ze ”Srokami” zaliczył Ederson, stając się tym samym rekordzistą wśród bramkarzy z największą liczbą asyst w Premier League. Była to bowiem szósta asysta Brazylijczyka w tych rozgrywkach. Aż trzy z tych sześciu asyst Ederson zanotował tylko w tym sezonie, co również jest rekordem wśród bramkarzy, którzy kiedykolwiek wystąpili w Premier League.
6 & 3 – Ederson now has the outright most assists of any goalkeeper in Premier League history (6), while he's also become the first keeper to provide three assists in a single campaign. Helpful. #MCINEW pic.twitter.com/Nu9TrqPnNv
— OptaJoe (@OptaJoe) February 15, 2025
Bramka 25. kolejki Premier League – Matheus Cunha vs Liverpool
Po raz szósty w karierze Matheus Cunha miał okazję zmierzyć się z Liverpoolem, z czego piąty raz w barwach Wolverhampton. Nigdy wcześniej nie zanotował jednak bezpośredniego udziału przy bramce swojego zespołu przeciwko ”The Reds”… aż do teraz. W 67. minucie meczu na Anfield strzelił Liverpoolowi pierwszego gola w karierze, a swoim trafieniem podłączył Wolves do tlenu, bowiem do tego momentu gospodarze prowadzili 2:0.
Znakomite było zarówno trafienie Brazylijczyka, jak i asysta przy jego bramce. Świetnie „piętką” zagrał do niego Jean-Ricner Bellegarde. Cunha następnie przełożył piłkę do lewej nogi, „nawijając” przy tym Virgila van Dijka oraz Ryana Gravenbercha, po czym oddał strzał sprzed pola karnego. Futbolówka wylądowała tuż przy dalszym słupku bramki strzeżonej przez jego rodaka – Allisona. Był to dwunasty gol Cunhi w tym sezonie Premier League, czym wyrównał swój najlepszy dorobek w tych rozgrywkach z poprzedniego sezonu.
A superb strike by Matheus Cunha 😮💨 pic.twitter.com/OeQYB43v19
— Wolves (@Wolves) February 16, 2025
Niemal połowę swojego dorobku z tego sezonu, bo aż pięć goli, ustanowił za sprawą bramek spoza „szesnastki”. Żaden inny piłkarz Premier League nie trafiał w tym sezonie do siatki tak często spoza obrębu pola karnego. Dodajmy, że jedną z tych bramek, przeciwko Manchesterowi United, zdobył bezpośrednio z rzutu rożnego. Bramka na Anfield była także jego 26. w Premier League, z czego 17. zdobytą na wyjeździe. Tym samym raptem 35% goli w tych rozgrywkach strzelił na Molineux Stadium.
Młodzieżowiec 25. kolejki Premier League – Yankuba Minteh (Brighton)
W wyróżnieniach 22. kolejki Premier League po raz pierwszy pojawiło się nazwisko Yankuby Minteha. Zdobył bramkę oraz dołożył asystę w wygranym przez Brighton 3:1 na wyjeździe meczu z Manchesterem United. Bohater starcia na Old Trafford tydzień później sensacyjnie rozpoczął na ławce domowy mecz z Evertonem (0:1). Jak informował ”The Athletic”, była to kara od szkoleniowca ”Mew” Fabiana Huerzelera za spóźnienie się na odprawę przed spotkaniem z ”The Toffees”.
Urodzony w 2004 roku skrzydłowy szybko wrócił do łask niemieckiego szkoleniowca, bowiem po raz pierwszy od czasu transferu do Brighton rozegrał dwa mecze z rzędu w pełnym wymiarze czasowym. Trzeci raz z rzędu nie udało mu się zagrać „od deski do deski”, choć jego występ w ligowym meczu z Chelsea zakończył się po 89 minutach. Po raz drugi w ciągu ostatniego miesiąca starcie z klubem „Big Six” Gambijczyk okrasił bezpośrednim udziałem przy dwóch bramkach jego zespołu.
Yankuba's brilliant brace to beat Chelsea! ⚽️⚽️ Highlights in partnership with @MPBcom. 🤝 pic.twitter.com/LT9qEi4grw
— Brighton & Hove Albion (@OfficialBHAFC) February 15, 2025
Gambijczyk wkręcał w ziemię i ośmieszał Marca Cucurellę. Zrobił to przy obu golach. Ustrzelił pierwszy dublet na angielskich boiskach. Asysty przy obu bramkach 20-latka zaliczył Danny Welbeck. Po raz ostatni dwie asysty w jednym meczu Premier League Anglik miał w maju 2017 roku, jeszcze jako piłkarz Arsenalu. Po starciu z ”The Blues” dorobek Minteha w barwach Brighton wynosi pięć goli i trzy asysty, a jego połowę ustanowił w starciach z klubami „Big Six”. Oprócz dubletu z Chelsea oraz gola i asysty z Manchesterem United trafił także do siatki w wygranym 3:2 meczu ze Spurs.
Mecz 25. kolejki Premier League – Liverpool – Wolverhampton 2:1
Raz jeszcze wracamy na Anfield, gdyż naszym zdaniem tam odbył się najlepszy mecz 25. kolejki Premier League. Liverpool na starcie z Wolverhampton wyszedł nakręcony, bowiem na przestrzeni tygodnia został wyrzucony z FA Cup przez szorujące po dnie tabeli Plymouth oraz wypuścił z rąk zwycięstwo w ostatnich w historii derbach Merseyside na Goodison Park. Choć zespół Vitora Pereiry nie przestraszył się lidera, w 15. minucie goście w dość pechowych okolicznościach musiał wyciągać piłkę z siatki.
Toti Gomes próbował przeciąć podanie Mohameda Salaha do Diogo Joty, ale futbolówka po jego zagraniu przypadkowo wylądowała pod nogami Luisa Diaza. Kolumbijczyk po chwili wpakował piłkę do bramki… brzuchem. Tym trafieniem zakończył serię dziesięciu występów bez gola. Ostatni raz do siatki trafił jeszcze w 2024 roku. 20 minut później Kolumbijczyk znów odegrał kluczową rolę, gdyż wywalczył rzut karny, choć trzeba przyznać, że trochę naciągany. Jose Sa dał jednak pretekst do wskazania przez Simona Hoopera na ”wapno”.
Luis Diaz has scored for Liverpool for the first time since the 29th December against West Ham.
He ends a 10-game run with a goal or an assist across all competitions. 🙌 pic.twitter.com/yt9Ln4KK0w
— Squawka Live (@Squawka_Live) February 16, 2025
Do ”jedenastki” podszedł Mohamed Salah i pewnym strzałem w środek podwyższył na 2:0. Był to jego 101. gol strzelony w Premier League na Anfield. Tylko Sergio Aguero oraz Thierry Henry strzelali w tych rozgrywkach więcej goli na jednym obiekcie (kolejno 106 na Etihad i 116 na Highbury). Egipcjanin strzelił także już 32. gola z rzutu karnego dla Liverpoolu w Premier League. Więcej bramek z jedenastu metrów w tych rozgrywkach zdobyli tylko Harry Kane (33), Frank Lampard (43) i Alan Shearer (56).
Tuż po przerwie Salah drugi raz umieścił piłkę w siatce, ale chorągiewka sędziego linowego od razu powędrowała w górę. Dubletu nie dane mu było także ustrzelić kilka minut później, bowiem rzut karny po rzekomym faulu na Diogo Jocie został anulowany po analizie VAR. Niedługo później, w 67. minucie piłka wylądowała za to w bramce ”The Reds”, o czym wspominaliśmy w segmencie „bramka kolejki”. Wtedy mecz rozkręcił się na dobre. Liverpool w drugiej połowie… nie istniał!
Liverpool are now unbeaten in their last 21 Premier League games:
WWWWDWWWWDDWWWDDWWWDW
But they didn't have it all their own way against Wolves, failing to have a single shot in the second half of a PL game at Anfield for the first time since Opta records began.👀 pic.twitter.com/83z6doa050
— Squawka (@Squawka) February 16, 2025
Od momentu bramki kontaktowej Matheusa Cunhi Liverpool zaczął nerwowo bronić wyniku 2:1. Gospodarze w bólach dowieźli korzystny wynik do samego końca i zanotowali już 21. z rzędu ligowy mecz bez porażki. W drugiej połowie nie oddali jednak ani jego strzału (wyżej wspomniane uderzenie Salaha zostało anulowane w wyniku spalonego), przy czym ”Wilki” oddały ich aż dziesięć. Tym samym już po raz ósmy z rzędu Liverpool pokonał w Premier League zespół z Molineux Stadium.
Sensacja 25. kolejki Premier League – „Mewy” podziobały Chelsea (3:0)
Nic dwa razy się nie zdarza? Na pewno nie w przypadku Chelsea, bowiem „The Blues” zaledwie sześć dni po pucharowej porażce znów przegrali na wyjeździe z Brighton. W meczu czwartej rundy FA Cup zespół Enzo Mareski uległ na The Amex Stadium 1:2, tym razem zaś został rozbity 0:3. W tym wydaniu wyróżnień była już mowa o dublecie Minteha, ale Gambijczyk trafiał na 2:0 i 3:0. Wynik tej rywalizacji otworzył Kaoru Mitoma, który piłkę do bramki Chelsea wpakował także w meczu Pucharu Anglii.
W meczu ligowym Japończyk wynik otworzył, z kolei w pucharowym starciu zamknął. Asystę przy jego bramce na 1:0 zanotował… bramkarz. Bart Verbruggen odkupił nią winy za kuriozalnego samobója, którego zaliczył w meczu FA Cup z „The Blues”, a także słaby występ z Forest, gdzie aż siedem razy musiał wyciągać piłkę z siatki, z czego raz z własnej winy, gdy podał wprost pod nogi Joty Silvy. Holender został już piątym golkiperem z asystą w tym sezonie Premier League. Ostatni raz w sezonie 2010/11 aż tylu bramkarzy zaliczyło asystę w jednych rozgrywkach Premier League.
5 – Bart Verbruggen is the fifth different goalkeeper to assist a Premier League goal this season (after Ederson, Flekken, Pickford, and Leno); the most in a single campaign since 2010-11 (5). Launch. pic.twitter.com/QKrBfiPvXU
— OptaJoe (@OptaJoe) February 14, 2025
W 35. minucie miała jednak miejsce kontrowersja, która mogła zaważyć na dalszym przebiegu meczu. Sędzia Chris Kavanagh nie zaliczył bramki wyrównującej Enzo Fernandeza, gdyż uznał, że w walce o pozycję pchnął Joela Veltmana. W powtórkach wyraźnie jednak było widać, że Holender dużo dołożył od siebie. Strzał Argentyńczyka nie mógł więc zostać uznany jako celny, w wyniku czego statystyka ta po stronie Chelsea na koniec wyniosła „zero”. Ostatni raz ani jednego celnego strzału „The Blues” w meczu ligowym nie oddali we wrześniu 2021 roku.
Po raz trzeci na przestrzeni czterech ostatnich wyjazdów na The Amex Stadium Chelsea poniosła porażkę, z czego po raz drugi różnicą trzech bramek. W październiku 2022 roku „The Blues” ulegli aż 1:4. Porażka 0:3 była najwyższą za kadencji Enzo Mareski na Stamford Bridge. Z kolei ostatni raz podobnie wysoko Chelsea przegrała w kwietniu 2024 roku, gdy na Emirates Stadium Arsenal zmiażdżył ją 5:0. Rozmiary tej porażki są o tyle zaskakujące, że poprzednie dwa ligowe mecze Brighton przegrało i to bez strzelonego gola. A tymczasem tu była widoczna… różnica klas!
Wyniki 25. kolejki Premier League + tabela:
- Brighton 3:0 Chelsea
- Leicester 0:2 Arsenal
- Manchester City 4:0 Newcastle
- Southampton 1:3 Bournemouth
- Fulham 2:1 Nottingham
- Aston Villa 1:1 Ipswich
- West Ham 0:1 Brentford
- Crystal Palace 1:2 Everton
- Liverpool 2:1 Wolverhampton
- Tottenham 1:0 Manchester United