Grabara nie gryzie się w język: „Ciągłe pytania o kadrę są natarczywe i krzywdzące”

Kamil Grabara od wielu lat uznawany jest za bramkarza o ogromnym potencjale, któremu zapisana jest w gwiazdach wielka kariera. Były bramkarz młodzieżowych drużyn Liverpoolu właśnie rozpoczął swój drugi sezon w VFL Wolfsburg na poziomie Bundesligi. W wywiadzie z „Eleven Sports”, w rozmowie z Mateuszem Święcickim poruszono wiele tematów: od specyfiki gry bramkarza po kibicowanie Barcelonie. Nie brakowało pytań o kadrę, Marcina Bułkę czy… nicnierobienie.
Grabara bez ogródek: „W swojej głowie jestem najlepszy na świecie”
Grabara jak doskonale wiadomo jest bramkarzem. Jako zawodnik podchodzi bardzo profesjonalnie do swoich obowiązków. A co robi, gdy już czas na pracę zostawia za sobą?
– Jak nie muszę robić nic to odpoczywam. Jesteśmy jako piłkarze bardzo uprzywilejowani. Fajnie, że nie muszę nic robić w wolnym czasie – mam wrażenie, że jeszcze się w życiu narobię, więc odpoczywam.
Polak wie, co ma robić. Jego etyka pracy sugeruje, że może zajść naprawdę daleko. Work-life balance jest bardzo ważny – tak jak i dobry humor.
– [Padło pytanie czy ma top etykę pracy- MZ] Nieskromnie powiem, że tak. Urazy jak mam to są niefortunne. Staram się przedłużać karierę, jak się tylko da. (…) Nie przychodzę na trening by przepracować 90 minut, tylko wymagam od siebie i innych. Macie teraz Bundesligę to moglibyście na trening wysłać ze trzy wozy transmisyjne. Polaków za dużo tutaj teraz nie gra.
Szczery do bólu z nutą humoru
Grabara jest zdania, że dziennikarze olewali przez wiele lat pozycję bramkarza, a ich widoczność poprawiło wiele statystyk, jak choćby „prevented goals”. Uważa też, że określenie z polską szkołą bramkarzy jest odrobinę przereklamowane. Wszystko z powodu lichej obecności golkiperów znad Wisły w naprawdę topowych klubach.
Mam wrażenie, że poza Wojtkiem Szczęsnym i Jerzym Dudkiem my nie mieliśmy bramkarzy w topowych klubach. Polska niby bramkarzami stoi, mamy dobrych, albo zwyczajnie przeceniamy rzeczywistość. Uważam, że jeżeli jesteś dobrym bramkarzem to o Twojej jakości mówi to, że grasz w top klubach. Z całym szacunkiem, ale np. Artur Boruc grał tylko w Celtiku. Jeszcze Józef Młynarczyk wygrał Ligę Mistrzów z Porto. Uważam się za dobrego, ale muszę dołączyć do lepszego klubu, by uważać się bardzo dobrego. Jestem solidnym i to w klubie z TOP 5 lig europejskich.
Jerzy Dudek (free) – Liverpool to Real Madrid (2007) pic.twitter.com/RRGqa2qMSE
— Transfersthathappened (@actualtransfers) May 6, 2025
Swego czasu w mediach mówiło się, że Grabara jako bramkarz był sugerowany Juventusowi przez Wojciecha Szczęsnego. Jaka jest reakcja bramkarza Wolfsburga na tę informację?
– Ja w swojej głowie jestem najlepszym na świecie. Jak nie będziesz się cenić, to nikt Cię nie doceni. Wojtek jest oszczędny w pochwałach, więc na pewno jest to duża zachęta do dalszej pracy, ale to nie tak, że dzięki Wojtkowi mam ochotę się rozwijać.
Grabara przyznał, że Bundesliga jest wyjątkowa. Otoczka wokół ligi powoduje, że spełniają się dziecięce marzenia.
– To miejsce gdzie co sobotę czy niedzielę czujesz się wyjątkowo. Wszędzie są pełne stadiony, wszędzie o tym piszą – pod tym stadionem widzisz widok, o którym sobie marzysz jako dziecko. Właśnie tak sobie to wizualizowałem. W mojej głowie, nawet po awansie z Kopenhagą do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, marzyłem o tym TOP 5 – no może poza ligą francuską.
🚨NEW: Wolfsburg pay €13.5m for Copenhagen goalkeeper Kamil Grabara, of which 20% [€2.7m] will go to Liverpool. – @azwazsport pic.twitter.com/SjKBCgNRiT
— Anfield Sector (@AnfieldSector) September 6, 2023
Mówi się, że gdy weźmie się 100 najlepszych tenisistów i rozłoży ich umiejętności na czynniki pierwsze to nie różnią się zbytnio. Grabara zasugerował, że w piłce nożnej jest tak samo.
– Według mnie są, brzydko mówiąc, bramkarze treningowi – najlepszymi w treningu, miałem kilku takich – ale też bramkarze meczowi. I tacy są najlepsi. Jakbyśmy zebrali 20-stu, 30-stu z tych najlepszych – nie byłaby za duża różnica (…) Jako bramkarz myślę, że intuicja to sztuka wizualizacji, dzieje się coś, co Cię spotkało i od razu wiesz jak się zachować. Doświadczenie jest tu kluczowe – robisz po pewnym czasie rzeczy z automatów.
Kto jest bardzo dobrym nieoczywistym golkiperem? Co może być dobrym sposobem na progres sportowy? Grabara nie wahał się z odpowiedzią.
– Dziś ciężko traktować bramkarzy niesprawiedliwie. Ciężko mi rzucić takie nazwisko. Moim ulubionym jest Alisson, trenowałem z nim rok, najwięcej się nauczyłem, uważam, że na planecie Ziemia nie ma lepszego. (…) Każdy stres jesteś w stanie przetrenować. Jak bramkarz tego nie umie, nie potrafi uspokoić – na dłuższy czas nie jesteś w stanie grać na najwyższym poziomie. Najlepszy przykład to Loris Karius. Myślę, że do dziś zbiera tego żniwa. Łatwo jest spaść z wysokiego konia i znów się na niego wdrapać. On pomimo tego dalej gra, środowisko powinno to docenić. Dla mnie stres jest najgorszy jak go w meczach nie ma.
⚠️ 𝐎𝐅𝐈𝐂𝐈𝐀𝐋!
PAUL SIMONIS É O NOVO TÉCNICO DO WOLFSBURG! 🟢⚪️
Contrato até 2027. 🇳🇱✍️ pic.twitter.com/UtZozDeZKv
— Bundesliga Insider (@BundesInsider) June 12, 2025
Nowym szkoleniowcem Wolfsburga jest były trener zdobywcy Pucharu Holandii Go Ahead Eagles Deventer – Paul Simonis. Ma on już ksywkę „Gouda Guardiola”. Czego można się spodziewać po nowym Wolfsburgu? Jaki Grabara ma cel na nowy sezon?
– Myślę, że zdarzy nam się trochę wpadek, nie da się wyplenić pewnych nawyków w 6 tygodni. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do wygrywania meczów, co brzmi dziwnie. W niektórych meczach my byliśmy, po prostu graliśmy na boisku i tyle.
– Życzyłbym sobie jak najlepszego wyniku drużynowego, bo wtedy każdy z nas będzie doceniony. Każdy z nas jest bardziej atrakcyjnym produktem jeśli drużyna dobrze gra. Sporo zespołów gra w pucharach, więc głupio by było nie wywalczyć choćby tej Ligi Konferencji. Oby skończyć sezon w tych rejonach tabeli.
Temat kadry i oglądania futbolu
Nie mogło zabraknąć pytań o kadrę. Grabara wyraził się jasno na temat częstotliwości pytań o reprezentację. Podobnie w kwestii transferu Marcina Bułki do Arabii Saudyjskiej.
– Jestem chyba jedynym piłkarzem na świecie, który jest pytany o kadrę swojego kraju i przez trzy lata na niej nie był. Uważam, że to krzywdzące, natarczywe w moim kierunku. Jest to trochę męczące, że mnie tam nie ma i ciągle się mnie o to pyta. Reasumując, jestem gotowy, jak nie będę powołany – to przywykłem do tego, że nie jeżdżę. (…) Bardzo łatwo się wszystkim ocenia. Nie ukrywajmy, zdanie postronnych osób w takiej sytuacji nie ma znaczenia. Dajmy decydować Marcinowi za swoje życie, nikogo tym nie krzywdzi. Życzę każdemu takiego bogactwa wyboru, takiej zagwozdki. Każdy transfer do Arabii Saudyjskiej jest inny.
Jak wygląda u Grabary podejście do oglądania piłki? Selekcjonuje treści, ale pilnuje „swoich” drużyn. Irytuje go z biegiem czasu też podejście w przepisach do bramkarzy.
– Kiedyś dużo więcej piłki konsumowałem, teraz głównie Bundesliga, Liga Mistrzów i Kopenhagi każdy mecz – od serca, lubię oglądać ich mecze. Do tego Ruch Chorzów – i w zasadzie tyle. Wkurza mnie kastrowanie bramkarzy. Nie możemy wychodzić poza linię, teraz osiem sekund. Każdy aut wyrzuca się z 20 sekund. Zaraz nam zabronią używać rąk podczas karnych. Ja wiem, że premiować ma to drużynę atakującą, ale to zachodzi już pod ekstremum.
Gdy Grabara zakochał się w FC Barcelonie – u wielu ludzi było podobnie. W ostatnim sezonie wielu zakochało się konkretnie w Barcelonie i tym jak gra. Bramkarz dostrzega tu podobieństwa. Ucieszył go też powrót Wojciecha Szczęsnego z emerytury.
– Ja mam wrażenie, że ludzie często odzyskują miłość do piłki wtedy, gdy jest mocna Barcelona. Tak było np. ze mną jak grał Ronaldinho, potem ludzie mieli tak gdy Messi robił to co robił – a teraz wiemy, co Yamal wyprawia. Mi trochę oglądanie Barcelony sprawiało przykrość – bo jak oni grali, a w środę grałem mecz to miałem wrażenie, że to są dwie różne dyscypliny sportu. (…) Wojtek wracający z emerytury był momentem, rzadkim, gdy cieszyłem się, że coś wyszło mojemu koledze. Obaj mamy takie poczucie humoru, że pewnie dostalibyśmy jakiś wyrok, pewnie zawiasy, ale Wojtek miałby dobrego adwokata.
Te i inne tematy w wywiadzie dla Eleven Sports na kanale YouTube (video na górze strony).
Fot. screen YouTube/ Eleven Sports